Pawelec: Nie spodziewałem się aż takiej frekwencji

Paweł Witkowski
- Marzyliśmy o tym, aby stadion, na którym przyjdzie nam grać, zapełniał się do ostatniego miejsca. Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiej frekwencji - mówi Mariusz Pawelec. Jutro jego Śląsk Wrocław przy pełnych trybunach zmierzy się z Wisłą Kraków.

Śląsk bije rekordy frekwencji na stadionie. Spodziewaliście się, że wszystkie bilety na spotkanie WKS-u rozejdą się jeszcze na tydzień przed meczem?
Marzyliśmy o tym, aby stadion, na którym przyjdzie nam grać, zapełniał się do ostatniego miejsca. Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiej frekwencji. Duże zainteresowanie fanów w kolejnym meczu, już nie premierowym, świadczy też o tym, że prezentujemy się dobrze, a kibice na nowy stadion nie przychodzą tylko dlatego, żeby zobaczyć, jak wygląda. Mam nadzieję, że tak będzie dalej.

Jak na lidera przystało, wygraliście z każdą ekipą T-Mobile Ekstraklasy z miejsc 2-5. Szósty jest Wasz najbliższy rywal, Wisła Kraków... Czy w tym przypadku też zadziała prawo serii?
Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zadziałało. Czeka nas bardzo ciężki mecz. Jak w każdym spotkaniu postaramy się pokazać z jak najlepszej strony. Z pewnością pomoże też duże wsparcie kibiców, na które możemy liczyć w każdym naszym spotkaniu.

Odprawa taktyczna już za Wami. Jakie są silne strony Białej Gwiazdy?
W Wiśle niedawno zmienił się trener. Praktycznie w każdym meczu gra innym składem. Mają pewne problemy, ale to mistrz Polski. Tytuł zobowiązuje, więc zwycięstwo z nimi z pewnością nie przyjdzie łatwo.

Pilnujecie informacji, czy zagra np. Patryk Małecki?
Nie boimy się poszczególnych piłkarzy. Tak naprawdę obawiamy się każdego zawodnika, przeciw któremu gramy. Ktoś niedawno zapytał mnie, jak mamy powstrzymać Tomasza Frankowskiego. Nie skupiamy się na konkretnych nazwiskach, bo to nie one grają. Koncentrujemy się na całym zespole rywala. Oglądamy jego mecze, wiemy, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. Szukamy jego słabych stron. Trener nakreśla nam taktykę, którą staramy się wypełnić najlepiej, jak potrafimy.

Bardzo dobrze wyglądacie pod względem fizycznym. W dodatku to rywale odbijają się od Was, a nie odwrotnie...
Za każdym razem, gdy pojawiamy się na murawie, chcemy dać z siebie maksa. Ponadto mamy szeroką i mocną kadrę. Jest wielu piłkarzy, którzy potrafią wnieść dużo dobrego do gry. To daje wiele możliwości.

Do składu przebił się Pan, gdy kontuzji doznał Amir Spahić. Pana dobre występy chyba sprawiły, że zdrowy Bośniak będzie miał problemy ze znalezieniem się w meczowej jedenastce...
W zespole jest dobra atmosfera. Trzymałem kciuki za Amira, gdy grał, teraz on trzyma za mnie. Wszyscy walczymy o miejsce w składzie, ale jest to sportowa rywalizacja. Na boisku daję z siebie wszystko, żeby trener postawił właśnie na mnie.

Trzymał Pan kciuki za Zagłębie Lubin w meczu z Legią Warszawa?
Skupiamy się na naszej drużynie. Nie oglądamy się na rywali. Patrzymy tylko na nasze najbliższe mecze.

Rozmawiał Paweł Witkowski / Gazeta Wrocławska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24