MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Trener Stali Rzeszów: Cieszymy się, ale trochę szkoda, że to wszystko dzieje się tak późno.

Tomasz Ryzner
Tomasz Ryzner
Trener Marek Zub zbiera ostatnio owoce swej pracy
Trener Marek Zub zbiera ostatnio owoce swej pracy stalrzeszow.pl
To, jak zagrał Jesus Diaz, mnie jako trenerowi zabrało dziesięć miesięcy pracy nad nim - mówi Marek Zub, trener pierwszoligowych piłkarzy Stali Rzeszów, którzy w przedostatniej kolejce sezonu wygrali 3:1 z Górnikiem w Łęcznej

- Wynik trochę nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku, bo zdecydowanie większą siłę gry prezentował Górnik. Sprawiał nam wiele problemów, przede wszystkim przy stałych fragmentach gry – przyznawał po meczu coach stalowców.

Po raz kolejny pojawił się temat gabarytów, a konkretnie braku w kadrze rzeszowian rosłych defensorów.

Z drugiej strony byliśmy na to przygotowani, choć czasami w takich pojedynkach brakuje nam albo centymetrów, albo trochę kilogramów pod własną bramką. Musimy to rekompensować agresywnością, aktywnością i dzięki temu udało się zapobiec dojściu piłkarzy Górnika do czystych sytuacji

zaznaczał trener rzeszowian.

- W ostatnich meczach radzimy sobie dosyć dobrze. Zaczyna nam funkcjonować szybki kontratak, agresywny odbiór piłki i tym razem się to sprawdziło. W zasadzie w I połowie graliśmy cały czas w defensywie, a jedna akcja przesądziła, że do przerwy mieliśmy przewagę. Mogliśmy sobie pozwolić na to, co będzie się starał zrobić rywal i spróbować kolejny raz skontrować. No to się udało – stwierdzał szkoleniowiec biało-niebieskich.

W ostatnich dziesięciu meczach Stal zdobyła imponujące 25 punktów, co z jednej strony cieszy, a z drugiej, siłą rzeczy, zmusza do gdybania.

- Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa w ostatnim czasie. Szkoda, że to wszystko dzieje się tak późno. Dwa-trzy punkty więcej dawałyby nam jeszcze szansę, żeby grać do końca o wyższy cel niż tylko o utrzymanie – mówił Marek Zub, nawiązując do braku możliwości awansu do strefy barażowej.

Szkoleniowiec Stali na konferencji usłyszał też dobre słowo o jakości indywidualnej poszczególnych piłkarzy. Dziennikarzom z lubelszczyzny imponował szczególnie Jesus Diaz.

Diaz ma potencjał, który pokazał w tym meczu. Kwestia, by robił to częściej. Przyznam szczerze, że to, jak zagrał, mnie jako trenerowi zabrało dziesięć miesięcy pracy nad nim. Możliwości ma, ale wkomponowanie go w zespół, w jakąś strukturę, w te fazy gry, w których trzeba biegać za piłką, odbierać ja, z tym było mnóstwo problemów. Pod koniec sezonu okazuje się, że można z niego wyciągnąć i to, i to.

uśmiechał się coach ekipy znad Wisłoka

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Trener Stali Rzeszów: Cieszymy się, ale trochę szkoda, że to wszystko dzieje się tak późno. - Nowiny

Wróć na gol24.pl Gol 24