Sparingi: Lechia Gdańsk - Chojniczanka Chojnice 3:2 [RELACJA, WIDEO]

Kaja Krasnodębska
Grzegorz Kuświk zdobył pierwszą bramkę w sparingu
Grzegorz Kuświk zdobył pierwszą bramkę w sparingu Karolina Misztal / Polska Press
Udostępnij:
Mimo niekorzystnej pogody, sobotnim popołudniem Lechia stanęła do swojego pierwszego w tym sezonie sparingu. Po pełnym zwrotów akcji spotkaniu gdańszczanie pokonali Chojniczankę Chojnice 3:2.

Do rozpoczęcia sezonu 2017/2018 w Ekstraklasie pozostały już zaledwie dwa tygodnie, więc we wszystkich klubach praca wre. Podopieczni Piotra Nowaka od kilku dni przebywają na obozie przygotowawczym w Gniewinie. W sobotnie popołudnie stanęli do swojego pierwszego w tym roku sparingu. Na Arenie Mistrzów odwiedziła ich pierwszoligowa Chojniczanka. Faworytem tego spotkania musieli być więc gdańszczanie. W ich barwach od pierwszej minuty nieoficjalny debiut zaliczyli Michał Nalepa oraz Michał Matras.

Po drugiej stronie nieco osłabiona kadrowo Chojniczanka. Wraz z 30 czerwca z klubem pożegnali się bowiem Patryk Mikita, Marcin Biernat oraz Łukasz Kosakiewicz. Do Gniewina przyjechało więc sporo młodych zawodników. Większość z nich rozpoczęła spotkanie na ławce, a od pierwszej minuty można było oglądać debiutującego między słupkami drużyny z Chojnic Grzegorza Wnuka. Nie miał jednak łatwego zadania.

Od samego początku musiał zachować pełnię koncentracji, gdyż lechiści mocno weszli w to spotkanie. Piotr Nowak postawił na bardzo ofensywne ustawienie, dzięki czemu gra toczyła się głównie na połowie Chojniczanki. Sytuacje na gole próbował zamienić Flavio Paixao jednak sukces odniósł dopiero Grzegorz Kuświk, który z bliska uderzył z prawej strony na dalszy słupek.

Na pierwsze próby ze strony pierwszoligowca trzeba było czekać prawie pół godziny. Ciężkie warunki gry – zmęczona deszczem murawa oraz mżawka sprawiły, że gdańszczanie zaczęli pozwalać rywalom na coraz więcej. Ci wykorzystali to, lecz Dusan Kuciak wciąż nie był zmuszany do poważniejszych interwencji. Nieliczne strzały piłkarzy z Chojnic lądowały z dala od światła bramki.

Końcówka pierwszej połowy należała do w miarę wyrównanych. Chojniczanie rozbudzili się i już nie dawali spychać na własną część boiska. Mieli okazję natomiast wykonać kilka stałych fragmentów gry. Żaden z nich nie zagroził jednak bramce Kuciaka i na przerwę obie jedenastki schodziły przy wyniku 1:0 dla zespołu z Ekstraklasy.

W przerwie, zgodnie z oczekiwaniami obaj szkoleniowcy dokonali szeregu roszad. Od razu przyniosło to również zmiany w obrazie gry. Głodni gry lechiści mocno weszli w tę część. Prawym skrzydłem popędził Paweł Stolarski, zagrał równolegle do linii bramkowej, lecz z futbolówką minął się Mateusz Lewandowski. Chwilę później optymalną sytuację na podwyższenie prowadzenia miał również Marco Paixao. To jednak piłkarze z Chojnic cieszyli się z gola, mimo że dosłownie nie przyłożyli do niego ręki. Mario Maloca niefrasobliwie próbował podać do Damiana Podleśnego, a ten dosłownie wpadł z piłką do bramki.

Ledwo minęła godzina gry, a już było 2:1 dla pierwszoligowca. Tomasz Mikołajczak głową pokonał golkipera Lechii z najbliższej odległości. To nieco poddenerwowało lechistów, którzy ponownie mocniej ruszyli do ataku. Lewą flanką popędził Michał Mak. Schodząc pod bramkę wyminął kilku rywali, po czym wysokim podaniem skierował piłkę do Pawła Stolarskiego. Piłka zatrzymała się na kałuży przez linią bramkową.

Co się odwlecze to nie uciesze – chwilę później Mak zanotował bowiem asystę przy bramce nieoficjalnie debiutującego w barwach Lechii Floriana Schikowskiego. Młody pomocnik mocnym strzałem zamienił na bramkę podanie piętą nieco starszego napastnika. Chwilę później było już 3:2. A wszystko a sprawą kolejnego przybyłego w aktualnym okienku zawodnika, Mateusza Lewandowskiego. Były piłkarz Pogoni Szczecin uderzył głową z ostrego kąta po wrzutce Aleksandara Kovacevicia.

W końcówce spotkania zgromadzeni na trybunach kibice mogli oglądać akcję z obu stron. Żaden z zawodników nie zdołał już wpisać się na listę strzelców. W pierwszym swoim sparingu w tym roku lechiści zwyciężyli więc z Chojniczanką 3:2.

Lechia Gdańsk – Chojniczanka Chojnice 3:2 (1:0)

Bramki:
1:0Grzegorz Kuświk (20 min.)
1:1Mario Maloca (sam.) (57 min.)
1:2Tomasz Mikołajczak (62 min.)
2:2 Florian Schikowski (73 min.)
3:2 Mateusz Lewandowski (77 min.)

Lechia Gdańsk:
Kuciak (46 Podleśny) - Maloca, Nalepa, Janicki - Fila (46 Stolarski), Matras (46 Kovacević), Krasić (46 Schikowski), Wawrzyniak (46 Lewandowski) - F. Paixao (46 Mak), M. Paixao (61 F. Paixao, 75 Kuświk), Kuświk (46 Mila).

Chojniczanka Chojnice: Wnuk - Lisowski (46 Skowron), Kieruzel, Czekaj, Pietruszka - Podgórski (75 Trojanowski), Zawistowski (46 Grzelak), Paprzycki (46 Zyska), Biskup (46 Zając) - Rybski (65 Paprzycki, 86 Widelski), Mikołajczak (76 Borowski).

TOP 10 polskich napastników [RANKING]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie