Piękny sen Limanovii dobiegł końca

Rafał Kamieński/Gazeta Krakowska
Limanovia Limanowa - Wisła Kraków 1:2
Limanovia Limanowa - Wisła Kraków 1:2 Andrzej Banaś/Polskapresse
Dla piłkarzy Wisły mecz w Limanowej był wypełnieniem jednego z licznych zawodowych obowiązków, a być może wręcz uciążliwymi nadgodzinami. Dla Limanovii to było święto i być może niepowtarzalna okazja zagrania z tak klasowym i popularnym zespołem.

Zainteresowanie meczem było więc ogromne. Kibice nie przyszli jednak na stadion wyłącznie po to, żeby zobaczyć gwiazdy mistrzów Polski. Po cichu wszyscy liczyli na niespodziankę.

Kolejka do jedynej stadionowej furtki dla kibiców (biletów już dawno nie było) rosła już na godzinę przed meczem, trybuny trzeszczały w szwach. Mimo że już po wyborach, na meczu zjawiło się więcej bardzo ważnych osobistości niż podczas meczu z Lechią Gdańsk. Widzowie okupowali też balkony pobliskich domów, oblegali płoty, a szaliki Limanovii w cenie 20 zł szły jak woda. Po bramce dla gospodarzy starosta limanowski Jan Puchała szybko zamienił czarny kapelusz, po którym jest z daleka rozpoznawalny, na kibicowski kapelusik w kształcie piłki.

Na początku fanów Wisły na stadion nie wpuszczono, ale na sektorze "Władców Limanowej"- jak zwą się fani trzecioligowca - zawisła flaga "Białej Gwiazdy". Grupa kibiców z Krakowa najpierw dopingowała swój zespół znad brzegów pobliskiej rzeczki, ale w drugiej połowie została wpuszczona na stadion. Nadkomplet publiczności był zadowolony z widowiska, ale nie tylko on.

- Kibice, a tylu jeszcze u nas na meczu nie było, na pewno się nie zawiedli. Drużyna nie ma się czego wstydzić - cieszył sie prezes Limanovii Ryszard Kulma. - Koszty organizacyjne były jak dla nas ogromne. Wypożyczenie trybun kosztowało 30 tys. zł. Cały koszt mógł sięgnąć 100 tys. zł. Było jednak warto.

- Już przed meczem mówiłem, że będę zadowolony bez względu na wynik, bo któraś z "moich" drużyn i tak wygra. Wygrała lepsza - mówił zadowolony Zbigniew Szubryt, wiceprezes Limanovii, ale też jeden ze sponsorów Wisły.

Przygoda pucharowa Limanovii dobiegła końca. Dodatkowe trybuny zostaną rozebrane, a monitornig zdemontowany. Wróci trzecioligowa rzeczywistość. Kibice mają nadzieję, że potrwa tylko jedną rundę, bo ambicją Limanovii jest awans do II ligi.

- Wychowałem się w podobnym klubie na północy Polski, czuję te klimaty i uwielbiam przyjeżdżać na takie spotkania - podkreślał prezes Wisły Bogdan Basałaj. - Czuć w Limanowej piłkarską pasję ludzi, którzy klubowi oddają serce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gol24.pl Gol 24