"Z piątki", czyli pięć pytań przed 32. kolejką Ekstraklasy

Jacek Czaplewski
Legia gra w Szczecinie z Pogonią
Legia gra w Szczecinie z Pogonią
Udostępnij:
Czy Legia zdobędzie Szczecin, Ruch opuści strefę zagrożoną spadkiem, Korona da radę liderowi bez kluczowych stoperów, Lech odfajkuje wizytę w Niecieczy, a Lechia nie da rady w Krakowie? Oto nasze pytania przed 32. kolejką LOTTO Ekstraklasy.

1. Ruch opuści czerwoną strefę??
Sygnał od Krzysztofa Warzychy jest jasny: wszystkie ręce na pokład. Do osiemnastki wraca Patryk Lipski, który najpierw był kontuzjowany (rzecznik donosił o naderwaniu... nieistniejącego mięśnia – kolanowego), a potem okazało się, że domaga rozwiązania kontraktu z winy klubu (czyt. nie płacono mu na czas). Sprawa jest w toku i choć jest wielce prawdopodobne, że po sezonie strony rozstaną się w co najmniej chłodnych relacjach, to pomocnik przynajmniej na finiszu pomoże w utrzymaniu ligi. A jest zespołowi potrzebny, bo ten ma obok Piasta Gliwice najmniej punktów. Jeżeli z Zagłębiem Lubin nie uda się wygrać to będzie katastrofa.

2. Lechia tradycyjnie w czapę na wyjeździe?
Piłkarze (i trener) Lechii Gdańsk są pod presją. Jeżeli na koniec sezonu nie zajmą miejsca na podium, to kibice ich pogonią. Kolejne lato bez tzw. europejskich pucharów i to akurat w momencie gdy Arka Gdynia się do nich zakwalifikowała poprzez Puchar Polski nie wchodzi w grę. Na razie drużyna jest na czwartym miejscu, czyli tym, który niczego nie daje. Żeby awansować wyżej musi podtrzymać formę u siebie (zadanie łatwe – w Gdańsku ostatnio tylko Legia wygrała), no i przede wszystkim poprawić tę na wyjeździe. A jest co poprawiać. Na 45 punktów możliwych Lechia zgarnęła ledwie 16. Jej główni rywale mają zdecydowanie więcej (Legia 36, Jagiellonia 30, Lech 25). W sobotę gra w Krakowie z Wisłą, z którą w grudniu gładko przegrała 0:3. - Tamten mecz w Krakowie wyglądał tak a nie inaczej, bo straciliśmy nieciekawą pierwszą bramkę, a potem zmarnowaliśmy rzut karny. To będzie jednak inny mecz, bo jest inny etap rozgrywek i inne podejście drużyn – uważa trener Piotr Nowak.

3. Jaka Korona bez kluczowych stoperów?
Może być ciekawie w Kielcach. Korona, która dzielnie walczyła z Lechem Poznań, zagra bez obu podstawowych stoperów. Problemy zdrowotne wykluczają z gry Djibrila Diawa, natomiast Radek Dejmek pauzuje za żółte kartki. Czy z przesuniętym na środek Rafałem Grzelakiem i dokoptowanym do niego Bartoszem Kwietniem uda się zatrzymać liderującą Jagiellonię Białystok? Trener Maciej Bartoszek jest zdania, że jak najbardziej: - Mecz z Lechem przegrany przez nas w Poznaniu 2:3 pokazał, że potrafimy grać. Mieliśmy po tym spotkaniu wielki niedosyt, bo zagraliśmy lepiej niż w Warszawie z Legią, gdzie zremisowaliśmy 0:0, a mimo to z Lechem przegraliśmy. Chcemy w piątek zagrać dobry mecz i zdobyć punkty.

4. Legia zdobędzie Szczecin?
Wydawało się, że Legia Warszawa nabierze rozpędu po zwycięstwie nad Lechem. Tymczasem...
- 0:0 z Koroną Kielce (u siebie)
- 1:1 z Wisłą Kraków (u siebie)
I przedzielające te spotkania wymęczone 2:1 z Cracovią (na wyjeździe). Zamiast pozycji lidera są trzy punkty straty Jagiellonii, jeden do Lecha i poddenerwowanie u kibiców. Jacek Cyzio, były napastnik Legii, uważa, że ta jedzie na wstecznym biegu: - Z Wisłą grała z pełnym zaangażowaniem przez ostatnie 10-15 minut. Wcześniej wyglądała, jakby nie grała o tytuł. Tak się nie da wygrać – mówi i dodaje: - Nie ma już miejsca na pomyłki. Jeśli znów powinie jej się noga, a inni zdobędą punkty, wtedy sytuacja stanie się fatalna. Pewnie inne zespoły gdzieś zgubią punkty, ale chcąc zdobyć mistrzostwo, Legia musi wygrać sześć meczów

5. Lech odfajkuje Niecieczę?
Gdyby we wtorek Lech Poznań nie poległ na Narodowym (jednak do czterech razy sztuka?), to do spotkania z Termaliką przystępowałby na względnym luzie, w poczuciu, że jako pierwszy z czołówki otworzył sobie jedną furtkę do pucharów. A tak to ma coś w rodzaju noża na gardle. "Na mieście" kibice już ponoć tłumaczyli poszczególnym zawodnikom co sądzą o meczu z Arką i jakie oczekiwania mają wobec ostatnich sześciu kolejek w lidze. Jak taka presja podziała? Przynajmniej częściowo odpowiedź poznamy na boisku w Niecieczy. Lech tak jak Legia nie może sobie pozwolić na wpadkę - to nie ten etap rozgrywek. Dubletu już nie będzie, ale okazja na mistrza wciąż jest aktualna. - W życiu trzeba walczyć o swoje - gdyby wszyscy mieli to co chcieli, to wtedy to życie byłoby nudne. Mam nadzieję, że ten negatywny czas, który teraz przeżywamy się odmieni i na koniec ligi to my będziemy się cieszyć – twierdzi bramkarz Jasmin Burić.

EKSTRAKLASA w GOL24

Pod Ostrzałem GOL24

**WIĘCEJ odcinków

Pod Ostrzałem GOL24

**

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gol 24
Dodaj ogłoszenie