reklama

PKO Ekstraklasa. Raków Częstochowa wyszarpał remis w Lubinie. Gol Bartosza Białka w debiucie

Piotr JanasZaktualizowano 
Bartosz Białek 11 listopada kończy 18 lat Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
PKO Ekstraklasa. Zagłębie Lubin zaprzepaściło szansę na trzy punkty. "Miedziowi" dominowali, dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale Raków Częstochowa za każdym razem odpowiadał. Jedną z bramek dla lubinian zdobył debiutujący w krajowej elicie Bartosz Białek, który jutro skończy 18 lat.

PKO Ekstraklasa. Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa 2:2

Prowadzący gospodarzy Martin Ševela dokonał jednej zaskakującej zmiany w wyjściowej jedenastce. Wobec słabszej formy Patryka Szysza i kompletnego braku formy u Słoweńca Roka Sirka, wystawił na szpicy kompletnego debiutanta - 17-letniego Bartosza Białka.

Od początku widać było, że żadnej z drużyn nie interesuje remis. Zarówno jedni jak i drudzy chcieli szybko otworzyć wynik i mieli ku temu okazje, ale na posterunkach byli bramkarze Dominik Hładun i Jakub Szumski.

Ten drugi pomylił się jednak w 14 min, kiedy to odbił przed siebie zbyt głębokie dośrodkowanie Filipa Starzyńskiego. Futbolówka trafiła pod nogi Białka, ale sytuacje uderzenie w jego wykonaniu było zbyt lekkie, dlatego stojący przed Szumskim Damjan Bohar zmienił tor lotu piłki i ta zatrzepotała w sieci.

Raków od razu ruszył do odrabiania strat. Piłkarze Marka Papszuna za wszelką cenę chcieli narzucić swój styl gry i zdominować gospodarzy. W 20 min udało im się wyrównać - piłka po jednym ataków trafiła pod nogi Petra Schwarza, a ten zdecydował się na uderzenie z zza pola karnego. Futbolówka po drodze odbiła się od Lubomira Guldana, przez co zmyliła Hładuna i Czech mógł cieszyć się ze swojej trzeciej bramki w sezonie.

Od tego momentu to Zagłębie całkowicie przejęło inicjatywę i jeszcze przed przerwą wróciło na prowadzenie. W 42 min fenomenalnym podaniem z własnej połowy w pole karne gości popisał się Starzyński, do piłki dopadł Saša Živec, zaczarował Jacha i Tomasa Petraska czekając na wbiegającego w pole karne Białka i wyłożył mu ją jak na tacy. Kończącemu w poniedziałek (11 listopada) 18 lat debiutantowi nie pozostało nic innego, jak wepchnąć ją do bramki i cieszyć się z pierwszego gola na boiskach ekstraklasy.

BRAMKA BARTOSZA BIAŁKA:

- Cieszę się, że wpadło. Nerwy są, bo choć trener przygotowywał mnie na ten debiut, to sam mecz wywołuje u mnie sporo emocji. Wiem co muszę robić i staram się pomagać - mówił w przerwie wciąż 17-letni Białek.

Na drugie 45 jako pierwsi z tunelu wybiegli częstochowianie. Zmotywowani i naładowani pozytywną energią zamierzali rzucić się na gospodarzy, ale od 50 min mieliśmy kilkuminutową przerwę spowodowaną kontuzją Hładuna. Bramkarz Zagłębia wybijając piłkę "z piątki" nabawił się urazu przywodziciela i na boisku musiał zameldować się Konrad Forenc.

Tempo gry nieco siadło w stosunku do pierwszej połowy, chociaż obie strony były w stanie wypracować sobie po kilka sytuacji. Zawodziła skuteczność, bo bliski podwyższenia wyniku dwukrotnie był Białek i raz Živec, a do wyrównania mógł doprowadzić chociażby Francuz Bryan Nouvier.

Taki stan rzeczy utrzymywał się do 83 min. Wówczas po stałym fragmencie gry gola głową zdobył napastnik Rakowa Sebastian Musiolik, zapewniając bardzo gorącą końcówkę. Trener Ševela był wściekły na swoich piłkarzy, ale ci robili wszystko, by trzeci raz w tym spotkaniu wyjść na prowadzenie.

W 84 min doskonałą okazję miał Živec, lecz piłka po jego uderzeniu o centymetry minęła lewy słupek bramki Szumskiego. Spore zagrożenie stanowili też rezerwowi Asmir Suljić i Patryk Szysz. Widać było pasję i zaangażowanie w tych atakach. Piłkę meczową Zagłębie miało w szóstej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to miało rzut wolny z około 18 metrów od bramki Szumskiego. Zamiast decydować się na strzał lubinianie chcieli rozegrać ten stały fragment kombinacyjnie i ich próby spełzły na niczym. Mecz zakończył się podziałem punktów.

Piłkarz meczu: Damjan Bohar
Atrakcyjność meczu: 7/10

Trasy klubów Ekstraklasy. Ile mają do przejechania w całym sezonie?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Na VARZ-e siedzial dzisiaj,nie mniej ,ni wiecej,,tylko tzw.sedzia Stefanski,ktory ostatnio,bezczelnie,kpiac sobie z wszystkich,na oczach tysiecy widzow na stadionie i milionow przed telewizorami" wydrukowal"do spolki z tzw sedzia Myciem wynik meczu w Gdyni.Bezczelne oszustwo,a sedzia Stefanski ,jakby nic sie nie stalo,znowu w nastepnym meczu siada na VAR-ze.Chyba w nagrode,Zadnej reakci ze strony Wydz.Sedziowskiego,PZPN itp.Po prostu uklad mafijny,a Stefanski nietykalny.Co najistotniejsze dla calej sprawy,to nie bledy(bo to rzecz ludzka),tylko celowe dzialanie,a raczej brak ,jakiejkolwiek reakcji na ewidentne faule w polu karnym,na korzysc jednej druzyny.To juz kilkukrotna recydywa(cos na ten temat moze powiedziec Lechia,Piast i kilkukrotnie Arka).Drugi wspolnik Myc,to slaby sedzia(zastanawia jego blyskawiczny awans do najwyzszego szczebla),ale za to perfidny karierowicz,ktory zrobi kazde swinstwo,pozostawal ,jak przyslowiowa Temida,gluchy i slepy,chociaz stal pare krokow od zdarzen.Tymi dwoma powinna zajac sie prokuratura i rowniez ich przelozonymi,ktorzy toleruja i akceptuja(a moze nakazuja?)taki stan rzeczy.Gdyby ktos zechcial ,zlozyc doniesienie do prokuratury,sa do dyspozycji,wszystki nagrania i wyczyny,przede wszystkim Stefanskiego i Mycia.Wszystko jest tam jak na dloni.Myslylismy ze afera z sedziami skonczyla sie po 2005 r.Niestety,hydra sie odradza,tylko teraz troche delikatniej,w bialych rekawiczkach i za akceptacja wladz PZPN.Trzeba przedsiewziac natychmiastowe dzialania...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3