W Lublinie nadzieja umiera ostatnia [KOMENTARZ]

Artur Bocheńczyk
W Lublinie nadzieja na utrzymanie umiera ostatnia
W Lublinie nadzieja na utrzymanie umiera ostatnia Jakub Hereta/Polskapresse
Motor na wiosnę rozegrał 7 meczów. Zdobył w nich ledwie 5 punktów i już tylko niepoprawni optymiści wierzą w utrzymanie drugiej ligi w Lublinie. Ja też się do nich zaliczam. Na czym opieram swój optymizm?

Rundę rewanżową Motor zaczął od pechowej porażki ze Stalą Stalowa Wola 2:3, tracąc gola już w doliczonym czasie gry. Potem przyszła natychmiastowa rehabilitacja i w pełni zasłużone zwycięstwo z Garbarnią Kraków. Wydawało się, że to zwycięstwo pozwoli Motorowcom nabrać wiatru w żagle, jednak już następna kolejka przyniosła kolejne rozczarowanie. Choć Motor do 86. minuty wyjazdowego meczu z Wigrami Suwałki prowadził 1:0, to spotkanie skończył bez choćby punktu, tracąc decydującą bramkę znów w doliczonym czasie gry.

Następne dwie kolejki i kolejne rozczarowania. I o ile domowa klęska 1:3 z Siarką nie pozostawia złudzeń, kto na ten moment posiada lepszą drużynę, to po porażce w Siedlcach z Pogonią pozostał pewien niedosyt. Motor przez niemal całą drugą połowę grał w ‘dziesiątkę’, a mimo to zdobył kontaktowego gola. Gola na wagę jednego oczka jednak nie udało się zdobyć i do Lublina znów trzeba było wracać na tarczy.

Bilans kolejnych dwóch spotkań to dwa punkty. Ten zdobyty z Concordią Elbląg, która na wiosnę jest diametralnie inną drużyną od tej z jesieni i w Lublinie zaprezentowała pokaz niezłej gry, należy przyjąć z szacunkiem. Ten wywalczony ze Stalą Rzeszów należy uznać za spore rozczarowanie.

DOBRY KALENDARZ

Motor ma za sobą mecze z drużynami, które na chwilę obecną zajmują cztery czołowe lokaty (Pogoń, Siarka, Wigry, Stal). Potyczka z odmienioną Concordią również nie należała do najłatwiejszych, a Garbarnia przyjechała do Lublina po serii 5 kolejnych meczów bez porażki, zdobywając w nich aż 13 punktów. Mecz ze Stalą Rzeszów, w minionej kolejce, zapoczątkował serię teoretycznie łatwiejszych meczów. Jednak z zapowiadanych trzech punktów, ostał się tylko jeden.

Już w środę (23.04) Motorowcy[i] podejmą Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a w sobotę (26.04) udadzą się do Radomia na mecz z Radomiakiem. Potem przyjdą dwa domowe mecze z Limanovią Limanova (3.05) i Pelikanem Łowicz (10.05). Solidna zdobycz punktowa na przestrzeni trochę ponad dwóch tygodni przywróci wiarę w utrzymanie drugiej ligi, nie tylko samym zawodnikom, ale również kibicom.
STARE GRZECHY
Choć Motor w przerwie zimowej dokonał kilku roszad w zespole, to – jak do tej pory – nie udało się wyeliminować największego mankamentu – gry w defensywie. Na ten moment [i]Żółto-Biało-Niebiescy
dali sobie wbić najwięcej bramek w całej II lidze. W 7 tegorocznych kolejkach licznik wybił już 14 goli, z czego aż 9 w drugich połowach spotkań.

Motor dużo traci, ale też dużo strzela. Tylko lider może pochwalić się lepszą skutecznością, a Maciej Tataj, z 13 bramkami na koncie, zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców.

JAKA PRZYSZŁOŚĆ?

Dzisiejszy mecz, z ostatnim w tabeli Świtem, udowodni, że Motor jest jak kobieta po czterdziestce, która w ostatnich latach nieco się zaniedbała, ale na nowo odkryła sztukę makijażu i znów zaczyna zachwycać. Jeszcze tylko kosmetyczne poprawki i odzyska dawny czar.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie