Podbeskidzie straszy przed inauguracją - kandydat do awansu rozbity 4:1

Przemysław Drewniak, Michał Kopciński
Sparing Podbeskidzia Bielsko-Biała z GKS-em Katowice
Sparing Podbeskidzia Bielsko-Biała z GKS-em Katowice P. Drewniak
W rozegranym w sobotnie przedpołudnie sparingu na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej Podbeskidzie pokonało GKS Katowice 4:1. Bramki dla zespołu Leszka Ojrzyńskiego strzelali Maciej Iwański, Charles Nwaogu i Damian Chmiel, który trafił do siatki rywali dwukrotnie. Jedyne trafienie dla katowiczan zaliczył w pierwszej połowie Janusz Gancarczyk.

Obie drużyny przystąpiły do sobotniego sparingu w zupełnie innym momencie przygotowań. Podbeskidzie już za niespełna tydzień wznowi grę w rozgrywkach ligowych, zaś piłkarze GKS-u Katowice rozpoczną rundę wiosenną dopiero 8 marca. Podopieczni Kazimierza Moskala przed tygodniem wrócili z obozu w Jarocinie, na którym skupiali się na treningu siłowym i wytrzymałości, więc można było się spodziewać, że pod względem fizycznym będą odstawać od zawodników z Bielska-Białej.

Piłkarze z Katowic lepiej rozpoczęli to spotkanie. W 14. minucie sytuację sam na sam z bramkarzem gospodarzy wykorzystał Tomasz Wróbel. Anton Sloboda pogubił się przed własnym polem karnym, pod presją dwóch rywali stracił piłkę, a zawodnik GieKSy w sytuacji sam na sam pokonał Richarda Zajaca.

„Górale” odpowiedzieli dziesięć minut później. Aktywny na lewym skrzydle Piotr Malinowski w swoim stylu dynamicznie wszedł w strefę obrony „GieKSy”, ściął akcję do środka i został sfaulowany tuż przed linią pola karnego. Do piłki ustawionej na 18. metrze podszedł Maciej Iwański i ładnym, technicznym strzałem w prawy róg bramki nie dał szans Rafałowi Dobrolińskiemu. Pomocnik Podbeskidzia uderzył tak, jak za najlepszych lat gry w ekstraklasie – piłka przeleciała nad murem i spadła tuż przed zaskoczonym bramkarzem gości.

W drugiej połowie, wzorem poprzednich sparingów, trener Leszek Ojrzyński wymienił całą jedenastkę Podbeskidzia. Na boisku zameldowali się między innymi Sebastian Bartlewski i Krzysztof Chrapek.

O wysokim zwycięstwie Podbeskidzia zadecydował ostatni kwadrans, kiedy to bramki zdobywali Chmiel (2 gole) oraz Nwaogu. W 72. minucie ten pierwszy wyprowadził bielszczan na prowadzenie. W 81. minucie wejście smoka mógł zaliczyć Charles Nwaogu, ale w sytuacji sam na sam uderzył minimalnie obok słupka. Chwilę później było już jednak 3:1 dla gospodarzy. Po akcji Franka Adu Kwame piłkę z w prawym narożniku pola karnego otrzymał Chmiel i pięknym uderzeniem lewą nogą zmieścił ją w okienku bramki katowiczan. Wynik spotkania ustalił w samej końcówce Nwaogu, pakując piłkę do siatki z najbliższej odległości po podaniu Sebastiana Bartlewskiego.

W spotkaniu tym trener "GieKSy", Kazimierz Moskal miał okazję przetestować większość piłkarzy znajdujących się w kadrze. W drugiej części gry przeprowadził on wiele zmian, wprowadził na boisko również juniorów, przez co gra katowiczan wyglądała dużo gorzej niż w pierwszych 45 minutach.

Sparing w Bielsku-Białej obserwował z trybun Rafał Pawlak. Analizował poczynania gospodarzy pod kątem inauguracyjnego meczu Widzewa, który podopieczni Artura Skowronka rozegrają już w piątek w stolicy Podbeskidzia.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Katowice 4:1
Bramki: Maciej Iwański 25’, Damian Chmiel 72’, 81’ Charles Nwaogu 85’ – Janusz Gancarczyk 14’

Skład Podbeskidzia w I połowie: Richard Zajac – Tomasz Górkiewicz, Dariusz Pietrasiak, Bartłomiej Konieczny, Błażej Telichowski – Marek Sokołowski, Anton Sloboda, Dariusz Łatka, Piotr Malinowski, Maciej Iwański – Jan Blazek.

Skład Podbeskidzia w II połowie: Ladislav Rybansky – Mateusz Kupczak, Michal Mravec, Konrad Kareta, Frank Adu Kwame – Damian Chmiel, Adam Deja, Dariusz Kołodziej, Mateusz Stąporski, Sebastian Bartlewski - Krzysztof Chrapek (80’ Charles Nwaogu).

Skład GKS-u Katowice: Rafał Dobroliński – Aleksander Januszkiewicz (65’ Alan Czerwiński), Mateusz Kamiński (65’ Adrian Napierała), Adrian Jurkowski (65’ Radosław Sylwestrzak), Rafał Pietrzak (46’ Bartłomiej Chwalibogowski) – Tomasz Wróbel (46’ Grzegorz Fonfara), Sebastian Duda (84’ Dominik Cieszyński, Grzegorz Goncerz (84’ Dariusz Zapotoczny), Janusz Gancarczyk (46’ Krzysztof Wołkowicz) – Szymon Skrzypczak (65’ Michał Zieliński), Przemysław Pitry (84’ Paweł Szołtys)

Czytaj również: [url=http://www.gol24.pltitle=""]TRANSFERY [NA ŻYWO] [/url]

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3