reklama

Niezgoda i Kante potrafią strzelać dla Legii gole, ale muszą to robić regularnie. Okazja w niedzielę w Gdyni z Arką

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 
Niezgoda i Kante potrafią strzelać dla Legii gole, ale muszą to robić regularnie. Okazja w Gdynia z Arką Grzegorz Galasinski/Polska Press
W niedzielę Jose Kante strzelił pierwsze trzy ligowe gole w tym sezonie. Dwa dołożył w Pucharze Polski, z czego drugiego w środę. Drugi napastnik Legii Warszawa, Jarosław Niezgoda, ma już ich siedem. Czy stołeczny klub w końcu przestanie mieć problem ze skutecznością?

- Musimy mieć się na baczności i być świadomi, że po wygranej 7:0 z Wisłą Kraków będzie się o nas mówiło jeszcze więcej. Jak na przykład Zagłębie Lubin wygrało 5:0 z Wisłą Płock, to takiego szumu nie było - przestrzegał trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković. Jego zespół zmienił się podczas ostatniej przerwy na mecze drużyn narodowych.

Przed nią Legia poniosła dwie porażki. Dotkliwe, bo u siebie przegrała 1:2 z Lechią Gdańsk i w Gliwicach 0:2 z Piastem, który w poprzednim sezonie odebrał „Wojskowym” tytuł mistrza Polski. Tylko dzięki słabości pozostałych drużyn strata do pierwszego miejsca w PKO Ekstraklasie nie powiększyła się drastycznie. Mimo to przyszłość Vukovicia jako pierwszego trenera stołecznej ekipy stanęła pod znakiem zapytania. Wygrane 2:1 z Lechem Poznań i 7:0 z Wisłą te spekulacje zakończyły.

- Nie możemy popadać ze skrajności w skrajność. Jeśli teraz zapanuje w drużynie euforia, to doprowadzi ona do tego, że znów będziemy mieli problem. Sztuka polega na jednym i stałym podejściu, które wymaga pewności siebie i pokory. Często jednego lub drugiego w Legii brakuje, nie tylko zawodnikom - stwierdził 40-letni Serb jeszcze przed środowym starciem 1/16 finału Pucharu Polski, w którym stołeczny zespół wygrał z drugoligowym Widzewem Łódź 3:2.

Zmiana w grze zbiegła się z kilkoma decyzjami podczas przerwy na kadrę. Luquinhas, który wcześniej jako skrzydłowy był efektowny, ale nie efektywny przeszedł do środka pola, za napastników. W niedzielę zdobył pierwszą bramkę w barwach Legii. W zespół wpasował się Paweł Wszołek, który kontrakt podpisał jeszcze we wrześniu. Przeciwko Wiśle strzelił gola i miał dwie asysty. Kolejne trafienie dołożył w Łodzi. Na drugim skrzydle wreszcie zaczął dawać więcej Arvydas Novikovas, który zdobył bramki i z Lechem, i z Wisłą, przeciwko której też asystował.

- Niektórzy gracze powinni poczuć się pewniej i ten moment wykorzystać. Mogą to zrobić, jeśli z odpowiednią koncentracją będą podchodzić do każdego kolejnego treningu. Po to, by robić postępy indywidualnie i grupowe. Jeśli nie potwierdzimy dobrej formy w nasępnych meczach, to o wygranej z Wisłą szybko się zapomni. Mamy dopiero dwie wygrane po dwóch przegranych. Dalej musimy szukać dobrej gry i kolejnych wygranych - apelował Vuković.

O te może być łatwiej, jeśli skuteczni będą napastnicy. Tych Legia ma dwóch - Jarosława Niezgodę i Jose Kante. Pierwszy zdobył siedem bramek w 11 ligowych meczach, choć pięć z nich w dwóch spotkaniach. Drugi strzelił hat-tricka z „Białą Gwiazdą” i były to jego pierwsze trafienia w tym sezonie ekstraklasy. Wcześniej wchodził na boisko w drugich połowach, m.in. dlatego że latem był z kadrą Gwinei na Pucharze Narodów Afryki i potrzebował więcej czasu na wejście do polskiej ligi.

- W Legii nie ma napastnika numer jeden i numer dwa. W obu jednakowo wierzę i są dla mnie tak samo ważni. Cieszę się, że potwierdzają, że potrafią zdobywać bramki. Jarek poprzedni sezon stracił przez kłopoty zdrowotne, Jose był poza klubem. Mimo to postawiliśmy na nich i muszą kontynuować serię - stwierdził Vuković.

Najbliższa okazja to niedzielny mecz 14. kolejki z przedostatnią Arką w Gdyni.

- Arka zmieniła trenera [Jacka Zielińskiego zastąpił Aleksandar Rogić - red.] i zaczęła grać inaczej. Czeka nas tam trudne spotkanie. Świadczy o tym choćby remis z Lechią Gdańsk dwa tygodnie temu - przestrzegł serbski szkoleniowiec.

PKO Ekstraklasa, 14. kolejka
Sobota: Korona Kielce - Zagłębie Lubin (godz. 15, transmisja nSport+), Cracovia - Lechia Gdańsk (g. 17.30, Canal+ Sport, TVP 2), Pogoń Szczecin - Lech Poznań (g. 20, Canal+ Sport);
Niedziela: Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź (g. 12.30, Canal+ Sport), Górnik Zabrze - Piast Gliwice (g. 15, Canal+), Arka Gdynia - Legia Warszawa (g. 17.30, Canal+);
Poniedziałek: Śląsk Wrocław - Wisła Płock (g. 18, Canal+ Sport), Raków Częstochowa - Wisła Kraków (g. 20.30, Canal+ Sport).

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Materiał oryginalny: Niezgoda i Kante potrafią strzelać dla Legii gole, ale muszą to robić regularnie. Okazja w niedzielę w Gdyni z Arką - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Cześć chłopaki ...Niektóre dziewczyny też uwielbiają piłkę nożną .. Bardzo gorące Dziewczyny - fani piłki nożnej .... nie pożałujesz .. Zarejestruj się .. (skopiuj link) awaiting.icu

G
Gość

Nowa strona ero na której znajdziesz sasiadke.

Ponad milion ofert z całego świta!

www.exslove.com.pl

Załóż konto za friko, Przeglądaj panienki!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3