Skromne zwycięstwo Realu z Granadą. Sędzia się nie popisał (ZDJĘCIA)

Grzegorz Ignatowski
Udostępnij:
Real Madryt skromnie pokonał na własnym stadionie Granadę, po spotkaniu obfitującym w okazje z obu stron. Błędów nie ustrzegł się tez arbiter, który nie uznał między innymi prawidłowo zdobytej bramki dla gości.

Real Madryt miał odnieść dziś lekkie, łatwe i przyjemne zwycięstwo w meczu z Granadą. Przemawiała za tym doskonała forma madrytczyków oraz wynik meczu z poprzedniego sezonu - 9:1. Jednak w piłce nożnej nic nie przychodzi łatwo. Już w 8. minucie po strzale Isaaca Successa goście byli bliscy objęcia prowadzenia, lecz w ostatniej chwili podopiecznych trenera Rafy Beniteza przed stratą bramki uratował Marcelo. Wydawało się, że ten strzał ostrzegawczy podziała motywująco na "Królewskich", ale niecały kwadrans później piłka zatrzepotała w siatce Keylora Navasa. Z prawego skrzydła piłkę dośrodkował Success, a Youseff El-Arabi dopełnił formalności. Jednak sędzia liniowy dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej i bramka nie została uznana. Czy arbiter miał racje? Powtórki pokazały, że goście mogli poczuć się skrzywdzeni.

Od tego momentu Real grał już zupełnie inaczej. Bramka Andresa Fernandeza była regularnie ostrzeliwana, szczególnie przez zbliżającego się do pobicia strzeleckiego rekordu Realu Cristiano Ronaldo, ale piłka za nic nie chciała wpaść do siatki.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza. El-Arabi wykazał się dużą fantazją i zagrał piętą do świetnie ustawionego Successa, który zdołał minąć Navasa, ale nie był już w stanie skierować piłki do siatki. "Królewscy" w tym momencie mogli mówić o dużym szczęściu. Kilka chwil później wszystko stało się jasne. Isco popisał się kapitalnym dośrodkowaniem z lewego skrzydła, a Karim Benzema doskonale wywiązał się z roli egzekutora, kierując piłkę do siatki.

Real prowadził i co pewien czas zmuszał golkipera Granady do dużego wysiłku. Przyjezdni ograniczali się do kontrataków, ale trzeba powiedzieć, że wychodziło im to naprawdę dobrze. W 60 minucie El-Arabi popisał się kapitalnym rajdem, po którym oddał celny strzał na bramkę, jednak Navas stanął na wysokości zadania i uratował swój zespół przed utratą gola. Ostatecznie "Królewscy" zwyciężyli, ale to zwycięstwo przyszło im z dużym trudem oraz z pomocą sędziego. Nie tego spodziewali się kibice Realu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie