Ubiparip: Musimy dalej ciężko pracować

Hubert Maćkowiak / Głos Wielkopolski
Vojo Ubiparip chciałby pomóc Lechowi
Vojo Ubiparip chciałby pomóc Lechowi Grzegorz Dembiński
- Jest bardzo trudno, bo nie wygraliśmy bodajże sześciu meczów z rzędu. Sytuacja w klubie wcale nie wygląda na ciekawą. Jaki mamy plan? Musimy dalej ciężko pracować, trenować i czasami nie myśleć o wszystkich medialnych spekulacjach - mówi piłkarz Lecha Poznań, Vojo Ubiparip.

W tym tygodniu o Lechu było głośno w mediach, ale głównie dlatego, że przegrywacie. Macie plan, by wyjść z dołka?
Jest bardzo trudno, bo nie wygraliśmy bodajże sześciu meczów z rzędu. Sytuacja w klubie wcale nie wygląda na ciekawą. Jaki mamy plan? Musimy dalej ciężko pracować, trenować i czasami nie myśleć o wszystkich medialnych spekulacjach. Najważniejsze to teraz strzelać i wygrywać. Jeśli to się nie uda, to będzie jeszcze gorzej. Lech to wielki klub, zbyt mocny, żeby tak długo nie było pozytywnych wyników. Będziemy walczyć. Mam nadzieję, że w niedzielę w końcu się przełamiemy.

W 2012 roku wciąż nie strzeliliście gola. To musi być frustrujące?
Praktycznie w każdym meczu mamy sytuacje, ale piłka nie chce wpaść do siatki. Każdy z nas chce strzelać, na treningu wygląda to dobrze. W czasie meczu jeszcze się nie udaje. W końcu trafimy, bo bardzo tego chcemy.

Po zmianie trenera czuje się Pan lepiej? W końcu otrzymał Pan prawdziwą szansę.
Nie ukrywam, że trochę odżyłem. Jestem w rytmie meczowym, wraca pewność siebie. Po prostu jest lepiej. Trener Rumak ma do mnie więcej zaufania niż Jose Bakero. Jestem w Lechu już ponad rok, poznałem ten klub i ciężko pracowałem, by grać w podstawowej jedenastce.

Ma Pan szansę częściej wybiegać na boisko, ale chyba nie jest łatwo poderwać pozostałych kolegów do walki?
Takie jest życie piłkarza. Bez względu na okoliczności muszę dawać z siebie wszystko, z maksymalnym zaangażowaniem. Co prawda nie gram na swojej pozycji, ale to mi mocno nie przeszkadza. Chcę pomóc drużynie w tym momencie.

Rola skrzydłowego to dla Pana pewna nowość. Można się przyzwyczaić?
Myślę, że wygląda to dobrze. Ale nie powiem, że lepiej niż w ataku. Napastnik to moja pozycja na boisku. Jeśli trener przewidział dla mnie grę na boku, to nie widzę w tym problemu.

W ciągu kilku dni zagracie trzy ważne mecze u siebie. Zwycięstwa pozwolą wam jeszcze marzyć o podium?
Musimy wygrać te trzy mecze. Doskonale wiemy, że sytuacja w klubie może się pogorszyć, jeśli w przyszłym sezonie nie zagramy w Europie. Stawka jest wysoka.

Gos Wielkopolski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24