Śląsk Wrocław nie kupił kota w worku, bierze go Barcelona

Piotr JanasZaktualizowano 
FOT. blaugrana.pl
Śląsk Wrocław nie skusił się na 20-letniego wychowanka brazylijskiego Santosu Tailsona, który na dniach ma związać się z rezerwami FC Barcelona. - Nie mieliśmy możliwości, żeby kompleksowo zweryfikować ten transfer, a strona brazylijska mocno naciskała, by szybko podpisać kontrakt. Ryzyko było zbyt duże - tłumaczy nam dyrektor sportowy Śląska Wrocław Dariusz Sztylka.

Śląskowi Wrocław został zaoferowany 20-letni Brazylijczyk Tailson Pinto Gonçalves, wychowanek słynnego Santosu, który ukształtował takie sławy jak Pele czy Neymar. Problem w tym, że piłkarz ten nominalnie określany jako pomocnik nie ma na koncie ani jednego meczu w seniorskiej piłce, a możliwości zweryfikowania go byłby bardzo ograniczone.

- Faktycznie był taki temat, ale dla nas był on dużą zagadką. W sumie mogliśmy zobaczyć tylko dwa pełne mecze z jego udziałem w rozgrywkach juniorskich. W jednym z nich początkowo grał jako prawy obrońca, potem został przesunięty na prawą pomoc. W drugim grał w środku pola. To za mało, by realnie ocenić jego potencjał - wyjaśnia Dariusz Sztylka.

W mediach społecznościowych pojawiła się plotka, że piłkarz ten zgodził się na testy sportowe we Wrocławiu, co teoretycznie ułatwiłoby jego weryfikację, ale rzeczywistość była nieco inna.

- De facto mogliśmy go wziąć na testy, ale w momencie kiedy nam go zaoferowano, strona brazylijska nalegała, by w przeciągu maksymalnie 2-3 dni podpisać umowę, więc nie wiem, na jakich zasadach te testy miałyby się odbyć. Nawet przygotowanie tego w tamtym okresie było problematyczne, bo temat pojawił się, kiedy desperacko walczyliśmy o utrzymanie i mieliśmy inne problemy - dodał Sztylka.

Niedawno portal blaugrana.pl podał, że Tailson ma trafić do... FC Barcelona. Oczywiście nie oznacza to, że 20-latek z Brazylii lada moment będzie dzielił szatnię z Lionelem Messim, Luisem Suarezem, Antoine'em Griezmannem i innymi gwiazdami "Barcy". Ma trafić do rezerw klubu ze stolicy Katalonii.

"Blaugrana wykorzystała fakt, że piłkarz był wolnym zawodnikiem i klub zapłaci jedynie ekwiwalent za wyszkolenie. Zawodnik podpisze trzyletnią umowę. Negocjacje są bardzo zaawansowane i Tailson będzie mógł już wkrótce dołączyć do zespołu" - czytamy.

To co dla Barcelony ma być "jedynie ekwiwalentem za wyszkolenie", dla Śląska Wrocław byłoby kwotą nie do przeskoczenia i nie wartą ryzyka. Raz jeszcze przypomnijmy, że Tailson mimo 20-lat na karku nie rozegrał ani jednego meczu w seniorach.

- Ekwiwalent wynosiłby kilkaset tys. euro. To kwota poza naszym zasięgiem, a musielibyśmy zapłacić ją za kogoś, kogo nie da się dobrze zweryfikować. Barcelonę na takie wydatki stać, oni w żaden sposób tego nie odczują. W wielkich klubach sprowadzanie kilkunastu takich piłkarzy rocznie jest normą, ale my żyjemy w nieco innej rzeczywistości - podsumował Sztylka, dając do zrozumienia, że Śląsk chcąc wziąć Tailsona musiałby zapłacić (ekwiwalent) za kota w worku.

Przypomnijmy, że do Śląska kiedyś trafił nastolatek z Brazylii - Alexandre de Souza Alves de Lima, bardziej znanego jako Alexandre. Ten mający wówczas 18 lat napastnik miał rekomendację od samego Rivaldo, ale w seniorskiej drużynie WKS-u zagrał tylko raz, dostając... jedną minutę w starciu z Koroną Kielce. Nastolatek z drugiej półkuli kompletnie nie odnalazł się w Polsce i ostatecznie wrócił do Brazylii, gdzie tuła się po niższych ligach.

Duże wzmocnienie o krok

Zamiast zajmować się przegraną z góry sprawą Tailsona, dyrektor sportowy Śląska ostro pracuje nad ostatnim letnim transferem do klubu. Jak nieoficjalnie udało nam się ustalić, Śląsk finalizuje rozmowy z zagranicznym rozgrywającym. Ma to być "dziesiątka", która podniesie jakość w zespole i szybko stanie się podstawowym zawodnikiem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to piłkarz ten podpisze przy Oporowskiej kontrakt w przeciągu jednego lub dwóch dni.

