MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Udana feta "Górali". Podbeskidzie pokonało Górnika Zabrze

Marcin Zarzecki
Piłkarze Podbeskidzia przyjechali świętować odkrytym autobusem
Piłkarze Podbeskidzia przyjechali świętować odkrytym autobusem Marzena Bugała/Polskapresse
Dzisiejszy dzień z pewnością przejdzie do historii Bielska-Białej. Właśnie dzisiaj miała miejsce okazała feta z powodu awansu piłkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała do Ekstraklasy. Kulminacyjnym momentem obchodów było starcie z Górnikiem Zabrze i późniejsza zabawa pod Ratuszem.

Zobacz zdjęcia z fety Podbeskidzia!

Hasło sobotniej imprezy brzmiało "Ekstraklasa jest nasza", a organizatorzy fety przygotowali wiele atrakcji dla widzów zarówno przed, w trakcie, jak i po spotkaniu towarzyskim z Górnikiem Zabrze. Zanim rozpoczęło się starcie z 14-krotnym mistrzem Polski wszyscy kibice otrzymali przed wejściem na stadion białe koszulki z napisem "Podbeskidzie Ekstraklasa", a na murawie wylądowali spadochroniarze z Aeroklubu Bielskiego z flagą miasta Bielsko-Biała, flagą klubową, a także z piłką, którą było rozgrywane sobotnie spotkanie. Z kolei tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra kapitan zabrzan Adam Banaś podarował bielszczanom pamiątkowy puchar z okazji historycznego awansu.

Podbeskidzie - Górnik 1:0 - czytaj zapis naszej relacji na żywo!

Samo spotkanie toczyło się w dość sennej i spokojnej atmosferze, zwłaszcza po graczach Górnika było widać, iż są już myślami na urlopach. W pierwszych 30 minutach godne odnotowania były dwie sytuacje: najpierw w 19. minucie testowany przez Górnika Edin Secić, popędził lewym skrzydłem, minął interweniującego poza polem karnym Zajaca i dośrodkował, jednak Bartłomiej Konieczny wybił piłkę głową na rzut rożny. Z kolei w 26. minucie bliscy zdobycia gola byli gospodarze, kiedy to po dośrodkowaniu z lewej strony Sebastiana Ziajki z bliska strzelał Adam Cieśliński, ale Mateusz Sławik efektownie obronił. Najwięcej emocji przyniósł ostatni kwadrans pierwszej odsłony. Najpierw w 34. minucie z około 30 metrów przymierzył Gabriel Nowak, ale piłka minęła w nieznacznej odległości prawy słupek bramki gospodarzy. W 37. minucie oglądaliśmy jedynego gola tego popołudnia: znakomite podanie Macieja Rogalskiego do wychodzącego na czystą pozycję strzelecką Sylwestra Patejuka, a ten minął Sławika i pewnym strzałem pod poprzeczkę zdobył gola dla "Górali". W 39. minucie znów Patejuk w głównej roli, kiedy to jego strzał zza pola karnego Sławik wybił na rzut rożny.

W przerwie meczu na kibiców posiadających karnety czekało losowanie 3 atrakcyjnych jednotygodniowych wycieczek, a z kolei na murawie władze PZPN pogratulowały Podbeskidziu awansu na najwyższy szczebel rozgrywek. W drugiej odsłonie obejrzeliśmy zupełnie nową jedenastkę bielszczan, na placu gry pojawili się rezerwowi, między innymi Joachim Mikler, Tomasz Górkiewicz, Piotr Malinowski, Damian Chmiel, Damian Byrtek, Adrian Sikora, Mariusz Mikoda, Frantisek Metelka i debiutanci: słowacki pomocnik Matej Nather oraz macedoński napastnik Cvetan Curlinov. Również w szeregach zabrzan nie obyło się bez zmian, chociażby w bramce Sławika zastąpił Sebastian Nowak. Drugie 45 minut również nie toczyło się w jakimś oszałamiającym tempie. Zabrzanie próbowali doprowadzić do remisu, ale ich próby nie przynosiły efektu. Najpierw w 56. minucie strzelał Rafał Pietrzak zza pola karnego, a 4 minuty później przymierzył z rzutu wolnego z około 35 metrów Mariusz Magiera, ale w obydwu przypadkach dobrze zachował się Mikler. Z kolei w 62. minucie po dośrodkowaniu Aleksandra Kwieka głową strzelał Mateusz Zachara, ale piłka poszybowała tuż obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Miklera.

W 65. minucie strzałem z dystansu bramkarza "Górali" próbował zaskoczyć Mariusz Przybylski, ale ten wybił piłkę na rzut rożny. I to była w zasadzie ostatnia akcja, po której zabrzanie zagrozili bramce Podbeskidzia. Potem groźne akcje przeprowadzali już tylko gospodarze. Najpierw w 67. minucie po akcji Sikory, Chmiel z około 5 metrów strzelił wprost w ręce Nowaka, w 72. minucie tym razem po akcji Chmiela prawą stroną i podaniu w pole karne przed szansą stanął Curlinov, ale i on uderzył wprost w Nowaka. Minutę później groźnie zza pola karnego uderzał Malinowski, ale Nowak zdołał wybić piłkę na rzut rożny, z kolei po dośrodkowaniu z kornera Chmiela przed świetną szansą stanął Byrtek, ale jego uderzenie głową z bliska znów świetnie obronił Nowak. Ostatni kwadrans to już prawdziwy piknik, na murawie nie działo się nic szczególnego.

Po końcowym gwizdku nastąpił ciąg dalszy fety, bowiem spod stadionu piłkarze otwartym autokarem przejechali pod Ratusz, gdzie wraz z kibicami dalej fetowali historyczny sukces. Z piłkarzami, trenerami, działaczami i kibicami Podbeskidzia spotkał się prezydent miasta Jacek Krywult, który pogratulował wszystkim awansu i zapowiedział, że wkrótce Bielsko-Biała będzie mieć nowoczesny stadion. Potem na scenę wyszedł Paweł Kukiz i zespół Piersi i nastąpił dalszy ciąg zabawy. Przez cały dzisiejszy dzień w Bielsku-Białej obowiązywało tylko jedno, ale jakże ważne i radosne zawołanie: "Idzie, idzie, Podbeskidzie"!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24