Pół tysiąca kibiców zobaczy ŁKS w akcji, ale nie za darmo

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Pół tysiąca kibiców zobaczy ŁKS w akcji, ale nie za darmo
Pół tysiąca kibiców zobaczy ŁKS w akcji, ale nie za darmo Fot. Bartosz Król
W najbliższy piątek (23lipca) pierwszoligowcy z ŁKS Łódź rozegrają na boisku przy ulicy Minerskiej sparing z występującym w II lidze Zniczem Pruszków.

To ostatnia szansa aby zobaczyć w akcji zespół Kibu Vicuny przed inauguracyjnym starciem I ligi w Tychach z GKS (30 lipca , godz. 20.30). Sobotnie starcie z rezerwami ŁKS odbędzie się bez udziału kibiców. Początek starcia ze Zniczem o godz. 18. Kibice muszą jednak pamiętać, że wejście na obiekt ŁKS wycenił na 10 złotych, a płacić można jedynie gotówką. Do dyspozycji fanów przeznaczono pół tysiąca miejsc. - Z zespołem z Pruszkowa nie będzie jeszcze grał Ricarinho - mówi trener Paweł Drechsler ze sztabu szkoleniowego pierwszoligowca. - Piłkarz trenuje indywidualnie, ale nie chcemy ryzykować. Powoli w normalne zajęcia wchodzi natomiast Jan Kuźma. W środę na 100 procent trenowali Maciej Wolski i Nacho Monsalve. Jeśli chodzi o Dawida Arndta decyzja zapadnie w czwartek, czy jest już gotów do grania meczu. Zarówno w spotkaniu ze Zniczem jak i z ŁKS II planujemy dać szanse pokazania się 20 zawodnikom. Nie będzie dwóch jedenastek. W trakcie meczu planujemy normalne zmiany. Niewykluczone też, że mecz ze Zniczem rozpoczniemy składem zbliżonym do tego, jakim wyjdziemy na Tychy.
Trener mówił także o zbliżającym się wielkimi krokami starciem z tyszanami. GKS gra w sobotę sparing z GKS Jastrzębie i sztab szkoleniowy klubu z alei Unii 2 ma mieć zarejestrowane to spotkanie. Nie jest też wykluczone, że na na sobotnim meczu pojawi się ktoś ze sztabu szkoleniowego łódzkiego klubu. - Będziemy dobrze przygotowani do tego meczu - mówi. - Z Tychami graliśmy nieco ponad miesiąc temu. Nie zmienił się tam trener, więc pomysł na boiskowe poczynania mają podobny. To zbyt krótki czas, żeby szkoleniowiec zmienił koncepcję gry. Naszym atutem w tym spotkaniu będzie bez wątpienia Bartosz Szeliga, który w tamtym spotkaniu był czołowym piłkarzem w zespole trenera Artura Derbina. Teraz jest naszym zawodnikiem i bardzo na niego liczymy.
Jak już wcześniej informowaliśmy, tuż przed startem nowego pierwszoligowego sezonu zamieścimy w „Dzienniku Łódzkim” duże aktualne zdjęcie zespołu trenera Kibu Vicuny. Podamy także kadrę zespołu i poinformujemy o letnich zmianach kadrowych. Na bieżąco będziemy relacjonować rozgrywki grupy pierwszej III ligi z udziałem ŁKS II Łódź, beniaminka tej klasy rozgrywkowej. Podopieczni trenera Marcina Matysiaka rozpoczną nowy sezon 7 sierpnia meczem na swoim boisku z Ursusem Warszawa, prowadzonym przez łodzianina, byłego piłkarza Widzewa Bogdana Jóźwiaka. ą

Tokio Raport odc. 2

Wideo

Materiał oryginalny: Pół tysiąca kibiców zobaczy ŁKS w akcji, ale nie za darmo - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Za darmo to można oglądać wieśniaczy szrot w parku 3 - maja !
Dodaj ogłoszenie