reklama

Podbeskidzie przed startem I ligi: „Górale” na kwarantannie. Tylko przez rok?

Przemysław DrewniakZaktualizowano 
Piłkarze Podbeskidzia przystępują do sezonu w pierwszej lidze pod hasłem "Waleczni"
Piłkarze Podbeskidzia przystępują do sezonu w pierwszej lidze pod hasłem "Waleczni" P. Drewniak
Po pięciu latach gry w Ekstraklasie Podbeskidzie Bielsko-Biała wróciło do pierwszej ligi, gdzie wcześniej występowało nieprzerwanie od 2002 do 2011 roku. Tym razem „Górale” nie mają zamiaru pozostawać tam tak długo - spadek traktują jako krótki okres „kwarantanny”, po którym chcą wrócić do elity.

Po spadku z Ekstraklasy władze Podbeskidzia przewietrzyły szatnię. Nie tylko postawiono na nowy sztab szkoleniowy, ale również pozyskano 14 nowych zawodników (wraz z wychowankami i powracającymi z wypożczeń), a z klubem pożegnało się aż 15 piłkarzy, w tym m.in. Mateusz Szczepaniak, Adam Mójta, Anton Sloboda czy Kohei Kato, którzy wcześniej stanowili o sile ekstraklasowego zespołu.

Mimo tak dużych zmian, „kręgosłup” bielskiej drużyny nie został przetrącony. W Podbeskidziu pozostali liderzy poszczególnych formacji – Jozef Piaček, Marek Sokołowski, Damian Chmiel i Robert Demjan. - Zostali z nami zawodnicy, którzy mieli oferty od klubów z Ekstraklasy. To świadczy, ile znaczy dla nich ten zespół, należą im się brawa – mówi z uznaniem trener Dźwigała. Ciekawe, czy to samo będzie miał okazję powiedzieć o Emilijusie Zubasie. Litwin, uznany przez bielskich kibiców za najlepszego zawodnika „Górali” w poprzednim sezonie, pozostał w kadrze Podbeskidzia, ale jego menedżerowie cały czas toczą negocjacje z innymi klubami.

Do dobrze znanego przy Rychlińskiego trzonu zespołu udało się dołączyć piłkarzy z ekstraklasowym doświadczeniem, ale jednocześnie zaprawionych w pierwszoligowych bojach. W Bielsku-Białej liczą, że defensywa z Mariuszem Magierą, Martinem Baranem, Piačkiem i Zubasem lub Rafałem Leszczyńskim w bramce będzie należała do najsilniejszych w lidze. O sile skrzydeł będą stanowić Łukasz Sierpina i Tomasz Podgórski, a w środku ma rządzić przesunięty z boku pomocy Damian Chmiel. - Występowałem już w środku pomocy, za trenera Ojrzyńskiego często jako „dziesiątka”. Wtedy też strzelałem bramki – przypomina 29-latek, który z przerwami na wypożyczenia występuje w Podbeskidziu od 2008 roku.

- Mamy nadzieję, że sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, jest przejściowa. Nie takie kluby jak Podbeskidzie spadały z ligi, ale później się podnosiły. Liczymy na to, że czeka nas okres jednorocznej kwarantanny, po której wrócimy do Ekstraklasy – podkreśla prezydent Bielska-Białej, Jacek Krywult.

Władze miasta, prezes Tomasz Mikołajko, sztab szkoleniowy i piłkarze Podbeskidzia mówią jednym głosem – chcą wrócić do Ekstraklasy już za rok. Jednocześnie zamierzają też zmienić styl gry na bardziej atrakcyjny dla kibiców. Ma on przyciągać na stadion, który od pierwszego meczu w Bielsku-Białej wreszcie będzie w pełni udostępniony do użytku (budowa 15-tysięcznika trwa od czterech lat). - Chcemy być skuteczni, wygrywać, ale nie przeszkadzając rywalom, a kreując to, co się dzieje na boisku. To nie jest łatwy proces, ale idziemy w dobrą stronę – zapewnia Dźwigała.

