PKO Ekstraklasa. Padła twierdza Szczecin. Lech Poznań pokonał wicelidera

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Lech Poznań wygrał w Szczecinie z Pogonią Andrzej Szkocki/Polska Press
PKO Ekstraklasa. Pogoń Szczecin po raz pierwszy w tym sezonie przegrała na własnym stadionie. W meczu 20. kolejki wicelidera tabeli pokonał Lech Poznań. O triumfie Kolejorza zdecydowało trafienie Bartosza Salamona. Poznaniacy wygrali trzeci ligowy mecz z rzędu, a Portowcy ponieśli trzecią kolejną porażkę.

PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin - Lech Poznań 0:1

Pogoń dobrze rozpoczęła spotkanie. Realizowała swój pomysł – kiedy była okazja – grała wysokim pressingiem i przez to goście mieli sporo problemów ze spokojnym rozgrywaniem akcji. W ofensywie – były urozmaicone ataki i w pierwszych 20 minutach Michał Kucharczyk wywalczył dwa rzuty wolne z okolic pola karnego, były też inne dośrodkowania. Brakowało jedynie klarownych sytuacji.

Taką szansę miał Lech w 31. minucie. Po rogu Michał Skóraś nie zaatakował piłki głową, ale próbował strzelać nogą z pierwszej piłki. Na szczęście mocno przestrzelił. Ale ta akcja była konsekwencją aktywniejszej gry poznaniaków po 25. minucie. Niestety, Pogoń jakby chciała złapać siły na drugi zryw, a Lech po kolejnym rogu objął prowadzenie. Pierwsza wrzutka nie była dobra, ale przy tej powrotnej gospodarze się źle ustawili i Bartosz Salamon z bliska pokonał Dante Stipicę.

Po paru minutach Drygas strzelał z pola karnego, ale w środek bramki i bramkarza. To była świetna okazja, ale na mocny szturm poczekaliśmy do II połowy. Lech miał świetną okazję Ramireza, ale skoro nie zdołał podwyższyć prowadzenia, to Pogoń pozostała w grze.

Runjaic wprowadzał kolejne zmiany. Na ostatnie pół godziny wszedł debiutant – Rafał Kurzawa i szybko pokazał się w kilku akcjach i potwierdził, że potrafi dośrodkować w punkt.

Portowcy dominowali, co chwilę byli z piłką w polu karnym Lecha, ale brakowało wykończenia. Jak w 84. minucie, gdy Kurzawa dostrzegł Zahovicia przed bramką, ale źle mu dograł. Po chwili celnie główkował Frączczak, ale Mickey van der Hart wybił na róg. Mimo nacisku – Lech się wybronił, a Pogoń znów kończy dobry występ bez punktów.

Jak padła bramka?

  • 40. minuta - Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka znalazła się pod nogami Pedro Tiby. Ten z linii 16. metra wrzucił przed bramkę "Portowców", gdzie najwyżej wyskoczył Bartosz Salamon i głową pokonał Dante Stipicę.

Piłkarz meczu: Bartosz Salamon
Atrakcyjność meczu: 5/10

PKO EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Sousa zaskoczył! Wszyscy debiutanci marcowych powołań [LISTA]

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie