Polacy w La Liga: szybki powrót Krychowiaka, pojedynek Wilk kontra Tytoń (ANALIZA, WIDEO)

Mateusz Kapera
Grzegorz Krychowiak jeszcze dobrze nie wyleczył kontuzji, a już zagrał w meczu Sevilli z Eibar. Co więcej, rozegrał całe spotkanie! W innym meczu ligi hiszpańskiej Elche Przemysława Tytonia musiało uznać wyższość Deportivo, w którym występuje Cezary Wilk. Polski bramkarz rozegrał całe spotkanie i wpuścił jednego gola. Wilk wszedł w drugiej połowie.

Primera División

Grzegorz Krychowiak

Mimo, że występ Grzegorza Krychowiaka był zagrożony do ostatniej chwili, to jednak Polak wybiegł na murawę od pierwszej minuty. W poprzedniej kolejce ligowej „Krycha” nabawił się kontuzji przez co nie mógł zagrać w arcyważnym spotkaniu Ligi Europejski przeciwko Rijece. Wspierana jedynie z trybun przez Krychowiaka Sevilla zdołała pokonać Chorwatów 1:0 i awansowała z drugiego miejsca do dalszej fazy pucharowej rozgrywek.

W niedzielnym meczu przeciwko Eibar wciąż, prawdopodobnie, spuchnięta kostka Polakowi nie przeszkodziła, aby rozegrać dobre spotkanie. Były gracz francuskiego Reims został uznany jednym z lepszych piłkarzy meczu. Reprezentant Polski zanotował najwięcej (73) podań w meczu. Ubolewać można jedynie nad skutecznością, bo tylko 75% zagrań było celnych. Drudzy pod względem ilości podań (57) Nico Pareja i Stephane Mbia mieli skuteczności na poziomie – odpowiednio – 86% i 82%. Polak często próbował także długich podań, ale na 11 prób tylko dwie zakończyły się sukcesem.

Co ciekawe, stroniący od szaleńczych ataków na bramkę rywala Krychowiak miał okazję wpisać się na listę strzelców w 51' minucie meczu. Strzał Polaka z kilku metrów od bramki został w ostatniej chwili zablokowany przez Eneko Bovedę. Były piłkarz Stade de Reims próbował jeszcze dwa razy zdobyć bramkę uderzeniem z dystansu, ale niestety żaden strzał nie był celny.

Grzegorz Krychowiak tradycyjnie bez zarzutów wypełniał swoje obowiązki defensywne. Duże pochwały należą mu się za wypełnianie luk po ofensywnych rajdach bocznych obrońców – Aleixa Vidala i Diogo Figueirasa. Na dodatek „Krycha” wygrał 7 pojedynków powietrznych, odebrał 3 piłki i zablokował jeden strzał. Polak popełnił tylko dwa faule, ale pod koniec meczu otrzymał żółtą kartkę.

Sevilla jedynie zremisowała z Eibar 0:0. Krychowiak rozegrał całe spotkanie i otrzymał notę 5 od dziennika MARCA. Hiszpańscy komentatorzy skomplementowali Polaka twierdząc, że jest on kluczowym zawodnikiem Unaia Emery'ego i mimo spuchniętej kostki rozegrał dobre spotkanie.

StatystykiGrzegorz Krychowiak
Gole0
Asysty0
Strzały (celne) 3(0)
Procent celnych podań75%
Wygrane pojedynki powietrzne 7
Odbiory3
Przechwyty0
Straty2
Faule2
Żółte kartki1
Czerwone kartki0

Przemysław Tytoń

Przemysława Tytonia czekało trudne zadanie – bronić w strugach deszczu. Polak spodziewał się pewnie wielu strzałów z dystansu, bo nie ma nic bardziej niebezpiecznego dla bramkarza niż mokra piłka pędząca po śliskiej powierzchni. Zawodnicy Deportivo jednak nie zamierzali zbyt często niepokoić golkipera uderzeniami z dystansu. Pierwsze zagrożenie pod bramką Elche miało miejsce dopiero w 20. minucie meczu, gdy głową uderzał Toche. Dobrze ustawiony były bramkarz PSV Eindhoven nie miał problemów ze złapaniem piłki. Dwie minuty później Tytoń skapitulował. Luis Farina przepięknym strzałem nie dał najmniejszych szans Polakowi na obronę. Trudno w tej sytuacji winić polskiego bramkarza, który miał niewiele do powiedzenia przy wręcz idealnym uderzeniu rywala.

