Włoska piłka zależy od formy Polaków, ale ci błyszczą także poza Italią

Kaja KrasnodębskaZaktualizowano 
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Gole Mateusza Klicha, Mariusza Stępińskiego czy Karola Linettego, niestrzelony karny Roberta Lewandowskiego i dobre oceny debiutów Krzysztofa Piątka i Martina Kompalli. Wojciech Szczęsny najlepszy w Serie A? Gorszy mecz Łukasza Skorupskiego.

Trzy dni po podpisaniu kontraktu z fińskim Vaasan Palloseura, Martin Kompalla znalazł się w pierwszym składzie na mecz Pucharu Finlandii. Lepszego debiutu nie mógł sobie wymarzyć - obronił oba podyktowane tego wieczoru rzuty karne i stał się prawdziwym bohaterem wygranego 2:1 spotkania. Wychowanek Borussii Moenchengladbach, w Polsce już praktycznie zapomniany po raz pierwszy wyjechał z Niemiec i teraz spróbuje odbudować się w Skandynawii. Jako junior występował w reprezentacjach Polski, z orzełkiem na piersi więcej nie zagra, zwłaszcza po tym jak przy prezentacji w nowym klubie, stwierdził że bardziej niż Polakiem czuje się Niemcem.

Jerzy Brzęczek nie będzie jednak zmuszony do skorzystania z jego usług. Świetnie w bramce Juventusu radzi sobie Wojciech Szczęsny. W sobotę dał się co prawda pokonać koledze z drużyny, ale ostatecznie jego zespół wygrał z Lazio 2:1. Turynianie nadal mają jedenaście punktów przewagi nad resztą stawki i kwestia mistrzostwa Włoch zdaje się być już tylko formalnością. Polski golkiper, jak podają włoskie media, jest z kolei na najlepszej drodze, by zostać w Serie A bramkarzem sezonu. Nawet w niedzielę swoimi interwencjami zdołał uratować drużynę przed stratą gola.

Nieco topnieją z kolei szanse Krzysztofa Piątka na koronę króla strzelców już w tym roku. 36-letni Fabio Quagliarella zrobił to, czego jesienią nie udało się Polakowi. Zdobył bramki w 11 kolejnych ligowych meczach i tym samym wyrównał rekord Gabriela Batistuty. W sobotę strzelił dwa gole Udinese, a jego Sampdoria wygrała aż 4:0. Autorem jednego z trafień okazał się Karol Linetty. Dla polskiego pomocnika to już drugie w tym sezonie, premierowe po powrocie z kontuzji. Z pewnością pomoże mu utrzymać miejsce w składzie, do którego po urazie powrócił także Bartosz Bereszyński. Dla obrońcy to pierwszy występ w 2019 roku. Zebrał za niego pozytywne oceny.

Takie otrzymali także Arkadiusz Milik oraz Piątek, który przez La Gazette dello Sport został wybrany najlepszym zawodnikiem starcia Milanu z Napoli. Osiągnięcie o tyle duże, że spędził na boisku nieco ponad 20 minut i w tym czasie nie zdobył bramki. Ta sztuka nie udała się także jego rok starszemu rywalowi, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Kolejny występ w pełnym wymiarze czasowym zanotował Piotr Zieliński.

W sześciu niedzielnych meczach Serie A piłka w siatce lądowała 26-krotnie. Cztery razy z własnej bramki wyciągał ją Łukasz Skorupski. Ciężko usprawiedliwiać polskiego bramkarza - goście z Frosinone przez całe spotkanie oddali zaledwie cztery strzały. 27-latek nie zanotował ani jednej udanej interwencji. Udanie zaprezentował się natomiast Mariusz Stępiński, który zdobył w bramkę w przegranym 2:4 meczu Chievo z plasującą się wyżej w tabeli Fiorentiną. Ekipa z Werony, w której pierwszym składzie zagrał także Paweł Jaroszyński, praktycznie jest już pewna spadku. Tego losu może uniknąć były zawodnik Widzewa Łódź, który dzięki 10 golom strzelonym w tym sezonie, jest na celowniku innych włoskich klubów. Transfer może nastąpić jeszcze tej zimy.