O tym, że zmiana stylu gry Podbeskidzia nie przebiega bezboleśnie, świadczą wyniki sparingów. Jeśli kibice „Górali” szukają argumentów przemawiających za dobrym startem w wykonaniu ich drużyny, to raczej nie jest nim postawa w letnich meczach kontrolnych. W ośmiu spotkaniach bielszczanie zwyciężyli dwa razy (z GKS-em Katowice i MFK Frydek-Mistek) i zaliczyli pięć porażek. - Okres przygotowawczy był bardzo ciężki. Trenowaliśmy dwa, a czasami nawet trzy razy dziennie. W ostatnim tygodniu dogrywaliśmy niektóre elementy i schematy gry, pracowaliśmy nad motoryką. Na mecz z Olimpią będziemy gotowi w stu procentach – przekonuje wychowanek klubu, Daniel Mikołajewski, który jako młodzieżowiec jest szykowany do gry w wyjściowym składzie.

Podbeskidzie rozpocznie pierwszoligowe zmagania od wyjazdów do Grudziądza i Bytowa. Później bielszczanie przywitają się ze stadionem przy Rychlińskiego, gdzie czeka na nich nowa, przypominająca dywan murawa (mecze z Lechem Poznań w PP i Wigrami Suwałki w 3. kolejce). – Chcemy grać ładnie dla oka i szybko przywrócić uśmiechy na twarzach naszych kibiców. Jestem przekonany w stu procentach, że ten zespół będzie odnosił w lidze sukcesy – podkreśla Dźwigała.

Sparingi Podbeskidzia (lato 2016):

25 czerwca: Podbeskidzie 0-3 Raków Częstochowa

29 czerwca: Podbeskidzie 1-2 Górnik Łęczna
Bramka: Sebastian Bartlewski

2 lipca: Podbeskidzie 0-2 Odra Opole

5 lipca: Podbeskidzie 2-0 GKS Katowice
Robert Demjan x 2

9 lipca: MŠK Žilina 3-0 Podbeskidzie

13 lipca: Podbeskidzie 2-1 MFK Frydek-Mistek
Dariusz Kołodziej (k.), Robert Demjan

16 lipca: Podbeskidzie 1-1 FK Fotbal Trzyniec
Ilir Pali

23 lipca: Sigma Ołomuniec 3-1 Podbeskidzie
Robert Demjan

Bilans: 2 zwycięstwa, 1 remis, 5 porażek, bramki 7-15
Najlepszy strzelec: Robert Demjan (4 gole)

Transfery:

Przyszli: Martin Baran (Wigry Suwałki), Daniel Feruga (Chojniczanka Chojnice), Damian Jakubik (Górnik Łęczna), Kamil Jonkisz (Pogoń Siedlce, powrót z wypożyczenia), Rafał Leszczyński (Piast Gliwice), Mateusz Lis (Lech Poznań – wypożyczenie), Mariusz Magiera (Górnik Zabrze), Robert Menzel (Rozwój Katowice), Daniel Mikołajewski (rezerwy), Ilir Pali (Jagiellonia II Białystok), Tomasz Podgórski (Ruch Chorzów), Łukasz Sierpina (Korona Kielce), Ariel Wawszczyk (Błękitni Stargard Szczeciński), Łukasz Zakrzewski (Polonia Bytom – powrót z wypożyczenia).

Odeszli: Frank Adu Kwame (Wigry Suwałki), Paweł Baranowski, Kohei Kato (Beroje Stara Zagora), Kristian Kolčák, Jakub Kowalski (GKS Tychy), Wojciech Kaczmarek, Sebastian Madejski (Legionovia Legionowo – wypożyczenie), Mateusz Możdżeń (Korona Kielce), Adam Mójta (Wisła Kraków), Mateusz Szczepaniak (Cracovia), Anton Sloboda (Spartak Trnava), Samuel Štefánik (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Krystian Nowak, Adam Pazio (Ruch Chorzów), Oleg Veretilo.

Przewidywany wyjściowy skład:

Emilijus Zubas/Rafał Leszczyński – Marek Sokołowski, Jozef Piaček, Martin Baran, Mariusz Magiera – Łukasz Sierpina, Daniel Mikołajewski, Adam Deja, Damian Chmiel, Tomasz Podgórski – Robert Demjan.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Podbeskidzie przed startem I ligi: „Górale” na kwarantannie. Tylko przez rok? - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3