Prezes FC Porto nie odda Villas-Boasa i najlepszych piłkarzy

Marcin Zatyka
Prezes FC Porto Jorge Pinto da Costa obiecał zatrzymać w klubie trenera Andre Villas-Boasa oraz wskazanych przez niego piłkarzy. Młodym szkoleniowcem "Smoków" i czołowymi graczami zwycięzcy Ligi Europejskiej interesują się kluby z Anglii, Hiszpanii i Włoch.

Liga Europejska - wyniki, terminarz, live - więcej o rozgrywkach w specjalnym dziale

33-letni Andre Villas-Boas ma ostatnio wiele powodów do radości. W środę w finale Ligi Europejskiej jego zespół pokonał Sporting Braga (1:0), a on został najmłodszym szkoleniowcem, który sięgnął po trofeum w europejskich pucharach.

W niedzielę, zdobywając Puchar Portugalii po finałowym zwycięstwie nad Vitorią Guimaraes 6:2, poprawił osiągnięcie słynnego Jose Mourinho, który w pierwszym sezonie pracy z FC Porto wywalczył trzy trofea. Villas-Boas ma już w dorobku cztery, obok LE i krajowego pucharu, także Superpuchar i mistrzostwo Portugalii.

Na młodego trenera parol zagięły czołowe kluby Starego Kontynentu, jednak FC Porto nie zamierza rozstawać się z nim. Prezes klubu zapowiedział już, że zrobi wszystko, aby zapewnić "pozostanie na kolejny sezon w drużynie zawodników, których trener uzna za niezbędnych". Według Jorge Pinto da Costy, klub jest zdeterminowany, by zdobyć kolejne europejskie tytuły. - Mam nadzieję, że tym razem uda nam się wygrać Ligę Mistrzów - powiedział prezes FC Porto.

Media w Portugalii nie mają wątpliwości, że Andre Villas-Boas był głównym autorem ostatnich sukcesów FC Porto. Komentatorzy przypominają, że dysponował składem, który niewiele zmienił się od odejścia jego poprzednika.

Według Carlosa Moraisa, dziennikarza lizbońskiego tygodnika "Focus", u źródeł tegorocznych sukcesów FC Porto tkwią dobre relacje pomiędzy trenerem a zawodnikami. Opinię tą potwierdzają dawni podopieczni Villas-Boasa z Academiki Coimbra. - Andre buduje z zawodnikami przyjacielskie stosunki i kiedy trzeba potrafi przyjść im z pomocą, nawet w prywatnych sprawach - powiedział Rui Nereu.

Zawodnik Academiki Coimbra przypomniał, że Villas-Boas wspierał na duchu napastnika Miguela Pedro i jego żonę po stracie ledwo narodzonych dzieci. - Andre spędził wówczas ze strapionym małżeństwem w szpitalu bardzo dużo czasu - wyjaśnił Rui Nereu.

Dla Daniela Amoreirinha, innego piłkarza Akademiki, charakterystyczną cechą Villas-Boasa jest "otwartość na drugiego człowieka".

- Andre interesuje się twoimi wzlotami i upadkami zarówno na boisku, jak i poza nim. Kiedy po jednym z ligowych meczów trafiłem do szpitala z zerwanym więzadłem, to właśnie Villas-Boas był jedną z tych osób, która jako pierwsza wsparła mnie dobrym słowem - wspominał Amoreirinha.

Andre Villas-Boas urodził się 17 października 1977 r. w Porto. Za radą trenującego w latach 90. FC Porto Anglika Bobby'ego Robsona ukończył kurs dla szkoleniowców w Wielkiej Brytanii, po czym włączony został do sztabu szkoleniowego juniorów "Smoków". W 2000 r. został trenerem Brytyjskich Wysp Dziewiczych, a po trzech latach asystentem Jose Mourinho w FC Porto. Doradzał mu następnie w Chelsea oraz w Interze Mediolan. W sezonie 2009-2010 był trenerem Academiki Coimbra, a latem zeszłego roku został szkoleniowcem FC Porto.

Z Lizbony - Marcin Zatyka/PAP

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie