Michał Rakoczy, pomocnik Cracovii: Zabrakło skuteczności

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Michał Rakoczy (Cracovia)
Michał Rakoczy (Cracovia) Wojciech Matusik
Michał Rakoczy mógł zostać bohaterem Cracovii, gdyby w 14 min meczu z Wartą Poznań trafił do siatki, a nie nad poprzeczkę. „Pasy” przegrały z poznaniakami.

Ponieśliście pierwszą porażkę na wiosnę, jak wyglądał ten mecz z pańskiej perspektywy?

Na pewno szkoda tego wyniku, bo myślę, że kontrolowaliśmy ten mecz i mieliśmy sytuacje w pierwszej połowie. Ja miałem jedną, mogłem ja wykorzystać. Szkoda, bo w drugiej połowie też mi się wydawało, że kontrolowaliśmy mecz, a bramka padła z przypadku.

Co zawiodło w grze Cracovii?

Przede wszystkim skuteczność. Mieliśmy trochę tych sytuacji… Może to ostatnie podanie też nie było najlepsze, aczkolwiek mogliśmy wykończyć parę akcji i wygrać.

Rozumiem, że ma pan do siebie pretensje za tę niewykorzystaną sytuację na początku meczu, taką z gatunku 100-procentowych.

Źle obliczyłem tor lotu piłki, skoczyła mi i na za wysokim pułapie złapałem tę piłkę i źle uderzyłem.

Nie jest tak, że pan jest jedynym winnym, trochę sytuacji mieliście.

Tak, tak jak mówiłem, zawiodła skuteczność.

Czy patrząc z perspektywy, trochę was nie uspokoiło 6:0 z Radomiakiem na początek roku?

Myślę, że tego już nikt nie wspomina, to było trzy tygodnie temu więc dlaczego mielibyśmy o tym pamiętać?

Choćby dlatego, że strzeliliście sześć goli, a w kolejnych meczach tylko jednego – w Lubinie.

Tak, taki mecz się zdarzył, że wykorzystaliśmy wszystko, co mieliśmy, a teraz nie potrafiliśmy wykorzystać szans, taka jest różnica.

Z czym była największa trudność, by znaleźć sposób na Wartę?

Myślę, że trudności nie było, bo stwarzaliśmy sobie szanse, tak jak powiedziałem – zabrakło skuteczności.

Jak się panu współpracowało z Mikkelem Maigaardem, wystąpił pierwszy raz w pierwszym składzie. Jak się z nim gra, jak wygląda na treningach? Ma zadatki na dyrygenta, bo tak go klub przedstawiał, jak przychodził do Cracovii?

Wyglądał dobrze na treningu i trener na niego postawił. Myślę, że w meczu z Wartą pokazał się pozytywnie.

Macie takie zadania, by się wymieniać, rotować za napastnikiem?

Tak, jest dużo rotacji, mamy dowolność. Wiadomo, że w obronie jest struktura, której musimy się trzymać, ale w ataku mamy dowolność.

W sobotę czeka was mecz z Koroną w Kielcach, drużyną z która Cracovia będzie się bezpośrednio biła o utrzymanie.

Myślę, że już margines błędu jest mały i na pewno musimy wygrać w Kielcach. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie dawał jakość.

Takie mecze jak ten z Wartą, czy najbliższy z Koroną określa się mianem za „sześć punktów”. Mieliście taką myśl rywalizując z Wartą, że koniecznie trzeba wygrać?

Na pewno chcieliśmy wygrać, bo wiedzieliśmy, że jak wygramy, to oddalamy się od strefy spadkowej. Nie udało się, a z Koroną już na pewno trzeba będzie zwyciężyć.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

20240417_Dawid_Wygas_Wizualizacja_stadionu_Rakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Michał Rakoczy, pomocnik Cracovii: Zabrakło skuteczności - Gazeta Krakowska

Wróć na gol24.pl Gol 24