Wciąż problemem u Tytonia pozostają wyjścia do piłek. Co prawda, w meczu przeciwko Deportivo nie naliczyliśmy zbyt wielu złych wyjść Polaka, ale to dlatego, że praktycznie na nie się nie decydował. Nie jest to najlepsze rozwiązanie na pewno dla zespołu, bo dośrodkowania w wykonaniu piłkarzy z Galicji sprawiały dużo zamieszania w polu karnym Elche.

W 55. minucie spotkania Przemysław Tytoń wreszcie mógł zapisać na swoim koncie dobrą ważną interwencję. Strzał z pola karnego Ivana Cavaleiro obronił bez zarzutów. Kwadrans później skórę Polakowi uratował obrońca stając na linii strzału piłkarza Deportivo. Co prawda, Tytoń stał za swoim kolegą z drużyny, więc prawdopodobnie odbiłby futbolówkę, ale trzeba pamiętać, że zawsze piłka mogłaby prześliznąć się przez rękawice bramkarza i powędrować do siatki.

Przemysław Tytoń rozegrał poprawne spotkanie. Bez szału, ale nie popełnił rażących błędów i co najważniejsze nie jest winny porażki w meczu przeciwko Deportivo La Coruna.

Cezary Wilk

Oczekiwaliśmy pojedynku Polaków w poniedziałkowym meczu, ale nasze plany pokrzyżował Victor Fernandez osadzając Wilka na ławce rezerwowych. Były piłkarz Wisły Kraków wszedł dopiero w 65. minucie i wydaje się, że spełnił założenia swojego trenera.

Polak pojawił się na boisku przy stanie 1:0 dla Deportivo zmieniając Medunjanina. Zmiana taktyczna. Ściągnięcie ofensywnego gracza, a wprowadzenie defensywnie usposobionego pomocnika. Zadaniem Cezarego Wilka było przede wszystkim powstrzymanie rywali i uspokojenie gry w środku pola. Polak był od początku bardzo aktywny atakując przeciwników wysokim pressingiem. Jedno z dobrych wejść Wilka zapoczątkowało akcję, po której to Jose Rodriguez trafił w poprzeczkę.

Jak na 25 minut gry Cezary Wilk zbyt rzadko był przy piłce. Wykonał jedynie 10 podań, ale chwała mu za to, że aż 90% z nich było celnych. Natomiast założenia defensywne wypełnił w 100 procentach. W doliczonym czasie gry wygrał bardzo ważny pojedynek siłowy o piłkę na własnej połowie. Zapewne ostatnio podglądał silnego jak dzik Krychowiaka.

StatystykiCezary Wilk
Gole0
Asysty0
Strzały (celne) 1(0)
Procent celnych podań90%
Wygrane pojedynki powietrzne 0
Odbiory1
Przechwyty0
Straty1
Faule1
Żółte kartki0
Czerwone kartki0

Segunda División

Jan Urban

Wreszcie po pięciu meczach bez zwycięstwa Osasuna prowadzona przez Urbana zdobyła komplet punktów. W 17. kolejce ligowej drużyna z Pampeluny pokonała dużo wyżej notowany Valladolid 2:1.

Były szkoleniowiec Legii Warszawa nawiązał do trudnej sytuacji Osasuny mówiąc, że trzy punkty zdobyte w ostatnim meczu są dla klubu, którego trzeba bronić. Polski szkoleniowiec podziękował także kibicom za wsparcie podczas meczu.

Osasuna Pampeluna zajmuje 17. lokatę z 19 punktami na koncie.

Damien Perquis

Damien Perquis nie załapał się nawet do meczowej osiemnastki na pojedynek z Lugo. Jego zespół pokonał rywali skromnie 1:0.

Betis zajmuje 4. pozycję w tabeli drugiej ligi hiszpańskiej tracąc 6 punktów do lidera rozgrywek.

Obserwuj autora na Twitterze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie