Oceniamy piłkarzy Lecha: Kapitalny Kotorowski i antybohater Możdżeń

JAC/Głos Wielkopolski
Efektowne robinsonady Krzysztofa Kotorowskiego uratowały w drugiej połowie Lecha od utraty bramki
Efektowne robinsonady Krzysztofa Kotorowskiego uratowały w drugiej połowie Lecha od utraty bramki Ryszard Kotowski/Ekstraklasa.net
Mecz z Wisłą Kraków można z pewnością zaliczyć piłkarzom Lecha Poznań na plus. W Grodzie Kraka zabrakło szczęścia, ale też optymalnej formy niektórych zawodników. Zobacz jak ich oceniliśmy.

Krzysztof Kotorowski - 7. Od początku spotkania bardzo pewny w swoich interwencjach. Imponował ustawieniem i wybronił niemrawe strzały krakowskich piłkarzy. Po przerwie popisał się kapitalnymi interwencjami po groźnych strzałach rywali.

Marcin Kikut - 6. Po raz pierwszy od bardzo dawna zagrał na prawej obronie. Dobrze asekurował się po tej stronie boiska z Mateuszem Możdżeniem. Chyba trochę za mało włączał się do akcji ofensywnych. Nie popełnił poważniejszego błędu.

Hubert Wołąkiewicz - 5. Także u trenera Rumaka pozostaje jednym ze środkowych obrońców. Na początku meczu otrzymał mocne uderzenie w nos i wydawało się, że może opuścić boisko. Wytrwał do końca pierwszej połowy, potem zmieniony przez Arboledę.

Marcin Kamiński - 6. Po eksperymentach z grą w pomocy, wrócił na środek obrony. To z pewnością jest jego pozycja. Dobrze współpracował z Wołąkiewiczem. Miał kilka udanych interwencji i zasłużył na dobra ocenę.

Luis Henriquez - 6. Panamczyk sporo się napracował w tym pojedynku, zarówno w obronie, ale też w akcjach ofensywnych zespołu. Praktycznie bez żadnego błędu, przede wszystkim w obronie. Nieźle uzupełniał się po lewej stronie boiska z Ubiparipem.

Dimitrije Injać - 5. Dima także u trenera Rumaka ma spory kredyt zaufania. Niestety, w pierwszej połowie miał kilka niepotrzebnych strat, ale na szczęście rywale nie potrafili tego wykorzystać. Ale jak zwykle nie brakowało mu waleczności i ambicji.

Rafał Murawski - 5. Było wyraźnie widać, że "Muraś" dawno nie występował na boisku. Nie popełniał rażących błędów, ale brakowało mu "czucia piłki". Z każdym następnym meczem powinien być coraz lepszy.

Mateusz Możdżeń - 3. Powinien zostać bohaterem, bo miał przynajmniej trzy świetne okazje do zdobycia gola. Niestety, za dwa głupie faule, otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko, a jego koledzy ofiarnie bronili się przez pół godziny.

Semir Stilić - 5. W pierwszej połowie rzeczywiście próbował swoich niekonwencjonalnych podań, jednak obrona Wisły grała uważnie. Po czerwonej kartce dla Możdżenia, zmienił go Djurdjević, aby wzocnić defensywę. Ale zagral poprawnie.

Vojo Ubiparip - 5. Od bardzo dawna po raz pierwszy zagrał w pierwszym składzie. Dobrze współpracował po lewej stronie boiska z Henriquezem. Brakowało mu jednak odpowiednich decyzji, aby zrobić większe zagrożenie pod bramka rywali.

Artjom Rudniew - 6. Środkowi obrońcy Wisły zmęczyli go mocno stałą opieką i skakaniem na plecy. Starał się, choć niewiele zagrożenia stworzył pod bramką przeciwnika. Potem pracował też w defensywie, kiedy drużyna grała w osłabieniu.

Zmiennicy: Manuel Arboleda, Siergiej Kriwiec i Ivan Djurdjević - dali dobre zmiany i każdy wykonywał dobrze swoją pracę na boisku. Cała czternastka walczyła równie ambitnie i bardzo ofiarnie. Na pewno był to zdecydowanie inny Kolejorz, niż za trenera Bakero.

Skala ocen: 1-10

Głos Wielkopolski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24