Nowy sztab i sześciu do odstrzału. Mocny początek roku u Górali

Przemysław Drewniak
Przemysław Drewniak
Robert Kasperczyk ma już za sobą pierwsze spotkanie z piłkarzami Podbeskidzia
Robert Kasperczyk ma już za sobą pierwsze spotkanie z piłkarzami Podbeskidzia Tomasz Bolt/Polska Press
Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej PKO Ekstraklasy. Pierwsze dni po zimowej przerwie były intensywne - klub przedstawił zawodnikom i kibicom nowy sztab szkoleniowy, a kilku zawodników wystawił na listę transferową.

W pierwszy weekend nowego roku zawodnicy zostali poddani m.in. badaniom krwi, testom kondycyjnym i wytrzymałościowym.
Jednocześnie po raz pierwszy spotkali się z trenerem Robertem Kasperczykiem i jego nowym sztabem. Ten niemal w całości będzie złożony ze szkoleniowców, z którymi Kasperczyk współpracował wcześniej w Cracovii. Drugim trenerem został Kordian Wójs, trenerem bramkarzy Rafał Skórski, a trenerem przygotowania motorycznego Jerzy Lipczyński, który ma za sobą pracę m.in. w Hutniku Kraków. W sztabie pozostał za to Adrian Olecki, pełniący funkcję analityka i trenera drugiej drużyny.

Nowością była również absencja sześciu zawodników, których Podbeskidzie po ostatecznej konsultacji z Kasperczykiem wystawiło na listę transferową. Znaleźli się na niej Rafał Leszczyński, Bartosz Jaroch, Tomasz Nowak, Aleksander Komor, Ivan Martin i Rafał Figiel.

Decyzja ta może nie jest zaskakująca, biorąc pod uwagę poziom gry wspomnianej szóstki w Ekstraklasie, ale na pewno ważna w odniesieniu do niedawnej historii klubu. Górale nie kierowali się sentymentem. Nowak, Figiel i Komor byli filarami zespołu, który w lipcu wywalczył awans do Ekstraklasy. Jaroch występował w bielskim klubie najdłużej ze wszystkich obecnych zawodników, bo od 2015 roku (z przerwą na półroczne wypożyczenie w Zniczu Pruszków). Niewiele krótszy staż miał Leszczyński, który przy Rychlińskiego spędził cztery i pół roku.

Wszyscy wymienieni zawodnicy wciąż mają obowiązujące kontrakty z Podbeskidziem. Wystawienie na listę transferową oznacza, że klub nie będzie im robił problemów przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy. Większość z nich nie powinna mieć trudności ze znalezieniem nowych pracodawców w pierwszej lidze - Figiel lada dzień powinien wzmocnić GKS Tychy.

W najbliższych dniach Podbeskidzie będzie intensywnie pracować nie tylko nad formą, ale przede wszystkim nad wzmocnieniami. Na razie jedynym potwierdzonym zimą transferem jest Rafał Janicki. Rozpoczynający się tydzień, oprócz nowych piłkarzy, może przynieść również "transfer" do działu sportowego klubu. Prezes Bogdan Kłys w niedzielnym wydaniu programu Cafe Futbol w Polsat Sport potwierdził, że dopina już szczegóły umowy z Janem Nezmarem. Czeski dyrektor sportowy, który jest twórcą sukcesów Slavii Praga i Slovana Liberec, w najbliższych dniach przyjedzie do Bielska-Białej.

- Jest już po rozmowie z trenerem Kasperczykiem - przyznaje Kłys. - Jesteśmy bardzo blisko podpisania umowy. Do czerwca ma być naszym doradcą, bo ma do wypełnienia swoje obowiązki w Czechach, ale jesteśmy umówieni, że od połowy roku przejmie obowiązki dyrektora sportowego.

W poniedziałek piłkarze Podbeskidzia odbędą pierwszy trening. Do rundy wiosennej będą przygotowywać się na obiektach w Bielsku-Białej i okolicach.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Materiał oryginalny: Nowy sztab i sześciu do odstrzału. Mocny początek roku u Górali - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie