reklama

Radosław Gilewicz: Dla kibiców to bardzo interesująca grupa [ROZMOWA]

KKZaktualizowano 
Grzegorz Jakubowski / Polskapresse
- Pod względem sportowym Legia wygląda bardzo słabo. Warszawianie muszą się poprawić i grać zdecydowanie lepiej. Jeżeli w najbliższych tygodniach do tego nie dojdzie, to rywale Legii z Ligi Mistrzów w meczach z nią będą wystawiali rezerwy - przekonuje w rozmowie z GOL24.pl Radosław Gilewicz.

Jak się panu podobało losowanie?
Bardzo. Jak najbardziej należy się cieszyć. Zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę przeciwników. Aktualny zwycięzca Ligi Mistrzów, wicemistrz Niemiec i Sporting, który też jest utytułowanym zespołem. Dla kibiców to bardzo interesująca grupa. Abstrahuję na razie od aspektu sportowego, bo ten dopiero wyjdzie.

Wiele osób uważa właśnie, że – choćby ze względów medialnych – lepiej trafić naprawdę mocną grupę niż teoretycznie łatwiejszą.
Przyznam szczerze, że mam obawy pod jednym względem. Chodzi o aspekt sportowy w przypadku Legii. Na ten moment to nie jest Liga Mistrzów. Pod względem sportowym Legia wygląda bardzo słabo. Warszawianie muszą się poprawić i grać zdecydowanie lepiej. Jeżeli w najbliższych tygodniach do tego nie dojdzie, to rywale Legii z Ligi Mistrzów w meczach z nią będą wystawiali rezerwy. Mam więc nadzieję, że „Wojskowi” zaczną grać lepiej, żeby grupowi przeciwnicy podeszli do niej naprawdę poważnie.

Na pewno nie będzie się trzeba martwić o zapełnienie stadionu.
Stadion Legii i tak by się zapełnił, jeżeli przyjechałby jakiś interesujący przeciwnik. Można to było zauważyć w ostatnich latach w Lidze Europy. Przy takich drużynach, jaki wylosował polski zespół, jest to tym pewniejsze. Fajnie byłoby, gdyby jeszcze Legia rzeczywiście zaczęła lepiej grać.

A jak się pan w ogóle zapatruje na szanse Legii?
Trzeba trafić na słabszy dzień rywali. Liczyć na to, że zlekceważą Legię. Do tego „Wojskowi” muszą być w naprawdę świetnej dyspozycji, na pewno nie takiej jak teraz. Podopieczni Besnika Hasiego muszą być skuteczni do bólu, bo inaczej czarno to widzę. To podstawowe warunki i po ich spełnieniu można myśleć o zdobywaniu punktów.

Teoretycznie najłatwiej o punkty – o ile można to tak ująć – powinno być w meczach ze Sportingiem.
Naprawdę proszę tego nie rozpatrywać w takich kategoriach. To, że Legia kilka lat temu wywalczyła remis ze Sportingiem, nie jest żadnym argumentem. Przede wszystkim nie widzę na razie atutów warszawian. Mam nadzieję, że teraz zaczną grać swobodnej, tak jak mówi ich trener. Pozostaje czekać.

Tak w ogóle odetchnął pan z ulgą, że w końcu polskiej drużynie udało się awansować do LM?
Na pewno, bo naszej drużyny długo nie było w tych rozgrywkach. Inna sprawa, że w ostatnich dwudziestu latach o awans do Ligi Mistrzów walczyły zespoły grające zdecydowanie lepiej niż Legia, ale mimo wszystko musiały się obejść smakiem. Tym razem szczęście się do nas uśmiechnęło, choć nie można też zapominać o punktach rankingowych, które warszawianie zdobyli w ostatnich latach. One też pomogły. Teraz Legia musi jeszcze podnieść poziom sportowy i będziemy mieli Ligę Mistrzów pełną parą.

Zdaniem wielu – gdyby Legia nie przeszła Dundalk, to polski klub chyba już nigdy nie awansowałby do Ligi Mistrzów.
Tak, tym bardziej, że wielcy europejskiego futbolu dążą do tego, żeby nie grać już spotkań ze słabszymi zespołami. Silnym klubom nie chce, czy też nie opłaca się grać z drużynami prezentującymi niższy poziom. Mówi się o reorganizacji Ligi Mistrzów w najbliższych latach, więc byłoby ciężej, żeby tam trafić. Dlatego trzeba się cieszyć, że teraz się udało.

To ile Legia potrzebuje czasu, żeby ogarnąć się sportowo?
Przeważnie jest tak, że drużyna gra dobrze lidze, a słabo w europejskich pucharach, albo na odwrót. Tutaj problem jest taki, że Legia wygląda źle na obu frontach. Jeżeli po awansie ciśnienie zeszło z piłkarzy, to teraz może być tylko lepiej. Zobaczymy. Wszyscy mówią, że z czasem Legia będzie grała lepiej i tego się trzymajmy. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że będą transfery, ale nie pokroju Miroslava Radovicia. Z całym szacunkiem dla Serba, on ma już prawie 33 lata i jego przyjście nie będzie transferem na Ligę Mistrzów, bardziej okazaniem wdzięczności.

A na ile kluczowe będzie utrzymanie takich piłkarzy jak Nemanja Nikolić, czy Michał Pazdan?
To chyba nie jest pytanie do mnie. Wydaje mi się, że zawodnicy będą mieli trudny wybór, szczególnie Pazdan. Myślę, że jeżeli taki Nikolić dostanie dobrą ofertę z np. Chin, to szybko się tam zabierze. W przypadku Pazdana mówi się natomiast o Ingolstadt. Skaut tego klubu go obserwował, pytał mnie też o opinię na temat obrońcy. A Bundesliga to Bundesliga. Z drugiej strony jest jednak Liga Mistrzów, która najprawdopodobniej – nie ujmując niczego chłopakom – może się skończyć po pół roku.

Nie mogę nie zapytać o trenera Hasiego. Jak piłkarz ma reagować na szkoleniowca, który potrafi skrytykować go na konferencji prasowej?

Jeżeli trener otwarcie atakuje piłkarzy, to oni nie czują wsparcia. To może się później obrócić przeciwko szkoleniowcowi. Uważam, że trzeba chronić swoich zawodników. Tak w pewnych sytuacjach postępują również najlepsi trenerzy na świecie. Psychologia jest po prostu niezwykle istotna. A jeżeli gra całego zespołu wygląda słabo, a winnych szuka się tylko wśród piłkarzy… to znalezienie jednego, drugiego, czy trzeciego kozła ofiarnego to trochę za łatwe rozwiązanie. Na razie Hasi strzelił sobie pierwszego gola samobójczego. Zobaczymy, co będzie dalej.

Pojawiają się też głosy, że między trenerem a zespołem brakuje chemii, że Hasi w inny sposób podchodzi do zawodników, których sam sprowadził, a w inny do tych, których zastał.
Jeżeli Hasi spotka się z podziałami w szatni, to przegra. Jeżeli część piłkarzy będzie traktował inaczej, lepiej niż innych, to przegra. Po prostu pozostali zawodnicy nie pójdą za nim w ogień. Albo Hasi będzie wszystkich traktował tak samo, albo zaczną się tworzyć podziały. A jak zaczną powstawać grupy, to nie ma szans, żeby osiągnąć sukces.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3