reklama

Padła twierdza Gdańsk! Termalica pokonała Lechię, Gutkovskis z dwiema bramkami

Jacek Czaplewski
Lechia - Termalica Przemyslaw Swiderski
Po dwunastu meczach bez porażki (jedenaście zwycięstw i jeden remis) Lechia Gdańsk w końcu poległa u siebie. Jej stadion w obecności 17 tys. widzów zdobyła Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zadecydowały gole Vladislava Gutkovskisa! Trafienie Flavio Paixao okazało się być tylko honorowym.

Lechia wyszła na mecz podbudowana wyprawami do Białegostoku i Gliwic. Z Jagiellonią wygrała w lidze (1:0), z Piastem po karnych w Pucharze Polski (0:0, 5:3). Pierwsze zwycięstwo dało jej pozycję lidera, drugi awans do 1/16 finału krajowych rozgrywek. Dzisiaj miała być kontynuacja tej dobrej passy.

Zmiana Aleksandara Kovacevicia w przerwie na Marco Paixao udowodniła, że mecz z Termaliką nie ułożył się jednak po myśli trenera Piotra Nowaka. Lechia zeszła do szatni ze stratą jednego gola. W 33 minucie po błędzie bramkarza Damiana Podleśnego, który przepuścił piłkę między nogami, z ostrego kąta do siatki trafił Vladislavs Gutkovskis. „Biały Lukaku”, jak zwykł o nim mawiać Czesław Michniewicz uderzył z ostrego kąta, nie robiąc sobie szczególnej nadziei na pomyślne zwieńczenie. To jego trzeci gol w sezonie.

Termalica w pierwszej połowie nie zagrała nadzwyczajnego futbolu. Przez długi czas raczej się obroniła. Lechia nie umiała jednak jej odpowiedzieć. Słabo grał (kolejny raz!) Rafał Wolski, który zmarnował dwie szanse z rzutów wolnych. Flavio Paixao i Milosowi Krasiciowi brakowało zaś szczęścia. Na dodatek już po 13 minutach z powodu kontuzji boisko na noszach opuścił Bartłomiej Pawłowski.

W drugiej połowie niby atakowała Lechia, lecz przez długie minuty z tego nic specjalnego nie wynikało. W najlepszym kontrataku (dwóch na jednego) przeszkodził jej sędzia Piotr Lasyk, który wrócił do faulu w środku boiska, zamiast puścić grę. Kibice wyzywali go już do końca spotkania. Pretensje powinni mieć jednak też dziś do swoich piłkarzy, bo ci się nie popisali. W końcówce dopuścili do strzału Dalibora Plevy. Piłka trafiła w poprzeczkę.

W 82 minucie Lechia wreszcie stworzyła zagrożenie. Piłka doszła do Krasicia w polu karnym. Serb uderzył lekko, ale celnie. Wydawało się, że padnie gol. Ale nagle wyrosły nogi bodajże Patryka Fryca i futbolówka została zatrzymana na linii. To był początek koszmaru gdańszczan. Termalica wyprowadziła kontratak, który na bramkę zamienił – a jakże – Gutkovskis.

Gospodarzy stać dziś było tylko na honorową bramkę. W 88 minucie do siatki trafił Flavio Paixao. A więc Lechia przegrała po raz pierwszy od 29 listopada 2015 roku. Wówczas pokonał ją Lech Poznań po bramce Kaspra Hamalainena.

Oni wywalczyli awans dla Legii [GALERIA]

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
ARKOWIEC

T.A.G.

b
beka z gdanska

haha ARKA lubi to!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3