Radomiak Radom - Śląsk Wrocław. Wszyscy gubią punkty, a Śląsk leci dalej! Exposito i Leszczyński bohaterami

Piotr Janas
Piotr Janas
W meczu Radomiak Radom - Śląsk Wrocław wynik otworzył Erik Exposito (z prawej). To 13. bramka napastnika Śląska w tym sezonie
W meczu Radomiak Radom - Śląsk Wrocław wynik otworzył Erik Exposito (z prawej). To 13. bramka napastnika Śląska w tym sezonie FOT. PAP/Piotr Polak
Śląsk Wrocław wygrał z Radomiakiem w Radomiu 1:0 na zakończenie 16. kolejki PKO Ekstraklasy i tym samym umocnił się na fotelu lidera, odskakując drugiej w tabeli Jagiellonii Białystok na 5 punktów. Bohaterami Śląska zostali bramkarz Rafał Leszczyński, który w pierwszej połowie obronił karnego i Erik Expostio - autor zwycięskiego gola.

Radomiak Radom - Śląsk Wrocław 0:1

Miniony weekend był prawdziwym pogromem faworytów. Punkty potraciły Jagiellonia, Lech Poznań, Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin i Legia Warszawa. Liderujący Śląsk Wrocław chciał to wykorzystać, by powiększyć swoją przewagę i umocnić swą pozycję przed zbliżającym się starciem z Rakowem we Wrocławiu (3 grudnia, Tarczyński Arena. Wszystkie bilety są już wyprzedane).

Wiadomo było, że WKS będzie musiał radzić sobie bez Nahuela Leivy. Hiszpan w poprzedniej kolejce zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie względem Jakuba Jugasa z Cracovii. Komisja Ligi postanowiła dodatkowo ukarać urodzonego w Argentynie pomocnika grzywną w wysokości 10 tys. zł i przedłużyła jego dyskwalifikację z dwóch do czterech spotkań. Z tym werdyktem głęboko nie zgadza się trener Jacek Magiera, ale proces odwoławczy potrwa i do Radomia Nahuel pojechać oczywiście nie mógł.

Cały Wrocław zastanawiał się, kto zastąpi mistrza Europy do lat 19 z 2015 roku. Naturalnym wyborem wydawał się Burak İnce, ale Turek dopiero w piątek wrócił do treningów po powrocie z kadry U-21 i ostatecznie Magiera nie zdecydował się na... Mateusza Żukowskiego. Tego samego, który przez różne względy pozasportowe miał problem z osiągnięciem optymalnej formy i grał znacznie poniżej oczekiwań. Do Krakowa nie pojechał w ogóle, a w rozegranym w przerwie na kadrę sparingu z Chrobrym Głogów znów wypadł bardzo słabo. W poniedziałek miał szansę na odkupienie win.

Radomiak Radom na półtorej godziny przed meczem ze Śląskiem zdetonował bombę. Klub poinformował o... rozstaniu z trenerem. Wprawdzie mówiło się o tym, że Constantin Gâlcă może odejść z Radomiaka, ale nikt nie spodziewał się, że nastąpi to tuż przed podaniem wyjściowego składu na spotkanie z liderem. Docelowo Rumuna ma zastąpić Maciej Kędziorek (ostatnio był asystentem w Lechu Poznań), ale w meczu ze Śląskiem radomian prowadził trener tymczasowy – Maciej Lesisz. Do tej pory był szkoleniowcem rezerw RKS-u.

Radomiak Radom - Śląsk Wrocław, czyli Erik Expósito vs Pedro Henrique

Nowy tymczasowy trener odważnie podszedł do poniedziałkowego starcia i postawił na ustawienie z dwójką napastników. Obok Brazylijczyka Pedro Henrique – drugiego po Eriku Expósito najskuteczniejszego strzelca PKO Ekstraklasy – grał Portugalczyk Leonardo Rocha.

Początek spotkania potwierdził ofensywne zapędy Radomiaka, który po przechwytach starał się szybko przetransportowywać piłkę pod pole karne przyjezdnych. W 19 min Brazylijczyk Leândro mijał w dryblingu kolejnych piłkarzy Śląska niczym slalomowe tyczki, aż w końcu został sfaulowany w polu karnym przez Petera Pokornego. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Henrique, ale uderzył bardzo słabo i Rafał Leszczyński złapał piłkę!

Nie podziałało to zbyt otrzeźwiająco na gości, którzy do przerwy nie oddali ani jednego celnego strzału. Raz w niezłej sytuacji zablokowany został Żukowski, a po rzucie rożnym z dystansu minimalnie niecelnie uderzył Patryk Janasik. Poza rzutem karnym do przerwy nie wydarzyło się nic wartego odnotowania.

Po zmianie stron Śląsk zaatakował śmielej, a gra stała się znacznie ciekawsza i atrakcyjniejsza. Uaktywnił się Expósito, który najpierw przymierzył z rzutu wolnego, ale jeden z obrońców w murze zdołał pobić jego uderzenie, ale chwilę później Hiszpan nie dał się już zatrzymać. W 55 min dopadł do piłki po rzucie rożnym i bardzo mocnym strzałem prawą nogą pokonał Alberta Posiadałę, zdobywając swoją 13. bramkę w tym sezonie.

W 61 min Wojskowi mogli podwyższyć prowadzenie, lecz Petr Schwarz był minimalnie spóźniony i nie zdążył wpakować piłki do pustej bramki po dobrym wstrzeleniu jej w pole karne przez Janasika. Debiutujący w ekstraklasie trener Radomiaka postanowił reagować zmianami, ale ani Edni Semedo, ani Lisandro Semedo nie odcisnęli piętna na tym spotkaniu.

W 72 min konieczność zmiany zasygnalizował Patrick Olsen. Trzymającego się za mięsień w okolicach pachwiny Duńczyka zmienił Michał Rzuchowski. Ostatnie 10 minut to okres dominacji Radomiaka, raz wrocławian uratowała poprzeczka (po główce Henrique), dwa razy dobrze interweniował Leszczyński i ostatecznie komplet punktów pojechał do Wrocławia.

Śląsk Wrocław przedłuża passę spotkań bez porażki do 13 i ma już pięciopunktową przewagę nad drugą Jagiellonią i aż osiem oczek więcej niż mistrz Polski z Częstochowy, który w niedzielę przyjedzie na Tarczyński Arenę. Bez względu na wynik tego spotkania WKS pozostanie liderem PKO Ekstraklasy.

Skrót meczu Radomiak Radom - Śląsk Wrocław

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gol24.pl Gol 24