Korona - Widzew. Zwycięstwo w Kielcach może zapewnić łodzianom spory awans w tabeli. Walka o pierwszą wygraną na wyjeździe

Bartosz Kukuć
Bartosz Kukuć
Przed występującymi w ekstraklasie piłkarzami Widzewa mecz w Kielcach z tamtejszą Koroną (piątek, godzina 18). Łodzianie przekonują, że są w pełni zmobilizowani. Tak się składa, że w sezonie 2023/2024 czterokrotni mistrzowie Polski pozostają w gronie tych zespołów, którym nie udało się jeszcze zwyciężyć na obcym boisku (porażki z Jagiellonią Białystok i Pogonią Szczecin po 1:2 oraz z Legią Warszawa 1:3, jak również remis w Zabrzu z Górnikiem 1:1).

Dlatego w zespole prowadzonym od pewnego czasu przez trenera Daniela Myśliwca zapewniają, że skoncentrowani przed starciem z zamykającymi tabelę krajowej elity kielczanami. Zwłaszcza, że ewentualne zwycięstwo może zapewnić widzewiakom spory awans w ligowej klasyfikacji (aktualnie zajmują oni dziesiątą pozycję).

Do dyspozycji szkoleniowca będzie już Portugalczyk Luis Silva, który wraca po kartkowej karencji. Oczywiście, wcale nie ma pewności, że jutro rozpocznie on spotkanie w wyjściowej jedenastce. W starciu z Cracovią bardzo dobrze wypadli natomiast zarówno Mateusz Żyto, jak i Juan Ibiza.Nie ma więc przeszkód, żeby nie ,,mieszać" na środku defensywy

Bardzo istotne dla mnie jest to, że nie widzę w mojej drużynie rozprężenia po wygranej - przekonywał Myśliwiec w trakcie konferencji prasowej. - Wszyscy piłkarze skupiają się na tym, co przed nami, na najbliższym wyzwaniu, starając się wykorzystać krótki czas, który mamy przed meczem. Dla mnie to super sprawa, widać, że wszyscy mamy świadomość, iż pokonaliśmy jedynie pierwszy etap. Miejsce Korony w ligowej tabeli nie powinno nikogo zmylić. To nie jest słaby zespół. Nie chcę wchodzić w taktyczne szczegóły, to zachowam dla siebie. Ale mnie na przykład bardzo podoba się sposób, w jaki oni potrafią szybko odebrać piłkę rywalom w defensywie. To moi piłkarze wygrali mecz z Cracovią, nie zapominajmy o tym. Ja, jako trener, mogłem się tylko postarać, żeby w tym im pomóc. W meczu z zespołem z Krakowa na boisku było sto procent Widzewa. Nie mówmy o Myśliwcu, tylko o Widzewie. Jesteśmy razem i jako drużyna wychodzimy na następny mecz. Remis mnie nie zadowoli, nie jesteśmy w miejscu, w którym można kalkulować - dodał szkoleniowiec

Trzech widzewiaków jest zagrożonych

W piątkowy wieczór nikt w Widzewie nie musi pauzować za kartki. Natomiast trzech zawodników powinno uważać na zbyt ostrą grę. Mowa o Marku Hanousku, Mato Milosu oraz Fabio Nunesie. W Koronie nikt nie pauzuje i nikt nie jest zagrożony.

Ostatnio sędzia nie był szczęśliwy dla Widzewa

Sędzia piątkowego spotkania w Kielcach będzie Łukasz Kuźma z Białegostoku. W tym sezonie ten arbiter nie prowadził jeszcze żadnego starcia z udziałem czterokrotnych mistrzów Polski. Natomiast w sezonie 2022/2023 nie był dla nich zbyt szczęśliwy (porażki na stadionie przy al. Piłsudskiego z Wartą Poznań i Stalą Mielec po 0:2).

od 7 lat
Wideo

Tomasz Pawlak - Dolnośląska Kraina Rowerowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Korona - Widzew. Zwycięstwo w Kielcach może zapewnić łodzianom spory awans w tabeli. Walka o pierwszą wygraną na wyjeździe - Express Ilustrowany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24