Wielki sukces Ślaska - a wy co z niego zapamiętaliście?

Mariusz Wiśniewski/Gazeta Wrocławska
Po 11 kolejkach drużyna Śląska Wrocław była w strefie spadkowej. Później zaczął się mozolny marsz w górę, który dał wicemistrzostwo Polski i prawo gry w europejskich pucharach.

Śląsk Wrocław - wyniki, mecze, live - więcej na stronie klubowej

Ostatni duży sukces Śląsk osiągnął 24 lata temu, kiedy w 1987 roku zdobył Puchar Polski. Dlatego radość piłkarzy, trenerów i kibiców po meczu z Arką Gdynia była ogromna. Co najbardziej zapadło nam w pamięci w tym sezonie? Oto nasz subiektywny ranking.

Fikołek Oresta Lenczyka
Po wygranym 2:0 meczu z Wisłą Kraków charyzmatyczny trener Śląska z radości zrobił fikołka. Szkoleniowiec w trakcie sezonu wykazał się jednak nie tylko umiejętnościami ekwilibrystycznymi, ale przede wszystkim taktycznymi. Żaden inny trener nie potrafił tak ustawić swojej drużyny, jak to czynił Orest Lenczyk.

Główki Przemysława Kaźmierczaka
Latem przychodził do Śląska jako potencjalna gwiazda całej ligi. Długo jednak tego nie potwierdzał. Odpalił w meczu z Polonią Warszawa, strzelając bramkę głową z 16 metrów. Później jeszcze dorzucił siedem goli i zbliżył się do czołówki najskuteczniejszych w lidze. Warto wspomnieć, że w tym czasie nie wykorzystał też dwóch rzutów karnych. Szkoda, że kontuzja nie pozwoliła mu dograć sezonu do końca. Ale jak wróci w nowym sezonie na boisko, znowu będzie straszył rywali swoimi główkami.

Spokój Mariana Kelemena
Marian Kelemen - spokojny, cichy zabójca napastników rywali. Bohater kilku meczów, w których ratował Śląskowi punkty. Gdyby nie było Kelemena, nie byłoby pucharów. Może to trochę przesadzone, ale słowacki bramkarz to prawdziwy skarb.

Powrót I - Dariusza Sztylki
Sezon zaczął na ławce rezerwowych i wydawało się, że raczej się to nie zmieni. A jednak. Szansę dał mu Orest Lenczyk, a Sztylka odpłacił mu się równą grą i między innymi golem w meczu z Lechem w Poznaniu. Chyba śmiało można powiedzieć, że Sztylka stał się już jedną z legend Śląska - przebył z zespołem drogę z ekstraklasy do trzeciej ligi i z powrotem.

Szybki Cristian Diaz
Argentyńczyk przybył do Śląska w glorii króla strzelców ligi boliwijskiej. Kontuzja sprawiła, że długo nie grał i nawet w klubie zaczęto się zastanawiać, czy latem nie odejdzie z Wrocławia. W końcówce sezonu pokazał jednak wielką klasę, której zwieńczeniem były trzy gole z Arką Gdynia. Ale najszybszy był w spotkaniu z GKS Bełchatów, kiedy w ciągu 52 sekund zarobił dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. A w międzyczasie zdobył jeszcze gola.

Dwie piłki na boisku
To było w meczu z Ruchem Chorzów. Śląsk prowadził 2:1, ale rywale nacierali. Ruszał kolejny atak gości, kiedy nagle na boisku pojawiła się druga piłka. Sędzia przerwał grę, a piłkarze Ruchu z wściekłością zaczęli machać rękami w kierunku ławki rezerwowych Śląska, skąd wypadła piłka. Kto ją rzucił? Podobno Vuk Sotirović. Ten sam, który zimą karnie został odsunięty od drużyny. I to zapewne też zostanie w pamięci kibicom.

Powrót II - mecz z Widzewem Łódź
Po 85 minutach Śląsk przegrywał z Widzewem Łódź 0:2. Niewiele osób pewne wierzyło, że wrocławianie mogą zdobyć jeszcze jakieś punkty. Wtedy do szturmu ruszył Łukasz Madej, zadeklarowany kibic ŁKS-u Łódź, największego rywala Widzewa. Najpierw sam strzelił gola, a w doliczonym czasie gry wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Sebastian Mila.

Gole Roka Elsnera
Słoweniec strzelił wiosną trzy bramki, ale ta z Zagłębiem Lubin nie została uznana. Niby Elsner pomagał sobie w przyjęciu piłki ręką. To już nieistotne. Faktem jest, że wszystkie trzy trafienia były przepiękne, ale to z Ruchem Chorzów - jak nie z polskiej ligi. Elsner podbił sobie piłkę i strzałem przewrotką trafił w okienko bramki rywali.

Feta w Rynku
Race, tysiące kibiców, śpiewy z piłkarzami - takiej fety na Rynku nie było we Wrocławiu nigdy, nawet jak koszykarze sięgali po mistrzostwo Polski. A przecież Śląsk zdobył "tylko" wicemistrzostwo. Podobno Wrocław nie jest za piłką nożną...

Liczby Śląska
8 - najskuteczniejszymi graczami Śląska byli Przemysław Kaźmierczak i Cristian Diaz: strzelili po osiem goli 46 - tyle w sumie w tym sezonie Śląsk zdobył bramek i okazał się najskuteczniejszym zespołem w lidze
14 - w sumie tylu zawodników Śląska trafiało w tym sezonie do siatki rywala
23 - tyle punktów zdobył wrocławski zespół na boiskach rywali i ponownie okazał się pod tym względem najlepszy w lidze
14 - tak wspaniałą serią meczów bez porażki mógł w tym sezonie poszczycić się Śląsk Wrocław
2700 - tyle minut w tym sezonie na boisku spędził Piotr Celeban; zagrał we wszystkich meczach

A co Wy zapamiętaliście z tego sezonu? Czekamy na Wasze komentarze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie