PKO Ekstraklasa. Błysk młodzieży i zmienników. Górnik Zabrze pokonał Zagłębie Lubin

red
Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0) Lucyna Nenow / Polska Press
PKO Ekstraklasa. Górnik Zabrze wytrzymał napór piłkarzy Zagłębia i zaatakował w najmniej odpowiednim dla Miedziowych momencie. Dwójkowa akcja błyszczącego na boisku Michała Rostkowskiego i Piotra Krawczyka dała zabrzanom prowadzenie. Wynik ustalił w 65. minucie Alasana Manneh, który na boisku pojawił się zaledwie kilkanaście sekund wcześniej.

Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)

Piłkarze Zagłębia zagrali w Zabrzu w wyjątkowych, złotych koszulkach, które upamiętniły 75. rocznicę powstania klubu. Nie pomogły one jednak Miedziowym w zdobyciu trzech punktów. A okazje były! Już w 3. minucie rzpędzony Patryk Szysz wpadł niepilnowany w pole karne, ale znakomita interwencja Adriana Gryszkiewicza uratowała Górnika. Po chwili napastnik Zagłębia świetnie wystawił piłkę tuż przed pole karne do Jakuba Żubrowskiego, a ten pomylił się nieznacznie.

Gdy gol dla gości wisiał w powietrzu, uderzyli gospodarze. Michał Rostkowski idealnym dograniem obsłużył Krawczyka, który uderzył pod poprzeczkę nie do obrony. Zespół Martina Seveli próbował odpowiedzieć błyskawicznie, ale znów zabrakło czegoś Szyszowi. Polski zawodnik kapitalnie uderzył z dystansu, ale jeszcze lepszą paradą wykazał się Chudy, który sparował futbolówkę na bok.

Pierwsze fragmenty drugiej połowy również należały do drużyny gości. W 48. minucie Filip Starzyński uderzył w słupek i tylko cud uchronił Martina Chudego od utraty gola. Szysz zostawił piłkę Starzyńskiemu na ok. 23. metrze i ten uderzył z pierwszej piłki, ale trafił w prawy słupek bramki Chudego. Futbolówka przeleciała jeszcze wzdłuż linii bramkowej, ale ostatecznie poleciała w boczny sektor boiska.

Im dalej w las, tym coraz mniej zdecydowane były ataki Miedziowych. Do głosu doszli za to gospodarze, u których Marcin Brosz dokonał dwóch rotacji. I tak oto Alsana Manneh, który wszedł na boisko w 65. minucie, po kilkunastu sekundach cieszył się już z gola. Najpierw Jesus Jimenez przegrał pojedynek sam na sam z Chudym. Stoch - próbując ratować piłkę na linii bocznej - stracił ją na rzecz Masourasa. Grek swobodnie wpadł w pole karne, wycofał na 11. metr do Manneha, a zmiennik podwyższył prowadzenie płaskim strzałem.

Druga bramka nieco podcięła skrzydła Miedziowym. Zabrzanie spokojnie dowieźli dobry wynik.

Atrakcyjność meczu: 7/10
Piłkarz meczu: Martin Chudy

PKO EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Obcokrajowcy w klubach PKO Ekstraklasy. Kto ma ich najwięcej...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie