PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:1. Mały dołek Portowców

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Erik Exposito został bohaterem meczu Śląska z Pogonią.
Erik Exposito został bohaterem meczu Śląska z Pogonią. Pogoń Szczecin Twitter
Pogoń Szczecin prowadziła i miała w pełni kontrolę nad meczem ze Śląskiem Wrocław. Końcówka pierwszej połowy wszystko odmieniła.

Pogoń przystępowała do spotkania we Wrocławiu znając wyniki swoich najgroźniejszych konkurentów w walce o mistrzostwo Polski. W piątek wygrał Raków Częstochowa, w sobotę Legia Warszawa. Były to skromne wygrane, ale właśnie tak wygląda zazwyczaj początek wiosny – stylem nikt nie zachwyca, ale trzeba zbierać punkty. Pogoń miała dobry start wiosny, ale niedawno do silnika wpadło trochę piasku i stąd remis z Piastem czy porażka w Krakowie. We Wrocławiu znów miała zagrać drużyna pewna siebie i skuteczna.

Pogoń chciała przełamać się we Wrocławiu, gdzie nie wygrała od 20 lat (Kacpra Kozłowskiego nie było wtedy na świecie), a że w ostatnich sezonach odczarowywała inne stadiony, więc nikt też nie bał się Śląska. Tym bardziej, że rywal źle rozpoczął wiosnę. Na tyle źle, że posada trenera Vitezlava Lavicki jest mocno zagrożona.

Szkoleniowiec Śląska musiał pokombinować ze składem, bo za kartki pauzowali Piotr Celeban i Fabian Piasecki, a kontuzje leczą Krzysztof Mączyński i Wojciech Golla. Niespodzianką był więc występ młodzieżowca, Łukasza Bejgera (do niedawna akademia Manchesteru United) w obronie. Po stronie Pogoni większy luz, po pauzach kartkowych do „11” powrócili Sebastian Kowalczyk, Damian Dąbrowski, a po urazie Kacper Kozłowski. To oznaczało, że na rezerwie musieli pozostać Kacper Smoliński, Kamil Drygas i Tomas Podstawski. I od początku było widać, że Pogoń dobrze się czuje we Wrocławiu.

Szybko celnie strzelał Kozłowski, po chwili spróbował uderzenia z dystansu Alexander Gorgon. Portowcy przeważali, starali się otwierać boczne sektory po dalekich podaniach. I po jednym z takich ataków Portowcy wywalczyli róg. Po nim (wrzucał Michał Kucharczyk) obrońcy Śląska pogubili się i Jakub Bartkowski celną główką trafił do siatki.

Śląsk próbował się obudzić, ale to Pogoń kontrolowała mecz. Gospodarze musieli się otworzyć, a goście tworzyli akcje, strzelali z dystansu lub bez problemów wchodzili w pole karne.

I gdy wszystko przemawiało za tym, że do przerwy Pogoń będzie prowadzić, to Śląsk kompletnie niespodziewanie odwrócił mecz. Eric Exposito dwa razy potrafił najprzytomniej zachować się w polu karnym, raz wykorzystał błąd Dante Stipicy, a po chwili dopadł do takiej bezpańskiej piłki i kropnął z kilkunastu metrów.

Na drugą połowę Pogoń wyszła bez zmian i spokojnie nastawiona. Portowcy nie rzucili się z gwizdkiem na rywala, ale cierpliwie budowali swoje przewagi w sektorach boiska. To Śląsk miał groźną kontrę, ale jednak było widać dużą dojrzałość w po stronie szczecinian.

W połowie II połowy Runjaic zdecydował się na pierwsze zmiany, zwiększając siłę ognia Pogoni. Wtedy Śląsk był już mocno skupiony na defensywie, więc wzrost miał znaczenie.

W 79. minucie powinien paść gol wyrównujący, ale Drygasowi (poprzeczka) i Dąbrowskiemu zabrakło odrobinę szczęścia i precyzji. Ale Pogoń już nie schodziła z połowy Śląska, nacisk był spory i co chwilę piłka była w polu karnym gospodarzy.

W 91. minucie Śląsk miał idealną okazję na bramkę, ale Pich to zmarnował, co jednak nie się zemściło się na gospodarzach, którzy odnieśli pierwszą wygraną w tym roku, a Pogoń zanotowała drugą porażkę z rzędu.

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:1 (2:1)
Bramki: Exposito 2 (44. i 45.+2) - Bartkowski (11.).
Śląsk: Putnocky - Cotungo, Bejger, Pawelec (21. Tamas), Stiglec - Pawłowski, Sobota (75. Lewkot), Scalet, Praszelik Ż (46. Musonda), Pich - Exposito.
Pogoń: Stipica – Bartkowski Ż (84. Fornalczyk), Zech, Malec, Mata (71. Smoliński) - Dąbrowski - Kucharczyk, Gorgon (67. Drygas), Kozłowski (67. Benedyczak), Kowalczyk – Zahović.
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
Mecz bez publiczności.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Materiał oryginalny: PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:1. Mały dołek Portowców - Głos Szczeciński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin Małecki

Tabela ekstraklasy sprzed roku. Żenująca ignorancja redakcji

Dodaj ogłoszenie