Paweł Gil: Niezmiennie od wielu lat wykonuję swój zawód z pasją

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Rozmawiamy z Pawłem Gilem, pochodzącym z Lublina piłkarskim sędzią międzynarodowym. 44-latek od ponad dekady z powodzeniem prowadzi mecze zarówno w europejskich pucharach, jak i spotkania reprezentacyjne w wielu częściach globu.

Do końca stycznia trwa nabór kandydatów na kurs sędziowski, który będzie organizować Kolegium Sędziów Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Dlaczego warto zapisać się na tego typu zajęcia?
W naszym regionie jest wielu fanów piłki nożnej. Osoby, które interesują się futbolem, na co dzień śledzą mnóstwo rozgrywek i nie zawsze chodzi wyłącznie o te z najwyższego szczebla. Z pewnością część z nich chciałaby nie tylko biernie oglądać mecze, ale również wziąć w nich udział. Spojrzenie na futbol "od środka" i zostanie uczestnikiem wydarzeń piłkarskich to szansa na przeżycie przygody swojego życia.

Pan rozpoczął kurs sędziowski ponad ćwierć wieku temu. Jakie były tego okoliczności?
Będąc nastolatkiem, grałem w piłkę w Lubliniance, potem w klubie z Bychawy. Kończyłem szkołę średnią i zdawałem sobie sprawę, że trudno będzie mi zostać zawodnikiem najwyższej klasy rozgrywkowej, a futbol był moją największą pasją. Kilka znajomych osób szło na kurs sędziowski i zachęcając mnie, mówiło, że to może być ciekawa alternatywa dla gry w piłkę. Zwłaszcza dla ludzi, którzy chcą aktywnie funkcjonować w piłkarskim środowisku.

10 lat po rozpoczęciu kursu był pan już sędzią Ekstraklasy. Pański przykład pokazuje, że nigdy nie należy rezygnować z marzeń?
Trzeba zdać sobie sprawę, że piłka nożna generalnie bardzo uczy pokory. Punktem wyjścia powinno być to, że każdy, kto chce zostać piłkarzem lub sędzią, musi kochać piłkę nożną. To musi być miłość bezwarunkowa i nie ma mowy o żadnych wątpliwościach. Pamiętajmy o tym, że sędzia jest niezbędny do tego, żeby mecz się odbył. Jest stałym elementem piłki nożnej. W sędziowaniu musisz zrozumieć, że życie nie składa się z samych prostych sytuacji. Funkcja arbitra rozwija różne cechy u człowieka, takie jak szybkie podejmowanie decyzji, zarządzanie ludźmi, radzenie sobie z pracą w dużym stresie i pod presją czasu. To przydaje się nie tylko na boisku, ale i w codziennym życiu.

Można zatem powiedzieć, że ukończenie kursu i rozpoczęcie drogi sędziowskiej to kuźnia dla charakteru?
Oczywiście. Z perspektywy zawodnika patrzysz na piłkę nożną przede wszystkim przez pryzmat chęci zwycięstwa. Dla sędziego najważniejsze jest to, by zawody przebiegały według ściśle określonych reguł. To uczy dyscypliny. Do tego treningi sędziowskie powodują, że cały czas utrzymujesz odpowiednią kondycję fizyczną, musisz zdawać egzaminy oraz regularnie trenować. To zarówno coś dla ciała, jak i dla ducha. Umiejętność zarządzanie grupą 22 zawodników na murawie oraz obecność dodatkowych kilkunastu osób związanych z wydarzeniami boiskowymi, powoduje, że rozwiązywanie wielu problemów również w życiu codziennym staje się łatwiejsze. Poza tym w grupie sędziów łatwiej dbać o formę. Można też dowiedzieć się więcej na temat tajników treningowych i sposobów regeneracji. To ciągła wymiana informacji oraz ciekawe znajomości i przyjaźnie, które mogą pozostać na całe życie.

Sędziowie pracujący w niższych klasach rozgrywkowych mogą traktować bieganie z gwizdkiem jako hobby, ale jeśli dojdziesz do pewnego poziomu, to możesz utrzymywać się wyłącznie z pracy arbitra?
Wszystko zaczyna się od fascynacji, z której później jest wiele korzyści. Sędziowie, którzy nie są zawodowymi, zazwyczaj traktują to jako dodatkowy dochód do regularnej pracy. Jednak przy dużym zaangażowaniu, poświęceniu i pewnie odrobinie szczęścia, koleje losu mogą się tak potoczyć, że sędziowanie będzie największą przygodą życia.

I tak właśnie było w pańskim przypadku?
Nie ukrywajmy, że właśnie tak. Zaczynając kurs sędziowski, nawet nie marzyłem o tym, co już udało mi się do tej pory przeżyć. Zachęcam wszystkich do tego, by marzyć i starać się przekuć marzenia w rzeczywistość. Zawsze trzeba wykonać pierwszy krok. Rozpoczęcie kursu wpływa także na większą znajomość przepisów, co sprawia, że stajesz się bardziej świadomym widzem meczu piłkarskiego. Na podstawie wiedzy, którą zdobywa się na kursie, możemy sami wyrabiać sobie opinię na temat tego, czy w danym spotkaniu sytuacja była właściwie oceniona przez arbitra, czy nie.

Pan obecnie spełnia się zarówno jako sędzia boiskowy, ale także arbiter VAR?
Zgadza się. Protokół VAR pozwala na to, by VAR-em zostali obecni lub byli sędziowie najwyższej klasy rozgrywkowej. Póki co, w Polsce funkcję VAR pełnią tylko czynni sędziowie PKO Ekstraklasy. Każde wyjście na boisko oraz mecz w roli sędziego VAR sprawiają mi mnóstwo satysfakcji i dodają pozytywnej energii. Moim celem jest być jeszcze lepszym w każdym kolejnym spotkaniu.

Mamy początek roku, więc nie sposób nie spytać o pańskie nadzieje związane z najbliższymi miesiącami. Celem jest praca na Euro 2021?
Wolę stawiać sobie cele krótkoterminowe. Najważniejsze to utrzymać formę i zdrowie. To podstawowy warunek do tego, by uczestniczyć w meczach w Polsce oraz za granicą. Im więcej spotkań sędziujesz, tym większą masz szansę wziąć udział w imprezie międzynarodowej. Nie lubię planowania lub mówienia o tym, że muszę osiągnąć dany cel. Bardzo chciałbym, żeby sędziowanie nadal sprawiło mi tyle radości i spełnienia, co do tej pory. Niezmiennie od wielu lat wykonuję swój zawód z pasją i myślę, że każdy sędzia powinien skupiać się na tym, co robi i czerpać z tego radość.

ZOBACZ TAKŻE:

Piękne kobiety na Balach Mistrzów Sportu organizowanych prze...

Wideo

Materiał oryginalny: Paweł Gil: Niezmiennie od wielu lat wykonuję swój zawód z pasją - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie