Warta Poznań - Lech Poznań, czyli wyjątkowe derby klubów, które są absolutnymi przeciwieństwami

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Łukasz Trałka i Pedro Tiba to liderzy obu poznańskich klubów Warty i Lecha
Łukasz Trałka i Pedro Tiba to liderzy obu poznańskich klubów Warty i Lecha Grzegorz Dembiński
- Nigdy nie będziemy się porównywać do siebie, mamy inne priorytety, inne pomysły na siebie jako kluby i inne filozofie jeśli chodzi o granie - mówi przed derbami Poznania Warta - Lech (piątek, godz.20.30 w Grodzisku, transmisja w TVP Sport i Canal + Sport), trener Zielonych Piotr Tworek. I właśnie dlatego, że oba kluby ze stolicy Wielkopolski różni niemal wszystko, bezpośrednie starcie wydaje się tak interesujące.

O Warcie Poznań często mówi się, że jest wyrzutem sumienia Lecha Poznań. Biedny beniaminek z budżetem 10 razy niższym od lokalnego rywala, która nie może sobie pozwolić na wielomilionowe transfery zagranicznych piłkarzy, już od dwóch kolejek jest wyżej w tabeli. Tego nikt się nie spodziewał, a zwłaszcza kibice Lecha, którzy w mocnych słowach wyrazili swoją dezaprobatę i wymagają od swojego zespołu zwycięstwa.

Ta dodatkowa presja na pewno nie ułatwia zadania trenerowi Żurawiowi. "Lech musi, Warta może" - tak jest podtekst piątkowego meczu, bez względu na to, jak ostrożnie o tym pojedynku starali się mówić na wspólnej konferencji prasowej szkoleniowcy obu drużyn.

Mecz pomiędzy Wartą a Lechem nie będzie wielkim widowiskiem:

Już odpowiedź na pierwsze pytanie, kto będzie faworytem derbów była bardzo kurtuazyjna. Piotr Tworek wymijająco stwierdził, że derby rządzą się własnymi prawami i przekonany jest, że będzie bardzo dobre widowisko. Dariusz Żuraw, wykazał większą odwagę. - Wiemy dobrze, jak dużym klubem jest Lech. Zdobywał niedawno wicemistrzostwo Polski i grał w fazie grupowej Ligi Europy. Dlatego z całym szacunkiem i respektem dla Warty, pokuszę się o stwierdzenie, że to Lech jest faworytem - oznajmił szkoleniowiec Kolejorza.

Czytaj też: Lech Poznań wygrywa po raz pierwszy w 2021 roku. Kolejorz pokonał Śląska Wrocław 1:0. Debiut marzeń Arona Johannssona

Warta ma szczęście?
Warta może w tym roku pochwalić się trzema wygranymi 1:0 i remisem 1:1, Lech też wygrał ostatnio 1:0, ale było to przełamanie, po szczęściu meczach bez zwycięstwa. Czy więc kibice mogą spodziewać się, że w Grodzisku padnie mało goli?

- Spodziewam się trudnego meczu - stwierdził Tworek. - Lech wygrał ze Śląskiem i pokazał, że jest innym zespołem niż na początku roku i pod koniec poprzedniego. To zespół, który na pewno będzie chciał pokazać swoje wszystkie atuty na boisku. My potrafimy dobrze się bronić, ale też zadać decydujący ciosy. Liczę, że moi piłkarze staną na wysokości zadania i dadzą z siebie więcej niż zazwyczaj. Bardzo liczę, że ten mecz wygramy - dodał trener Warty.

Czytaj też: Dariusz Żuraw po meczu Lech - Śląsk: Johannsson daje nam opcję gry na dwóch napastników

- Uważam, że to może być trudny mecz. Musimy być bardzo czujni, bo wiemy, że Warta nie potrzebuje wielu sytuacji by zdobyć bramkę. My jesteśmy zespołem, który chce grać ofensywnie, chcemy strzelać dużo bramek. Od tego nie odejdziemy bez względu na to, jaka jest nasza sytuacja w tabeli - stwierdził z kolei Dariusz Żuraw.

Trener Lecha przyznał, że w Warcie imponuje mu skuteczność, konsekwencję i zazdrości jej … szczęścia. – Też bym chciał takie mieć. Oddać jeden strzał i wygrać mecz – stwierdził z uśmiechem, jakby zapominając, że w pierwszych derbach po 25 latach, we wrześniu to jego zespół wygrał po przypadkowych karnym w ostatniej minucie meczu.

Największe atuty Lecha i Warty przed derbami Poznania. Spraw...

Piotr Tworek wskazał, że Lech w każdej formacji ma jakościowych piłkarzy. - Bardzo solidny jest środek pola. Nowy napastnik Aron Johannsson też pokazał wiele swoich walorów. Lech to bez wątpienia mocny zespół, jeśli pokaże pełną moc swoich możliwości, będzie trudny do zatrzymania. Lecz my wiemy, że musimy zrobić wszystko, by ich zatrzymać i wykorzystać błędy, które też Lechowi się zdarzają - dodał trener.

Zobacz też: Łukasz Trałka przed derbami Poznania Warta - Lech: Zbudowałem siebie na meczu z Kolejorzem

Oczy zwrócone na Trałkę
Uwagę kibiców na pewno przykuwać będzie Łukasz Trałka. Lech najpierw z niego zrezygnował, a potem wydał blisko 1 mln euro na zawodników, którzy mieli go zastąpić. Nie sprawdził się Muhar, Karlstroem co najwyżej jest solidny, ale nic poza tym, a Trałka w Warcie przeżywa drugą młodość. Strzela, asystuje, ośmiesza rywali i napędza wszystkie akcje Zielonych. W dodatku to po jego przypadkowej ręce w polu karnym Warciarze przegrali pierwsze derby, więc chęć rewanżu będzie u niego potężna.

- On się nie musi za nic rehabilitować. To rozegrał 388 ligowych spotkań. Będę szczęśliwy, gdy przed końcem sezonu ustanowi jubileusz z „czwórką” na początku. To wielki wojownik, to co nam daje jest nie do opisania, jak piłkarz i człowiek w szatni – podkreślił Piotr Tworek.

Lech Poznań pokonuje Śląsk (1:0). Przełamanie i pierwszy kro...

Lech Poznań ma oko do napastników. Aron Johannson nie jest p...

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Warta Poznań - Lech Poznań, czyli wyjątkowe derby klubów, które są absolutnymi przeciwieństwami - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie