MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

PKO Ekstraklasa. PGE Stal Mielec w piątek zagra ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Nie wiadomo czy na nowy sezon zostanie trener Kiereś

Marcin Jastrzębski
Marcin Jastrzębski
Anna Jajkiewicz
Piłkarze mieleckiej PGE Stali w ostatnich dwóch kolejkach sezonu zagrają bez presji. W piątek pożegnają się z własnym stadionem. Nie wiadomo czy zespół w nowym sezonie nadal prowadzić będzie trener Kamil Kiereś.

Biało-niebiescy po średnim występie w Zabrzu dopisali do swojego konta kolejny punkt (maja 42 oczka). Górnik miał przewagę, stworzył sobie dużo sytuacji bramkowych, ale w końcówce spotkania Łukasz Wolsztyński popisał się skutecznym strzałem – będąc w polu karnym. Były piłkarz Górnika pozbawił tym samym ten klub szansy na zdobycie mistrza Polski. Szkoleniowiec PGE Stali Kamil Kiereś docenił zdobyty w dramatycznych okolicznościach punkt.

- Początek meczu był dla nas dobry. Odważnie weszliśmy w spotkanie, mieliśmy dużą pewność siebie. Często byliśmy na połowie Górnika, to my pierwsi oddaliśmy strzał na bramkę rywala, choć wydawało się, że początek będziemy bardziej w fazie defensywnej. Po kilku stałych fragmentach gry Górnika zgubiliśmy pewność siebie, z którą zaczęliśmy mecz. Nie mieliśmy już takiego posiadania piłki, skupiliśmy już uwagę na kontrze. Te kontry nie były już tak jakościowe jak np. z Jagiellonią – przyznawał Kiereś.

Odkryciem tego meczu z pewnością jest dobra forma Wolsztyńskiego, ale również to, że mielecki zespół umiał sobie poradzić w nowym systemie gry (szukając sposobu na zdobycie wyrównującego gola mielczanie przeszli na układ 4-4-2).

- Wolsztyński mentalnie, mimo że mało gra, bardzo ważny zawodnik. Też z uwagi na to, że ciężko ostatnio pracował. Oprócz gola był widocznym zawodnikiem. Jaka będzie jego rola, w kolejnych meczach: trzeba będzie poczekać – zaznacza Kiereś.

Mielecki zespół w najbliższy piątek zaliczy ostatni mecz o punkty w tym sezonie na własnym boisku. Rywalem będzie Pogoń Szczecin, którą PGE Stal ograła w wyjazdowym meczu 3:2.

– Zawodnicy mają w świadomości, że im wyższe miejsce na koniec sezonu, tym większe będą premie. Mamy jeszcze o co grać. Oczywiście nie ma już z tyłu głowy presji, która mogła ciążyć w poprzednich meczach – przyznał trener Stali.

W Mielcu trwają dyskusje na temat kształtu kadry PGE Stali w sezonie 2024/25. Nie wiadomo czy z zespołem nadal pracować będzie dotychczasowy sztab szkoleniowy.

– Nasza współpraca z prezesem Jackiem Klimkiem układa się pozytywnie. Nie rozmawiamy zbyt często, ale konkretnie. We wtorek rozmawialiśmy po raz pierwszy o kontrakcie na kolejny sezon, ale jest to na razie wstępny etap – poinformował jeszcze w tamtym tygodniu podczas konferencji przed meczem z Górnikiem trener Kiereś.

Kontynuacja pracy K. Kieresia wydaje się najbardziej logicznym ruchem, ale nie można wykluczyć innych scenariuszy. Przemysław Langier z portalu Goal.pl poinformował, że kandydatami na nowego trenera PGE Stali są pochodzący z Tarnobrzega Jacek Zieliński (bezrobotny po zwolnieniu z Cracovii) oraz ceniony trener z Mielca - Tomasz Tułacz (obecnie Puszcza Niepołomice).

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Mbappe nie zagra z Polską?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: PKO Ekstraklasa. PGE Stal Mielec w piątek zagra ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Nie wiadomo czy na nowy sezon zostanie trener Kiereś - Nowiny

Wróć na gol24.pl Gol 24