Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Nowak spędzi pół roku na ławce?

Paweł Hochstim/Dziennik Łódzki
Nowak (nr 21) będzie miał problem z grą w kadrze, jeśli nie będzie występował w klubie
Nowak (nr 21) będzie miał problem z grą w kadrze, jeśli nie będzie występował w klubie Sylwester Wojtas (Ekstraklasa.net)
Wciąż nie jest wyjaśniona najbliższa przyszłość Dawida Nowaka, któremu z końcem roku wygaśnie kontrakt. Swoje ostatnie pół roku w Bełchatowie może spędzić na ławce rezerwowych - donosi Dzienik Łódzki.

Taka jest decyzja szefów klubu, którzy liczą, że Nowak zdecyduje się na przedłużenie umowy z GKS. Piłkarzem najbardziej zainteresowana jest Polonia Warszawa, ale jej właściciel Józef Wojciechowski nie chce zapłacić żądanych przez bełchatowian pieniędzy.

Nowak ma wpisaną do kontraktu klauzulę jego rozwiązania w wysokości miliona euro. Wojciechowski, który wie, że za pół roku może mieć Nowaka za darmo, proponował szefom GKS kwotę znacznie niższą. Nieoficjalnie wiadomo, że propozycja Polonii wynosiła zaledwie 200 tysięcy euro. Jeszcze kilka tygodni temu słychać było o zainteresowaniu Nowakiem Wisły Kraków i Legii Warszawa, ale oba kluby ostatecznie nie złożyły propozycji klubowi z Bełchatowa. Być może liczą na to, że po 1 lipca podpiszą kontrakt z piłkarzem, który będzie obowiązywał od 1 stycznia, i nie będą musieli płacić GKS.

Sytuacja wydaje się patowa, bo trudno przypuszczać, by Nowak zdecydował się na przedłużenie umowy z GKS, skoro w Polonii może zarabiać nawet ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie netto. Z kolei właściciel Czarnych Koszul nie zapłaci bełchatowianom większej kwoty. - Jeśli okaże się, że Dawid podpisze wcześniej umowę z Polonią, nie może liczyć na to, że spokojnie dogra sobie do końca rundy w GKS. Jeśli nie będziemy mogli wiązać z nim przyszłości, to nie ma sensu, żeby grał - mówi nam anonimowo jeden z bełchatowskich działaczy. Dla piłkarza może to być spory problem, bo przez pół roku trudno będzie mu utrzymać wysoką formę bez grania. A poza tym będzie znacznie mniej zarabiał, bo główną część jego zarobków stanowią tzw. wyjściówki, które otrzymuje za każdy mecz, w którym zagra dłużej niż 45 minut.

Nowak jest jednym z faworytów selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudy. Jeśli przez pół roku nie będzie grał, może stracić miejsce w reprezentacji.

Do tej pory największe problemy mieli piłkarze Śląska Wrocław, którzy związywali się kontraktami z innymi klubami na kilka miesięcy przed końcem obowiązującej umowy. Trener wrocławskiej drużyny Ryszard Tarasiewicz otwarcie mówił, że nie potrzebuje takich graczy. Okazuje się, że wprowadził modę, którą zaczyna stosować się także w innych klubach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to próba zastraszenia zawodników.

Z drugiej strony trudno dziwić się klubowi, że kończąc współpracę z piłkarzem chce zarobić na jego odejściu. Dobrze byłoby, gdyby Nowak i GKS się dogadali, bo na odsunięciu piłkarza od gry tracą wszyscy - i on sam, i klub.

Gdy zimą 2007 roku Radosław Matusiak odchodził z GKS do włoskiego US Palermo, wcześniej zgodził się na zmianę warunków umowy, bo - według poprzedniej - mógł rozstać się z bełchatowskim klubem za śmiesznie małe pieniądze. Dzięki podpisaniu nowej umowy Matusiak zarobił znacznie więcej w GKS, a klub sprzedał go drożej.

Nie wszyscy jednak umieli porozumieć się z GKS. W ostatnich latach bezpłatnie z GKS odeszli m.in. Łukasz Garguła i Tomasz Jarzębowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24