MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Wiceprezes Niebieskich Marcin Stokłosa: W Ruchu Chorzów jest się dla kogo starać

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Wiceprezes Ruchu Chorzów Marcin Stokłosa
Wiceprezes Ruchu Chorzów Marcin Stokłosa fot. tomasz kawka
Ruch Chorzów po rocznej grze w PKO Ekstraklasie spada do I ligi. Niebiescy z honorem żegnają się jednak z elitą wygrywając trzy ostatnie spotkania. O przyczynach degradacji, a także planach na nowy sezon rozmawiamy z Marcinem Stokłosą, wiceprezesem chorzowskiego klubu.

Wiceprezes Marcin Stokłosa: W Ruchu Chorzów jest się dla kogo starać

Po ostatniej serii trzech wygranych Niebieskich pewnie myśli pan sobie szkoda, że tak późno Ruch odpalił w PKO Ekstraklasie...
Oczywiście, że tak. Wielka szkoda tych straconych w końcówkach punktów oraz meczów, w których byliśmy lepsi, ale nie potrafiliśmy przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Serce pęka, tym bardziej, że w tej rundzie na pewno nie odstajemy poziomem sportowym. Niestety taka jest piłka, że trzeba się pogodzić z tym spadkiem i wziąć to "na klatę".

Chorzowianie z honorem żegnają się z elitą. Podczas gdy drugi spadkowicz zalicza serię porażek wy kroczycie w końcówce sezonu od zwycięstwa do zwycięstwa.
Odkąd jesteśmy w Ruchu naszym celem w każdej lidze było to, żeby godnie się w niej zaprezentować, nie przynieść wstydu Ruchowi i dać kibicom trochę radości. Nawet jak straciliśmy szansę na utrzymanie to nikt nie myśli o tym, że już nie mamy o co grać tylko staramy się dalej walczyć dla naszych fanów. Wszystko co robimy w klubie robimy dla nich. W tym miejscu chciałem złożyć im ogromne podziękowania za wsparcie przez cały sezon. To co sympatycy Niebieskich robią na trybunach to jest coś niesamowitego i dodaje sił zarówno pracownikom klubu jak i piłkarzom. W Ruchu Chorzów po prostu jest się dla kogo starać.

Po spadku w dość emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych dziękował pan kibicom, ale też napisał, że popełniliście błędy. Tak na gorąco może pan powiedzieć, który był największy?
Na pewno było ich co najmniej kilka. Letnie okienko transferowe po awansie nie było trafione, a decydowaliśmy o tych transferach wspólnie w gronie członków zarządu i przedstawicieli sztabu szkoleniowego. W normalnej firmie człowiek wie w jakim budżecie może się poruszać. U nas to tak nie funkcjonowało, bo przy poprzednich władzach miejskich ciężko było cokolwiek zaplanować. Kibice mają nam za złe wybór w trakcie sezonu na trenera Jana Wosia, ale taka była potrzeba chwili. Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że nie mogliśmy wcześniej zatrudnić trenera Janusza Niedźwiedzia, choć rozmowy z nim już się toczyły. On ze względów proceduralnych mógł przejąć zespół dopiero od rundy wiosennej.

Jak będzie wyglądał zespół Ruchu w I lidze. W tej chwili tylko szkoleniowiec oraz 10 zawodników ma ważne kontrakty na przyszły sezon.
W niektórych przypadkach możliwość przedłużenia kontraktu leży po naszej stronie, więc już pracujemy nad tym składem prowadząc od jakiegoś czasu rozmowy z zawodnikami. Nie jest to jednak łatwe, bo każdy z nich jest ambitnym człowiekiem i chce grać w jak najwyższej lidze oraz zarabiać jak najwięcej pieniędzy. Będziemy starali się ich jednak przekonać do tego, że warto zostać w Ruchu i w przyszłym sezonie walczyć o powrót do PKO Ekstraklasy.

Co z wypożyczonymi piłkarzami czy obcokrajowcami, których umowy kończą się 30 czerwca?
Do każdego tematu podchodzimy indywidualnie. Jeśli chodzi o obcokrajowców to dotąd byliśmy dla Josemy, Somy Novothny'ego czy Adama Vlkanovy atrakcyjnym miejscem, żeby pokazać się na polskim rynku w atrakcyjnie opakowanej lidze i tylko dlatego mieliśmy możliwość ich sprowadzenia. Zatrzymać ich w I lidze nie będzie łatwo zwłaszcza, że swoją dobra grą zwrócili na siebie uwagę innych klubów, ale na pewno będziemy o nich walczyć, bo dobrze się u nas czują, a wszystkie wynagrodzenia i premie mają wypłacane na czas.

Wielu fanów pyta czy Ruch po spadku dalej będzie grał na Stadionie Śląskim?
Zostajemy w Kotle Czarownic, ale na pewno czekają nas rozmowy z włodarzami tego obiektu, bo Stadion Śląski ma zaplanowane swoje imprezy i musimy się w nie wpasować. Jest jednak duża przychylność ze strony władz chorzowskiego giganta i mam nadzieję, że uda się to tak poukładać, żeby wszystkie strony były zadowolone.

Czy w Ruchu pojawi się dyrektor sportowy? Wiem, że w tym roku kończy pan kurs PZPN na to stanowisko.
Egzamin mam we wrześniu, ale mam w klubie wiele innych działek, które ogarniam. Za sprawy transferowe odpowiadam wspólnie z Sewerynem (Siemianowskim - jac), Markiem (Godzińskim - jac) i trenerem. Szukaliśmy odpowiedniej osoby na to stanowisko, ale to musi być ktoś kto wpisze się w nasze realia. Na pewno tego tematu nie zostawimy, ale też nie będziemy robić nic na siłę. Dla nas jako zarządu zatrudnienie dyrektora sportowego byłoby idealną sytuacją, bo w wielu klubach taka osoba jest "zderzakiem" i jak są jakieś niepowodzenia to ona przyjmuje ciosy na siebie, a zarząd ma czyste ręce, ale nie o to przecież w tym wszystkim chodzi. Nie boimy się tej odpowiedzialności, lecz czas pokazał, że w tym sezonie niestety nie daliśmy rady.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Ostatni trening Polaków przed meczem z Austrią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gol24.pl Gol 24