W aktualnym oknie klub zmienili już Karol Świderski i Dawid Kort. Obaj zamienili Polskę na ligę grecką, w niedziele w niej zadebiutowali. Pierwszemu z nich na występ pozwoliło wysokie (4:0) prowadzenie PAOK-u Saloniki, drugi wszedł na ratunek, po stracie gola swojej drużyny. Na boiskach spędzili zaledwie kilka minut, ale opuszczali je w różnych nastrojach: Atromitos Ateny przegrał z plasującym się w dole tabeli rywalem.

. W niedzielę zadebiutował w PAOK-u Saloniki. Wysokie (4:0) prowadzenie pozwoliło na odpoczynek podstawowych graczy i Polak pojawił się na murawie na ponad dziesięć minut. Nie zapisał niczym szczególnym, ale z nowym zespołem treningi rozpoczął przecież nieco ponad tydzień temu. Na ligowy debiut wciąż czeka Dawid Kort. Były już pomocnik Wisły Kraków jak dotąd wystąpił jedynie w krajowym pucharze.

W meczu Pucharu Anglii zabrakło z kolei Łukasza Fabiańskiego. Szkoleniowiec West Ham’u dał mu odpocząć i teraz pewnie nieco tego żałuje, bo jego podopieczni przegrali 2:4 z nie najlepiej radzącym sobie w League One AFC Wimbledon. Jeszcze kilka tygodni temu lepsze od nich okazało się choćby Charlton Krystiana Bielika. W ten weekend zespół reprezentanta Polski do lat 21 bezbramkowo zremisował z Peterborough, a sam zawodnik jak zawsze rozegrał pełne 90 minut. Tyle samo czasu na murawie spędził w Anglii m.in. Bartosz Białkowski (Ipswich Town) czy Mateusz Klich. Ostatni dzięki dwóm bramkom stał się prawdziwym bohaterem swojej drużyny. Jego Leeds wygrało właśnie 2:1 i umocniło się na pozycji lidera. Polakowi, który ma już siedem trafień, daleko jednak do czołówki w klasyfikacji strzelców.

Jak zwykle tę niemiecką podbija Robert Lewandowski, choć tym razem może pluć sobie w brodę. Napastnik nie wykorzystał rzutu karnego i trafił w słupek. Chwilę później pokonał golkipera rywali, ale wciąż ma jedną bramkę straty do lidera klasyfikacji. Liderem nadal jest natomiast Borussia Łukasza Piszczka. Obrońca rozegrał 70 minut w wygranym aż 5:1 meczu z Hannoverem. Dobrze spisywał się w obronie, ale bramki nie strzelił.

Aż 0:4 z Marcinem Kamińskim na stoperze Fortuna Dusseldorf uległa RB Lipsk. Choć Polak jest chwalony, ten sezon może zakończyć spadkiem. O awans do Bundesligi walczy z kolei Waldemar Sobota, którego FC St. Pauli lada moment rozpocznie rundę wiosenną. Na razie plasuje się na trzeciej, premiowanej udziałem w barażach pozycji, lecz wzmocnione reprezentantem Polski do lat 20 Jakubem Bednarczykiem, może ruszyć jeszcze mocniej w górę tabeli. Obrońca przeniósł się z Bayeru Leverkusen, by zacząć regularnie grać. Na razie nie ma na nią szans jego reprezentacyjny kolega Marcin Bułka, który nie znalazł się nawet na ławce w rozgrywanym w ramach FA Cup, wygranym przez Chelsea 3:0 starciu z Sheffield.

Coraz bliżej gry jest natomiast Jakub Piotrowski. Pomocnik po raz pierwszy od października znalazł się w meczowej kadrze KRC Genk. Z perspektywy ławki rezerwowych obserwował jak jego koledzy przegrywają z Royal Excel Mouscron 1:2. Kolejny występ w Belgii zanotował z kolei Bartosz Kapustka. Wypożyczony z Leicester pomocnik gra poziom niżej od byłego zawodnika Pogoni Szczecin, ale za to gra regularnie. W ten weekend mógł być zadowolony - po serii meczów bez zwycięstwa, jego Leuven pokonało na wyjeździe 3:2 bogatsze w punkty Lommel SK.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Materiał oryginalny: Włoska piłka zależy od formy Polaków, ale ci błyszczą także poza Italią - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3