Wideo

Materiał oryginalny: Śląsk Wrocław nie kupił kota w worku, bierze go Barcelona - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
k.

Oj dziennikarze, tytuł artykułu jest strasznie brukowy i szukający sensacji, tymczasem nie ma żadnej sensacji. Okazuje się, że Śląsk rozważnie podejmuje swoje decyzje, sprawdzając co stoi za tak pośpieszną transakcją - tak trzymać.

K
Kibic
2019-07-23T17:58:20 02:00, Kibic:

Irytuje mnie narzekanie ludzi ile to kasy idzie na Śląsk. Budżet klubu to ok 25-30mln na rok. Z czego ok 8,5mln to wpływy od ekstraklasy, dochodzą do tego wpływy z biletów (suma kibiców za rok 2019 to 163tys osób). Średnia cena biletu ~ 20zł. Daje to nieco ponad 3mln zł. Wpływy z reklam i od sponsorów w zeszłym roku główny sponsor forbet wątpię by dał mniej niz 2mln. Łącznie ok 13,5mln jest z zewnątrz. Więc miasto dokłada od 11,5-16,5mln. Gdzie przy budżecie zrzedu 4,5mld złotych to drobni a. Daje to 0.37%.

A na MPK w zeszły roku poszło 750-800mln złotych i co z tych setek mln jest? Dziurawe torowisk szyny które wymagają remontów. I ok 50mln straty że zeszły rok. Więc przestańcie wygadywac bzdury ile to kasy się trwoni na klub. Ok przez długi czas pracował w nim taki człowiek jak Błoński co nic nie robił. Brał podobno 10k miesięcznie. To było wyrzucenie kasy w błoto. I to się powinna ukrocic wszędzie nie tylko w Śląsku. Ilu jest darmozjadow w urzędach czy MPK. A choćby spółka stadion 2012 nic nie robią na korzyść. Nie zarabiają na siebie. A dalej ich finansujemy.

2019-07-23T19:32:52 02:00, Gość:

Chłopie, jakiś marny klubik, który gra raz w, tygodniu przez 10 miesięcy w roku (tułając się w dole tabeli) porównujesz do komunikacji miejskiej przewozącej setki tysięcy ludzi każdego dnia??!! 😀

Pokazuje fakt jak w tym mieście marnuje się kasę. Uwierz mi chciałbym aby klub trafił w prywatne ręce, ale włodarze miasta nie dopuszcza do tego. Ponieważ nie będzie gdzie kręcić wałów. Prosty przykład dlaczego miasto przez tyle lat nie sprzedało klubu i podpowiem w ogóle nie chodzi o jego dobro. Chodzi o kasę. Robią z klubem co chcą. Kręcą w nim kasa jak chcą. Dlaczego wiele rzeczy nie jest jawnych? Nie zrozumiesz, skoro nawet nie potrafiłes porównać skali. W tym mieście niczym nie potrafią dobrze zarządzać. Miasto nie spina budżetu, bierze chwilówki i nie są to kwoty kilkuset tysięcy złotych. Tylko kilku milionów.

G
Gość

Jedna z niewielu rozsadnych decyzji klubu. Ktos chcial zrobic biznes ale sie nie udalo. Tzn sie udalo zlapac frajera, ale dla hiszpanow to drobne. Jak gosc nie odpali to dramatu nie bedzie tak jak tu.

K
Kibic

Irytuje mnie narzekanie ludzi ile to kasy idzie na Śląsk. Budżet klubu to ok 25-30mln na rok. Z czego ok 8,5mln to wpływy od ekstraklasy, dochodzą do tego wpływy z biletów (suma kibiców za rok 2019 to 163tys osób). Średnia cena biletu ~ 20zł. Daje to nieco ponad 3mln zł. Wpływy z reklam i od sponsorów w zeszłym roku główny sponsor forbet wątpię by dał mniej niz 2mln. Łącznie ok 13,5mln jest z zewnątrz. Więc miasto dokłada od 11,5-16,5mln. Gdzie przy budżecie zrzedu 4,5mld złotych to drobni a. Daje to 0.37%.

A na MPK w zeszły roku poszło 750-800mln złotych i co z tych setek mln jest? Dziurawe torowisk szyny które wymagają remontów. I ok 50mln straty że zeszły rok. Więc przestańcie wygadywac bzdury ile to kasy się trwoni na klub. Ok przez długi czas pracował w nim taki człowiek jak Błoński co nic nie robił. Brał podobno 10k miesięcznie. To było wyrzucenie kasy w błoto. I to się powinna ukrocic wszędzie nie tylko w Śląsku. Ilu jest darmozjadow w urzędach czy MPK. A choćby spółka stadion 2012 nic nie robią na korzyść. Nie zarabiają na siebie. A dalej ich finansujemy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3