Piłkarski weekend: "Polskie" mecze w cieniu wielkich hitów z Anglii i Hiszpanii

bgZaktualizowano 
Tottenham - Chelsea i Atletico - Barcelona, to największe hity weekendu. Kibiców czekają też dwa „polskie” starcia w Serie A.

Pierwszy piłkarski hit tego weekendu zostanie rozegrany w Anglii, gdzie w sobotę na Wembley (o 18.30) Tottenham podejmie Chelsea w derbach Londynu. The Blues są rozpędzeni i gonią lidera, ale Koguty, które depczą im po piętach, już raz zatrzymały ich świetną serię.

W styczniu 2017 roku Chelsea, która świętowała passę 13 zwycięstw z rzędu, przyjechała na White Hart Lane. Dwie piękne asysty Christiana Eriksena i dwie bramki Dele Allego zatrzymały marsz drużyny prowadzonej wówczas przez Antonio Conte, co i tak było rekordem ligi (biorąc pod uwagę zwycięstwa w jednym sezonie). Teraz na Stamford Bridge rządzi Maurizio Sarri, który na wyjazdowy mecz z Tottenhamem jedzie po rekordowych dwunastu meczach bez porażki w lidze, w premierowym sezonie w Anglii. Czy i tym razem Spurs zatrzymają tę serię?

Być może, jednak wydaje się, że głównie aktorzy tego widowiska będą inni niż dwa sezony temu. Eriksen i Alli wciąż nie mogą odnaleźć się w tej kampanii, a łącznie wypracowali jednego gola i dwie asysty w Premier League (kolejno 9 i 7 spotkań). To katastrofalny wynik, biorąc pod uwagę, że to dwaj najbardziej kreatywni zawodnicy trzeciej siły w Anglii poprzedniego sezonu. Obaj piłkarze zmagali się jednak z kontuzjami, lub byli oszczędzani przez trenera przed meczami Ligi Mistrzów.

W sobotę Maurizio Pochettino będzie musiał znów podjąć trudną decyzję - czy wytoczyć wszystkie działa na mecz ligowy, czy oszczędzać graczy na kluczowy mecz z Interem Mediolan w Champions League, który odbędzie się w środę. Ale Argentyńczyk w derbach z pewnością postawi na Harrego Kane’a, który nie przestaje strzelać w klubie i reprezentacji, mimo sporego zmęczenia spowodowanego napiętym terminarzem.

Nieco bardziej komfortowa sytuacja panuje w Londynie, bo Chelsea nie dość, że w Lidze Mistrzów nie gra, to praktycznie zapewniła sobie awans z grupy Ligi Europy. Maurizio Sarri nie musi oszczędzać więc żadnego gracza, a o ból głowy przyprawia go jedynie sytuacja Mateo Kovacicia, który ze zgrupowania kadry przyjechał z drobnym urazem. Większe problemy niż na boisku, The Blues mają ostatnio w stadionowych biurach. W związku z nieprawidłowościami, jakie wykryto przy 14 transferach, klub ze Stamford Bridge może dostać dwuletni zakaz transferowy. Pytanie, czy zła atmosfera wokół wielkiej firmy, jaką jest klub, odbije się na formie zespołu w sobotnim hicie?

Pierwszy dzień weekendu będzie też bardzo pracowity dla Łukasza Fabiańskiego. Jego West Ham o godz. 16 podejmuje Manchester City, czyli najlepszą ofensywę w lidze (36 goli). Drużyna Pepa Guardioli nie bierze w tym sezonie jeńców i ciężko spodziewać się, by nie przełamała defensywy Młotów, która tylko raz od sierpnia zachowała czyste konto. Takie mecze uwielbia jednak Łukasz Fabiański, bo to kolejna okazja, by zostać bohaterem fruwającym w bramce.

Tuż po sobotnich derbach Londynu warto przenieść się do Hiszpanii, gdzie Atletico Madryt i Barcelona o godz. 20.45 zagrają mecz o pozycję lidera La Liga. Katalończycy są rozdrażnieni po ostatniej porażce 3:4 z Realem Betis, więc za wszelką cenę będą chcieli wrócić na ścieżkę zwycięstw. O klubie jednak jest ostatnio głośno nie ze względu na grę, a z powodu problemów z zachowaniem Ousmane Dembele. Czy zła atmosfera wokół zespołu, którą generuje Francuz, będzie szansą dla Atleti, które za kadencji Diego Simeone nie wygrało z Barceloną w lidze od 2011 roku? Przełamanie tej „klątwy” będzie bardzo trudne.

Oba zespoły nie mogą czuć się komfortowo, bo w czubie tabeli panuje spory ścisk. Podział punktów w meczu na szczycie może oznaczać, że liderem zostanie Sevilla, jeśli w niedziele wygra z Realem Valladolid. Stra-ty odrabia też Real Madryt, który pod wodzą nowego trenera wygrał już cztery mecze i jedzie do Eibar po zwycięstwo.

Polscy kibice szczególnie uważnie powinni oglądać tę kolejkę ligi włoskiej. W sobotę Juventus z Wojciechem Szczęsnym zagra ze Spal, ale prawdziwie polskie mecze zostaną rozegrane w niedzielę. Najpierw o godz. 15 Napoli Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego zagra z Chievo, w którym występuje Piotr Stępiński. Dla etatowych reprezentantów naszego kraju mecz z czerwoną latarnią ligi będzie szansą na odzyskanie zaufania Carlo Ancelottiego, które stracili w spotkaniu z Genoą.

Po tym spotkaniu do gry wkroczy właśnie drużyna z Genui, a Krzysztof Piątek poszuka kolejnych trafień w derbach miasta przeciwko Sampdorii, w której występuje trzech Polaków. Media donoszą, że trenera Piątka Ivan Jurić zaledwie po sześciu spotkaniach może zostać zwolniony w wypadku przegranej. Czy Piona uratuje jego posadę?

Mimo obaw Polacy zagrają też w Bundeslidze. Niko Kovac potwierdził, że Robert Lewandowski jest zdrowy i gotowy do gry w meczu z przedostatnią w tabeli Fortuną Duesseldorf, a Borussia Dortmund Łukasza Piszczka zagra z Mainz. Oba mecze w sobotę o godz. 15.30.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarski weekend: "Polskie" mecze w cieniu wielkich hitów z Anglii i Hiszpanii - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3