Wojciech Cygan o meczu GKS - Raków: Czeka mnie przeżycie specyficzne [ROZMOWA]

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Raków Częstochowa
Udostępnij:
Wojciech Cygan w GKS-ie Katowice był kuratorem, a później wiceprezesem i prezesem klubu. W sobotę przyjedzie na Bukową jako prezes lidera tabeli, Rakowa Częstochowa. Początek meczu o godzinie 18.

Rozmowa z Wojciechem Cyganem, prezesem Rakowa Częstochowa, byłym prezesem GKS-u Katowice. Oba zespoły zmierzą się w sobotę w meczu Fortuna 1. Ligi.

Czuje pan emocje przed debiutem na Bukowej w roli prezesa gości?

Pod tym względem faktycznie będzie to mój pierwszy raz... Na pewno będzie to przeżycie specyficzne, w końcu wiele lat spędziłem w Katowicach i przez ten czas na każdym domowym meczu siadałem na trybunach. Nie jest jednak tak, że przyjeżdżam, żeby coś komuś udowodnić, żeby wyrównać jakieś rachunki. Po prostu będę więcej uwagi zwracał na swój obecny zespół i częściej spoglądał na jego ławkę rezerwowych, bo to jest teraz klub, za który odpowiadam.

Rafał Musioł: Racjonalizm pod Jasną Górą, modlitwa o cud w Katowicach

Na forach kibiców pojawiają się opinie, że nikt z GKS nie powinien się z panem przed meczem spotykać.

Tak, piszą między innymi, żebym z Marcinem Janickim, z którym przecież razem pracowaliśmy, nie poszedł na obiad. Bawi mnie takie postawienie sprawy, nie wiem nawet jak to skomentować. Poza wszystkim warto zwrócić uwagę, że po kolejnych rewolucjach w składzie już właściwie nie ma piłkarzy z moich czasów.

Podziela pan zdanie, że Raków będzie zdecydowanym faworytem spotkania?

Każdy, kto spojrzy na tabelę, pewnie zgodzi się z takim postawieniem sprawy. Polska pierwsza liga jest jednak naprawdę nieprzewidywalna i nie ma sensu przydzielać punktów przed meczem. Ostatni bardzo słaby występ GKS-u w Suwałkach nie powinien być powodem do wyciągania pochopnych wniosków.

Na sektorze gości zasiądzie komplet fanów z Częstochowy. Rodzi się moda na Raków?

Słyszałem, że nawet nadkomplet. Ogromne zainteresowanie jest widoczne także meczem z Legią w Pucharze Polski, ale to akurat może wiązać się przede wszystkim z marką rywali. Ale generalnie już pierwsza wiosenna kolejka pokazała, że zaczynamy przyciągać coraz więcej kibiców.

Liczy pan ile punktów potrzeba jeszcze do zapewnienia sobie awansu?

Nie, ale z każdym meczem jesteśmy bliżej celu. Wszystko zależy wyłącznie od nas i właściwie tylko sami możemy sobie pokrzyżować plany. Szampanów w każdym razie jeszcze nie mrozimy.

A GKS utrzyma się w pierwszej lidze?

Trzymam za to kciuki. Zawsze powtarzałem, że miejsce takiego klubu jest w Ekstraklasie. Tyle, że nikt nie daje awansu za zasługi. Widzę w Rakowie, jak wiele wysiłku i czasu wymagało dojście do obecnej sytuacji i to ze strony wszystkich: piłkarzy, sztabu szkoleniowego i ludzi wokół klubu. W GKS-ie może być podobnie. Życzę im, aby po meczu z nami, rozpoczęli serię zwycięstw, utrzymali się w lidze, a w przyszłym sezonie bili się o awans. I może za dwa lata dojdzie do meczu Raków - GKS, ale już w Ekstraklasie?

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Oto najpiękniejsza fanka Realu Madryt

KIBIC Magazyn sportowy Dziennika Zachodniego

Wideo

Materiał oryginalny: Wojciech Cygan o meczu GKS - Raków: Czeka mnie przeżycie specyficzne [ROZMOWA] - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie