PKO Ekstraklasa. VAR anulował karnego i czerwoną kartkę. Warta Poznań lepsza od Cracovii

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Waldemar Wylegalski
PKO Ekstraklasa. Warta Poznań z trzema cennymi punktami. Beniaminek w Grodzisku Wielkopolskim pokonał Cracovię 1:0 po ładnym trafieniu Jakuba Kiełba. W pierwszej części spotkania VAR anulował rzut karny dla Warty oraz czerwoną kartkę dla Michala Siplaka.

PKO Ekstraklasa: Warta Poznań - Cracovia 1:0

W pierwszej połowie Warta grała bardzo blisko siebie i broniła całym zespołem. Mecz był zamknięty i obie drużyny grały w ataku pozycyjnym oraz szukały luk w bloku defensywnym przeciwnika. Aktywny był Żurawski.

Na pierwszą groźną akcję czekaliśmy do 30. minuty. Wtedy to po strzale Siplaka Wartę uratował Lis, ale powoli zarysowywała się przewaga Cracovii, która stawiała na swój główny atut – dośrodkowania w pole karne z praktycznie każdego sektora boiska.

W 40. minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Łukasza Trałkę miała miejsce kluczowa sytuacja dla całego spotkania. Warta po zamieszaniu w polu karnym oddała najpierw jeden strzał, potem drugi, który zatrzymał się na poprzeczce, a trzeci trafił w rękę Siplaka i sędzia wskazał na jedenasty metr, a zawodnika Cracovii wysłał do szatni.

Słowak opuszczał już boisko, Kuzimski brał piłkę w ręce, ale jest jeszcze VAR. Nastąpiła weryfikacja, która trwała prawie pięć minut. Ręka była oczywista, ale zanim piłka dopadła do Ivanova, który oddawał strzał jako pierwszy, to sędziowie dopatrzyli się spalonego Kopczyńskiego. Arbitrzy odwołali decyzję i uznali, że pomocnik Zielonych w tej sytuacji absorbował uwagę obrońców, a sam spalony był minimalny. Michał Probierz udzielał już nawet rad rezerwowemu, który miał pojawić się na boisku.

Cracovia miała furę szczęścia w tej sytuacji, bo bez wideo weryfikacji sędziowie nie byliby w stanie podjąć takiej decyzji. Sam Kopczyński w przerwie był zdziwiony, że to w ogóle o niego chodziło w tej sytuacji.

Do przerwy bramki nie padły, a kibice Warty nie tylko czekali na nie, ale też na celny strzał swoich ulubieńców, co nie udało się im do przerwy. Oba zespoły stwarzały zagrożenie głównie po stałych fragmentach gry.

Po przerwie obraz gry i pomysł na odniesienie zwycięstwa nie uległ zmianie. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, a zamiast celnych strzałów piłkarze zaczęli zbierać żółte kartki.

Warta w drugiej połowie prezentowała się nieco lepiej niż Cracovia i potwierdziła to fantastycznym golem Jakuba Kiełba. Lewy obrońca przyjął piłkę w polu karny i z woleja uderzył po długim słupku bramki, a Niemczycki mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. To było pierwsze prowadzenie Zielonych u siebie w tym sezonie.

BRAMKA JAKUBA KIEŁBA:

Lis w drugiej połowie nie miał dużo pracy. Cracovii zaczęło się spieszyć w końcówce, ale nie potrafiła stworzyć praktycznie żadnego zagrożenia pod bramką Warty i nie miała żadnego pomysłu na wyrównanie. Zieloni wygrali zasłużenie, bo w drugiej połowie potrafili strzelić gola i utrzymać szczelną defensywę.

Przed kolejnym meczem z Lechią Piotr Tworek może mieć problem, bo w końcówce z urazem mięśniowym zszedł Łukasz Trałka, a Bartosz Kieliba otrzymał czwartą żółtą kartkę i nie zagra w następnym meczu.

Piłkarz meczu: Jakub Kiełb
Atrakcyjność meczu: 4/10

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Kadry wszystkich drużyn PKO Ekstraklasy na wiosnę 2021 [PRZEGLĄD]

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie