Paweł Baranowski (Górnik Łęczna): Nie patrzymy daleko w chmury

KKZaktualizowano 
KK
Rozmawiamy z Pawłem Baranowskim, obrońcą drugoligowego Górnika Łęczna. W minioną sobotę zielono-czarni pokonali przed własną publicznością Resovię 2:1, choć do 85. minuty przegrywali.

Sięgnęliście po wygraną w niesamowitych okolicznościach. Takie zwycięstwo smakuje podwójnie?
Na pewno tak. W pierwszej połowie ten mecz był bardzo wyrównany, tak jak nasze spotkanie rozgrywane tydzień wcześniej w Boguchwale i żadna z drużyn nie stworzyła sobie dogodnej sytuacji bramkowej. Po zmianie stron Resovia trochę przejęła inicjatywę i strzeliła gola, ale nasza drużyna po raz kolejny pokazała charakter. Najpierw wyrównaliśmy, a później poszliśmy po wszystko i mamy trzy punkty.

Gol na 1:1 dał wam ogromną dawkę adrenaliny? Wcześniej mecz był rozgrywany w dość spokojnym tempie, ale w końcówce rzuciliście się na rywali.
Tak jak już mówiłem, to była zasługa całej drużyny. Wyrównująca bramka dała nam sygnał, że mamy jeszcze kilka minut gry i postanowiliśmy postawić wszystko na jedną kartę. Dlatego udało nam się wyszarpać punkty.

Jesteście pierwszym zespołem, który w tym sezonie pokonał Resovię u siebie, a także pierwszym, który strzelił rzeszowianom bramkę z gry.
Rzeczywiście, Resovia miała bardzo dobre statystyki, jeśli chodzi o grę w defensywie. Jednak my wiemy, jak to przełamać. Cieszy podwójnie to, że strzeliliśmy dwie bramki bardzo dobrej drużynie.

Trzecie zwycięstwo z rzędu sprawiło, że znaleźliście się w czołówce ligowej tabeli. Czujecie, że ta dobra seria może trwać dłużej?
Myślę, że ogólnie dobrze zaczęliśmy sezon. Na inaugurację wygraliśmy z Garbarnią w Krakowie, a później zremisowaliśmy po dobrym meczu u siebie z Lechem II Poznań. Pogubiliśmy trochę punktów na początku sierpnia, ale teraz złapaliśmy dobrą serię. Skupiamy się jednak na każdym najbliższym meczu i nie patrzymy daleko w chmury, tylko na to, co będzie za tydzień.

Wydaje się, że wasze zgranie, poziom zrozumienia na boisku i taktyka zaczynają przynosić coraz lepsze efekty.
W naszym zespole każdy dobrze czuje się w szatni. Choć tak naprawdę jeszcze nie prezentujemy tego, do czego dążymy. Nadal sporo nam brakuje do optymalnej dyspozycji i zauważam wiele elementów do poprawy, więc musimy dużo nad tym pracować. Możemy być zadowoleni z meczu z Resovią, ale nie w całości, bo ostatnich 10 minut było koncertowe, ale wcześniej pojawiło się dużo mankamentów w naszej grze.

ZOBACZ TAKŻE:

Górnik Łęczna - Resovia 2:1. Wygrana po niesamowitej końcówc...

Kibice na meczu Górnik Łęczna - Resovia. Zobacz zdjęcia

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Paweł Baranowski (Górnik Łęczna): Nie patrzymy daleko w chmury - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

I tak kutasy nie awansujo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3