Sytuacja jest zła, ale nie dramatyczna. Nowy trener w Górniku Polkowice jeszcze w tym tygodniu

Piotr Janas
Piotr Janas
Jednym z kandydatów na trenera Górnika Polkowice jest Łukasz Smolarow (z lewej), wieloletni asystent Piotra Stokowca, choć jego nazwisko nie otwiera listy życzeń
Jednym z kandydatów na trenera Górnika Polkowice jest Łukasz Smolarow (z lewej), wieloletni asystent Piotra Stokowca, choć jego nazwisko nie otwiera listy życzeń Fot. Karolina Misztal
Udostępnij:
W miniony weekend rozegrano ostatnią, 20. kolejkę Fortuna 1 ligi w tym roku. Rywalizacja na zapleczu PKO Ekstraklasy powróci pod koniec lutego przyszłego roku. Walczącego o utrzymanie Górnika Polkowice przygotuje i poprowadzi nowy szkoleniowiec. Niebawem dowiemy się, kto nim będzie.

Górnik Polkowice to beniaminek, który po 20. kolejkach zamyka tabelę Fortuna 1 ligi. Zespół po awansie stracił dwóch architektów sukcesu, jakim było wygranie eWinner 2 ligi, czyli przewodniczącego Rady Nadzorczej Mateusza Dróżdża i przede wszystkim trenera Janusza Niedźwiedzia. Ten pierwszy skorzystał z oferty zostania prezesem Widzewa Łódź i pociągnął za sobą drugiego. W Łodzi obaj walczą o kolejny awans, tym razem już do PKO Ekstraklasy.

Celem skromnego beniaminka z Zagłębia Miedziowego, którego budżet znacznie odstaje od większości innych klubów z zaplecza krajowej elity, jest spokojne utrzymanie i w miarę możliwości ogrywanie przy tym młodzieży z regionu, mimo że liderami tego zespołu mieli być (są?) piłkarze doświadczeni, tacy jak Mateusz Piątkowski, Kamil Wacławczyk czy Maciej Bancewicz. Taką wizję miał nowy szkoleniowiec, którym został wieloletni asystent, a potem II trener Śląska Wrocław Paweł Barylski.

Popularny „Baryła” - mówiąc delikatnie - nie sprostał oczekiwaniom. Wprawdzie często grali u niego piłkarze tacy jak 19-letni Kajetan Szmyt, 20-letni Jakub Sypek, 21-letni Jakub Szymanski czy wciąż jeszcze stosunkowo młodzi 23-letni Maciej Pałaszewski i o rok starsi Eryk Sobków, Adrian Purzycki i Paweł Kucharczyk, ale cel nadrzędny, jakim jest utrzymanie, zaczął się dość niebezpiecznie oddalać.

Polkowiczanie potrafili urywać punkty tak mocnym rywalom jak Podbeskidzie Bielsko-Biała, Korona Kielce czy ŁKS, ale nie zmienia to faktu, że z 20 spotkań wygrali tylko JEDNO, także dość niespodziewanie, bo ograli 2:1 Arkę Gdynia. Od tamtej pory notują serię 15 spotkań bez wygranej. Łącznie mają aż 10 remisów, najwięcej w całej lidze. Drugi w tej klasyfikacji GKS Katowice ma ich osiem, a GKS Jastrzębie siedem.

Czarę goryczy przelała wysoka porażka z Zagłębiem Sosnowiec na wyjeździe (0:5) w miniony piątek. Mniej więcej pół godziny po zakończeniu spotkania Zielono-Czarni poinformowali o rozstaniu z Barylskim.

„Paweł Barylski po dzisiejszej wysokiej porażce z Zagłębiem Sosnowiec przestał pełnić funkcje trenera Górnika Polkowice. Jego następcę poznamy w najbliższym czasie. Byłemu już szkoleniowcowi dziękujemy za pracę w Górniku i życzymy powodzenia” - czytamy w lakonicznym oświadczeniu na stronie internetowej klubu.

Kilkadziesiąt godzin później Łukasz Smolarow, wieloletni asystent trenera Piotra Stokowca, ogłosił w mediach społecznościowych, że po latach pracy u jego boku odchodzi i zaczyna pracę na własny rachunek. To z automatu postawiło go w roli kandydata do objęcia sterów w Polkowicach. W końcu mnóstwo czasu przepracował kilkanaście kilometrów dalej - w Zagłębiu Lubin - i zna piłkarzy, którzy z ekipy „Miedziowych” przenieśli się do Górnika.

- W naszym przypadku szukanie nowego szkoleniowca nie jest zadaniem prostym. Tak naprawdę trenerów z uprawnieniami UEFA PRO, którzy są dostępni na rynku, byliby w naszym zasięgu finansowym i chcieliby pracować w Górniku Polkowice, nie ma za wielu. Oczywiście zgłasza się do nas duża ilość kandydatów, ale mamy swoją hierarchię szkoleniowców, z którymi w pierwszej kolejności chcemy się porozumieć. Nikogo nie skreślam, trener Smolarow z pewnością też jest ciekawym rozwiązaniem, ale nie mówię, że to nasz pierwszy wybór - powiedział nam prezes klubu Waldemar Jedynak, dodając, że Górnik czyni wszelkie starania, by ogłosić nazwisko następcy Barylskiego do końca tego tygodnia.

Górnik do ostatniego bezpiecznego miejsca zajmowanego przez Puszczę Niepołomice, traci sześć punktów. Puszcza ma jednak do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz, podobnie jak wyprzedzające polkowiczan GKS Jastrzębie i Stomil Olsztyn. W najczarniejszym scenariuszu Zielono-Czarni do utrzymania będą musieli nadrobić osiem punktów, co cały czas wydaje się realne do zrobienia w pozostałych 14 kolejkach i stanowi jakiś magnes dla trenerów na dorobku, lub tych będących bez pracy od dłuższego czasu. Nowy trener musi mieć czas by przyjrzeć się obecnej kadrze i zaplanować zimowe wzmocnienia, dlatego nikt w Polkowicach nie zamierza bezczynnie czekać. Rozmowy z kandydatami są w toku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gol 24
Dodaj ogłoszenie