Widzew Łódź przed wiosną: Z wiarą w siebie i apetytem na kolejne zwycięstwa

OPRAC.:
Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Bardzo dobra postawa w rundzie jesiennej ekstraklasy nie zawróciła w głowach piłkarzom i trenerom Widzewa Łódź. Zajmujący trzecie miejsce beniaminek do drugiej części sezonu przystępuje ze spokojem, wiarą w siebie i apetytem na kolejne zwycięstwa.

Widzew Łódź: celem dalszy rozwój drużyny

Utytułowany klub z Łodzi był największą rewelacją rundy jesiennej ekstraklasy, do której wrócił po ośmiu latach gry w niższych ligach. Drużyna debiutującego w elicie trenera Janusza Niedźwiedzia do najwyższej klasy wniosła dużo świeżości, grała odważnie i zebrała sporo pochwał. Przede wszystkim jednak była skuteczna i dzięki zdobyciu 29 punktów zimę spędziła na trzecim miejscu w tabeli.

- Na pewno jesteśmy zadowoleni z liczby zdobytych punktów i miejsca, które zajmujemy. To daje nam komfort pracy, bo drużyna przekonała się, że może bić się z każdym, jak równy z równym – przyznał 41-letni szkoleniowiec.

Zaznaczył przy tym, że patrząc na tabelę i miejsce zajmowane przez Widzew nikt nie chodzi z głową w chmurach. Zachowanie spokoju i pokory przy większym poczuciu własnej wartości przyświecało zespołowi w trakcie przygotowań do drugiej części sezonu. I choć łódzki zespół na półmetku rozgrywek zajmuje miejsce premiowane grą w europejskich pucharach, w klubie nikt głośno nie wspomina, że wiosną celem będzie utrzymanie tej pozycji. Częściej przypomina się, że przed startem ligi priorytetem było utrzymanie się w elicie.

Szkoleniowiec pytany o plany i cel na drugą część rozgrywek wskazuje zaś, że jest nim dalszy rozwój drużyny.

- Naszym zadaniem jest zwyciężanie, a nie kalkulowanie. Chcemy wygrywać robiąc to po swojemu i na naszych zasadach. Chcemy też cały czas iść do przodu. Nasze plany się jednak nie zmieniły, dalej będziemy pracować nad tym, żeby udoskonalać nasz model gry, żeby wznosić zawodników na wyżyny i poprawiać się każdego dnia – podkreślił Niedźwiedź.

Widzew Łódź: reprezentant Łotwy jedynym wzmocnieniem

Spokój zachowali też szefowie klubu na rynku transferowym. Zespół wzmocnił jedynie reprezentant Łotwy Andrejs Ciganiks. 25-letni lewy obrońca ostatnio grał w słowackim DAC Dunajska Streda, a w drużynie narodowej rozegrał 39 meczów, w których strzelił dwie bramki.

- Andrejs ma fajną energię, szybko przyjął się w szatni, widać, że to osoba kontaktowa, która lubi się uśmiechać. Na boisku jest bardzo dynamiczny i potwierdził to, co widzieliśmy w materiałach wideo. Pokazał, że dosyć szybko łapie mechanizmy i wierzę, że najbliższe tygodnie wystarczą do tego, by w dobrym stopniu poznał taktykę i wzmocnił rywalizację na lewym wahadle z Fabio Nunesem – ocenił trener.

Beniaminek zamierzał również sprowadzić znanego z występów w ŁKS Łódź i Lechu Poznań Daniego Ramireza. Finalizacja transferu była blisko, jednak upadła z uwagi na to, że Widzew byłby trzecim klubem Hiszpana w tym sezonie i z powodów formalnych 30-letni środkowy pomocnik belgijskiego Zulte Waregem nie mógłby występować wiosną w nowych barwach.

Wydaje się, że na korzyść Widzewa może działać utrzymanie kadry z jesieni. Nie brakowało bowiem chętnych m.in. na słowackiego bramkarza Henricha Ravasa, który nie dał się pokonać w dziewięciu ligowych spotkaniach, oraz strzelca pięciu goli, czyli hiszpańskiego napastnika Jordiego Sancheza. Do tego do pełni zdrowia wrócił Portugalczyk Fabio Nunes, który do momentu odniesienia kontuzji napędzał grę łodzian na lewym skrzydle. W Widzewie wiosną nie będą natomiast występowali: Karol Danielak (przeszedł do Wieczystej Kraków) oraz Patryk Lipski i Ukrainiec Wasyl Łytwynenko, którzy dostali wolną rękę w poszukiwaniu klubu.

Widzew Łódź: trzy wygrane mecze kontrolne

Łodzianie początkowo do drugiej części sezonu przygotowywali się m.in. w podłódzkiej Wiśniowej Górze, gdzie w sparingach rozegranych jeszcze w grudniu zremisowali z ukraińskim Ruchem Lwów 0:0 i wygrali z pierwszoligową Chojniczanką Chojnice 2:0. W lutym wyjechali na zgrupowanie do Turcji. Podczas obozu w Antalyi Widzew przegrał z rumuńskim zespołem Universitatea Craiova 0:1 oraz pokonał Dynamo Czeskie Budziejowice 4:0 i wicemistrza Gruzji Dinamo Batumi 4:2.

Beniaminek ponownie będzie mógł liczyć na wsparcie swoich kibiców, którzy na nadchodzącą rundę znów wykupili wszystkie dostępne karnety. Sprzedano ich blisko 16 tysięcy, co oznacza komplet publiczności na stadionie, który oddano do użytku sześć lat temu. Zdecydowana większość sympatyków klubu przedłużyła swoje abonamenty z poprzedniej rundy. Do otwartej sprzedaży trafiło zaledwie 650 karnetów, które - jak poinformował klub - rozeszły się w ciągu... minuty.

W pierwszym meczu w drugiej części rozgrywek Widzew podejmie w sobotę mającą tyle samo punktów Pogoń Szczecin. Jesienią przegrał w Szczecinie 1:2. (PAP)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie