Fortuna Puchar Polski: Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 2:1. Awans Portowców po dogrywce [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Pogoń Szczecin -  Górnik Zabrze 2:1 po dogrywce w 1/8 Pucharu Polski.
Pogoń Szczecin - Górnik Zabrze 2:1 po dogrywce w 1/8 Pucharu Polski. Andrzej Szkocki/Polska Press
Gol Leo Borgesa w dogrywce zapewnił Pogoni Szczecin miejsce w ćwierćfinale Fortuna Pucharu Polski. Wygrana zasłużona, bo Portowcy stworzyli więcej okazji i przejawiali więcej ochoty do gry.

Ledwie cztery dni wcześniej Pogoń zagrała z Górnikiem o ligowe punkty w Zabrzu. Przegrała 0:1 co odbiło się na frekwencji podczas wtorkowego spotkania. Tak mało widzów nie dopingowało Portowców od chwili otwarcia nowego Stadionu im. Floriana Krygiera.

A jaka była reakcja trenera Jensa Gustafssona na ostatnie niepowodzenia? Drobne zmiany. Od początku mecze musiał grać młodzieżowiec i tu wybór szkoleniowca był niespodzianka. Od początku zagrał Olaf Korczakowski (rocznik 2004), który jesienią zaliczył debiut w ekstraklasie w spotkaniu z Cracovią Kraków. Zanotował tam nawet asystę. Tym samym zabrakło miejsca w „11” dla Wahana Biczachczjana. Drugą zmianę trener przeprowadził w środkowej strefie - Alexandra Gorgona zastąpił Joao Gamboa.

W Górniku trener Jan Urban zmieniać nic nie musiał, ale zdecydował się zaskoczyć Portowców, a przy okazji oszczędzać siły swoim graczom na kolejne mecze ligowe. W porównaniu z piątkiem – w „11” Górnika aż sześć zmian. Od początku zagrali m.in. doświadczeni Lukas Podolski i Paweł Olkowski. Za to duet środkowych obrońców tworzyli byli piłkarze Pogoni – Kryspin Szcześniak (jeden z bohaterów meczu ligowego) i Konstantinos Triantafyllopoulos.

Obaj od początku mieli dużo roboty, bo zgodnie z oczekiwaniami Portowcy przycisnęli. W 12. minucie Michała Szromnika strzałem z 18 m sprawdził Rafał Kurzawa, ale bramkarz dobrze zareagował. Po chwili kopia okazji, ale tym razem pomocnik za długo zwlekał z decyzją.

W 26. minucie Pogoń miała drugą okazję. Szybko przedostała się w okolice poola karnego, a strzał z 13 m oddał Korczakowski. Bramkarz wybił na róg. Goście przez pół godziny nie zagrozili. Valentin Cojocaru wysoko jednak wychodził przed bramkę, by szybko kasować ewentualne kontry. Ale i on by nie uratował zespołu w 33. minucie. Lawrence Ennali podawał wzdłuż bramki, ale jego koledzy nie zdołali wślizgiem sięgnąć piłki. W odpowiedzi z 16 m strzelał Fredrik Ulvestad, ale Szromnik z trudem wybił na róg.

Do przerwy bezbramkowy remis, który nikogo nie krzywdził. Pogoń miała przewagę, ale goście w ostatnim kwadransie wyraźnie się przebudzili.

Początek II połowy to już wyrównany mecz. Spokojnie, bez szaleństw, ale oba zespoły szukały swoich szans w ataku pozycyjnym. W 65. minucie Pogoń przeprowadziła trzy zmiany i chwilę później Biczachczjan celnie uderzył z wolnego, a do dobitki nie zdążył Mariusz Fornalczyk.

W 72. minucie Pogoń wyszła na prowadzenie. Biczachczjan uciekł prawą stroną, podał w pole karne, ale Gorgonowi piłkę Szromnik wybił, a przy strzale Grosickiego był już bezradny.

Po straconej bramce Górnik też wprowadził na boisko trzech zawodników, ale też przesunął Podolskiego z środka do ataku. Goście nawet nie zaatakowali, a Pogoń miała dwie bramkowe sytuacje.

W 84. minucie Górnik po kontrze mógł wyrównać, ale Ennali strzelił za słabo z 12 m i Cojocaru obronił. Po tej akcji goście przycisnęli i w 90. minucie wyrównali. Dośrodkowanie, główka, słupek i Sebastian Musiolik dobił do pustej bramki.

Dogrywka to znów atak Pogoni i tym razem szybko podkreślone bramką. Ładna kombinacja na lewej stronie, a wprowadzony w pole karne Leo Borges pewnie wykorzystał świetną okazję.

W kolejnych minutach Eefthymios Koulouris i Gorgon mogli podwyższyć, ale Szromnik miał farta. Goście za odrabianie zabrali się po zmianie stron, ale byli w swoich akcjach niedokładni lub za bardzo się spieszyli. Już w doliczonym czasie Górnik miał rzut rożny. Zabrzanie mieli swoją okazję, ale tym razem przestrzelili.

Dzięki wygranej Portowcy są już w ćwierćfinale PP. Odkąd w 2010 r. grała w finale tylko raz udało jej się dotrzeć do tej fazy rozgrywek. Przeciwnika pozna w piątek, a mecz będzie rozegrany na wiosnę.

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 2:1 (0:0)
Bramki: Grosicki (72.), Borges (95.) - Musiolik (90.).
Pogoń: Cojocaru – Wahlqvist (99. Stolarski), Zech, Malec, Koutris – Korczakowski (65. Fornalczyk), Ulvestad (65. Gorgon), Kurzawa Ż, Gamboa (65. Biczachczjan), Grosicki (78. Borges) – Koulouris.
Górnik: Szromnik – Olkowski (82. Krawczyk), Triantafyllopoulos, Szcześniak, Janza (75. Siplak) – Ennali, Rasak, Podolski (82. Filipe Ż), Lukoszek (75. Barczak Ż), Dadok (75. Yokota) - Musiolik.
Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Widzów: 7187.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Fortuna Puchar Polski: Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 2:1. Awans Portowców po dogrywce [ZDJĘCIA] - Głos Szczeciński

Wróć na gol24.pl Gol 24