reklama

Rzeźniczak na wylocie z Legii - podrzucali, podrzucali, tylko zapomnieli złapać

skZaktualizowano 
Jakub Rzeźniczak prawdopodobnie niebawem rozstanie się z Legią
Jakub Rzeźniczak prawdopodobnie niebawem rozstanie się z Legią Szymon Starnawski / Polska Press
Trwa wylewanie pomyj na głowę Kuby Rzeźniczaka po sobotnim skandalicznym meczu Legii z Arką Gdynia. Strumień hejtu płynący od 1,5 roku w stronę wczorajszego kapitana „Wojskowych” jest tak niewyobrażanie duży, że bez wątpienia żadna siła już go nie powstrzyma. Trybuny od dłuższego czasu sprawiają wrażenie wyraźnie zmęczonych Rzeźniczakiem, a ten zdecydowanie sobie z tą sytuacją nie radzi i pewnie lada moment zakręci globusem, by wyczyścić głowę i wybrać sobie nowe miejsce do grania w piłkę.

Marzec 2015 roku – Adam Nawałka pomija w powołaniach na mecz z Irlandią Jakuba Rzeźniczaka. Skałę w defensywie Legii. Absolutnego lidera formacji obronnej, który pewną ręką prowadził zespół do Mistrzostwa i Pucharu Polski. Jedynego, który mógł chodzić z podniesioną głową po przegranym dwumeczu z Ajaxem i odpadnięciu z Ligi Europy. Jednym słowem – pewniaka. „Żyleta” skandowała jego nazwisko. Jego – wychowanego w Widzewie łodzianina. Fani mieli swojego „Rzeźnika”.

Półtora roku w piłce to jednak wieczność.

Tamten Kuba Rzeźniczak, będący w naprawdę znakomitej formie, tryskał pewnością siebie i mówił otwarcie, że interesuje go tylko gra w wyjściowym składzie Reprezentacji Polski, a nie kurtuazyjne powołanie dla zawodnika nr 20. Dzisiejszy zdążył nie tylko przegrać na finiszu z Lechem wspomniane Mistrzostwo 2014/2015, ale również zrazić do siebie nawet najzagorzalszych zwolenników. Kapitańska opaska - ni stąd, ni zowąd - nagle zaczęła uwierać. Na stulecie klubu, mimo mistrzowskiego tytułu i kolejnego krajowego pucharu, został w cieniu. Jak przeciętny ligowiec.

Dziś po tamtym Rzeźniczaku z marca 2015 roku nie pozostał już nawet cień. Coś w głowie ewidentnie poszło nie tak. W głowie, bo przecież Kuba nagle nie zapomniał, jak gra się w piłkę. Od dłuższego czasu mówiło się, że obrońca powinien zmienić otoczenie. Że jego związek z Legią stał się dla niego nieco toksyczny. Czarę goryczy przelała jego dramatyczna forma z początku obecnego sezonu: Legia straciła aż 15 bramek z Rzeźniczakiem w składzie, natomiast gdy Kuba przyglądał się poczynaniom kolegów zza linii bocznej – ani jednej (!). Z czysto piłkarskiego punktu widzenia – nie da się dziś chłopaka wybronić. Skończyło się kompromitacją w sobotnim meczu z Arką i odsunięciem od składu.

Mimo wszystko kibice Legii chyba zapomnieli, ile jeszcze niedawno znaczył dla klubu Rzeźniczak i ile dla niego zrobił. Wulkan ambicji i charakteru, który piłkarskie niedociągnięcia zawsze nadrabiał walecznością. Miewał momenty lepsze (ostatnio 2013/2014 i połowa sezonu 2014/2015) i gorsze (minione półtora roku), ale przez 11 lat pobytu na Łazienkowskiej wielokrotnie potwierdzał swoją klasę. 4 Mistrzostwa Polski, 6 Pucharów Polski, Superpuchar, ponad 200 meczów (w tym wiele wybitnych!) w barwach Legii. Najbardziej utytułowany piłkarz w historii warszawskiego klubu. Dziś dosłownie z niego wypędzany. Bezsprzecznie jeden z najlepszych obrońców ostatnich lat w Ekstraklasie traktowany jak pachołek pokroju Mateusza Żytki. Wcześniej wielbiony, teraz niechciany.

Jak mawia Michał Probierz: „Podrzucali, podrzucali, tylko złapać zapomnieli”.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja

Podniesie sie chłopak,trzeba dac mu czas na odbudowe. Trzeba pamiętać ile dal Legii.

A
Adam

Kuba nie przejmuj się. Bedzie ok kuba.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3