Wisła myśli, jak zapełnić nowy stadion

Bartosz Karcz/Gazeta Krakowska
Wisła myśli o powrocie na własny stadion
Wisła myśli o powrocie na własny stadion Grzegorz Sroka ([email protected])
Wisła Kraków, podobnie jak Legia Warszawa, w nowym sezonie będzie grać na nowym stadionie. W stolicy właśnie wystartowała kampania promująca nowy obiekt Legii. W Krakowie na razie w tej sprawie jest cicho.

Nie znaczy to, że przy ul. Reymonta nie myślą o tym, jak zapełnić nowy, znacznie większy stadion.

– Powoli przygotowujemy się do powrotu na stadion i podejmiemy działania, które pomogą nam przyciągnąć na niego kibiców – mówi rzecznik Wisły, Adrian Ochalik. "Biała Gwiazda" chce pójść utartymi szlakami. Od dłuższego czasu prowadzone są spotkania piłkarzy z uczniami krakowskich i nie tylko szkół.
– W ten sposób wychowujemy sobie sympatyków i oni później będą przychodzić na nasze mecze – tłumaczy Ochalik.

Kontynuowana będzie również akcja fanklubowa. Polega ona na tym, że zorganizowane grupy kibiców spoza Krakowa, mogą liczyć na znaczne upusty przy zakupie biletów. Chodzi o to, żeby zrównoważyć tym fanom koszty dojazdu pod Wawel w stosunku do biletów. W ten sposób jeszcze na stary stadion Wisły przyjeżdżało nawet 2-3 tysiące kibiców na mecz.

W Wiśle zdają sobie również sprawę z tego, że aby zapełnić nowy obiekt trzeba będzie trafić z ofertą do nowych kibiców. - Mamy bardzo oddanych fanów, którzy przyjdą na stadion zawsze - mówi Ochalik. - Szacujemy, że takich kibiców jest ok. 10 tysięcy. Teraz będziemy starali się trafić do tych, którzy nie chodzili na Wisłę, albo czynili to sporadycznie. Na różne sposoby będziemy chcieli zachęcić do chodzenia na mecze dzieci, kobiety, seniorów. W tym celu już niedługo Wisła pojawi się np. w pismach, w których do tej pory nie pisało się o naszym klubie. Na szczegóły jeszcze za wcześnie, ale akcja ruszy już niedługo.

Wisła planuje też, im bliżej będzie powrotu na ul. Reymonta, szereg imprez promocyjnych. Tutaj również jeszcze za wcześnie mówić o szczegółach, ale takie akcje mają być organizowane często, przynajmniej raz w tygodniu.

Trudno natomiast mówić w tej chwili o uroczystym otwarciu stadionu. Sytuacja wygląda w ten sposób, że drużyna wróci na stadion w lipcu, ale wtedy gotowe będą tylko trzy trybuny. W dodatku nie będzie jeszcze sztucznego oświetlenia, które ma być uruchomione dopiero w sierpniu. Dlatego wszystko wskazuje na to, że prawdziwe, uroczyste otwarcie zostanie przesunięte o kilka miesięcy.

– Myślimy poważnie o imprezie otwierającej nowy obiekt, ale uważamy, że może to nastąpić dopiero w momencie gdy stadion będzie gotowy w stu procentach, czyli najwcześniej jesienią – mówi Adrian Ochalik.

Trudno w tej chwili mówić też o cenach biletów na nowy obiekt. Na pewno będą one zróżnicowane i raczej nie tak wysokie jak na nowym stadionie Legii. Wiele zależy jednak od tego, kto ostatecznie będzie operatorem stadionu przy ul. Reymonta. Wisła czeka na zakończenie tych rozmów. Z naszych informacji wynika, że akurat w tej sprawie konkrety powinny pojawić się już w przyszłym tygodniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24