Oceny piłkarzy Lechii za mecz z Piastem. Peszko, czyli pan piłkarz

jac
Lechia - Piast 3:2
Lechia - Piast 3:2 Fot. Karolina Misztal
Udostępnij:
Lechia Gdańsk pozostaje liderem LOTTO Ekstraklasy. W meczu 13. kolejki wygrała z Piastem Gliwice 3:2 (1:1), chociaż 79 minuty przegrywała. Sporo dali jej i Sławomir Peszko, i Flavio Paixao. Oto oceny, jakie wystawiliśmy biało-zielonym za niedzielne spotkanie.

Noty wystawiliśmy w skali od 1 do 10

Vanja Milinković-Savić (5) – Winić go za pierwszego gola? W pewnym stopniu tak. Dałoby się chyba wyhamować z piłką przed linią. Co do reszty – bez zarzutu. Nogą obronił wymagającą próbę Michała Masłowskiego.

Paweł Stolarski (5) – Dostał znów szansę na prawym boku. Zagrał jak pozostali defensorzy – całkiem w porządku. Trochę zaspał, gdy Michał Masłowski wparował w pole karne. Gol jednak z tego nie padł.

Joao Nunes (5) – Raczej był przewidziany w roli zmiennika. Skoro jednak Mario Maloca rozchorował się (grypa żołądkowa), to pozostał w składzie. Spisał się przyzwoicie.

Rafał Janicki (6) – Zagrał jak należy. Może raz lub dwa się zagapił, ale bez konsekwencji. Nie miał winy przy obu straconych golach.

Jakub Wawrzyniak (6) – W destrukcji dawał radę. Pomagał też kolegom z ofensywy. Szczególnie po zmianie stron często gościł na połowie Piasta. Po jednym z jego dośrodkowań szansę miał Flavio Paixao.

Sławomir Peszko (8) – REWELACJA. Szarpał jak Kamil Grosicki w reprezentacji. W pierwszej połowie strzelił gola, w drugiej wywalczył jedenastkę. Heberta tak wkręcił w murawę, że ten pewnie do teraz nie wie, o co chodzi.

Simeon Sławczew (4) – Popełnił straszną głupotę. Otóż podał w poprzek boiska pod nogi Sasy Żivca. Nie mógł przewidzieć, że uderzy tak wspaniale. Ale to go i tak nie usprawiedliwia. Cóż, raz gra się świetnie (mecz z Zagłębiem Lubin), innym razem niekoniecznie. Futbol!

Milos Krasić (7) – Z przypadku czy nie – dwie asysty dopisał. Dobry występ. Przed przerwą fajnie piętką dograł do Marco Paixao. Mogła wyjść z tego asysta, gdyby Portugalczyk nieco lepiej nastawił celownik.

Rafał Wolski (4) – Raz na wozie, raz pod wozem. Dzisiaj akurat pod. Nie dał z siebie za dużo i w przerwie został zmieniony. W derbach Trójmiasta nie zagra, bo dostał czwartą żółtą kartkę.

Grzegorz Kuświk (5) – Bardzo się starał. Oddał dwa strzały. Jeden został zablokowany, po drugim piłka minęła słupek. Trener Piotr Nowak na pomeczowej konferencji chwalił go za zaangażowanie.

Marco Paixao (5) – Nie uśmiechnęło się do niego szczęście. Krótko przed końcem pierwszej połowy stanął przed szansą na bramkę. Kopnął obok prawego słupka. Telewizyjne powtórki udowodniły, że piłka otarła o nogę przeciwnika. Gdyby nie to, pewnie wpadłaby do siatki.

Weszli z ławki:
Flavio Paixao (8) – Wszedł i pozamiatał. Najpierw strzelił na 2:2 z karnego, później na 3:2 z akcji. Razem ma już w tym sezonie więc sześć goli. Takie uczczenie setnego występu w Ekstraklasie to my rozumiemy.
Lukas Haraslin i Sebastian Mila – grali zbyt krótko, by wystawić im konkretną ocenę. Natomiast trzeba zaznaczyć, że Mila (pierwszy raz w tym sezonie!) dał drużynie sporo pozytywnej energii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robo
Peszko to dzik na boisku, jakich mało w polskiej lidze.
Dodaj ogłoszenie