Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - Igor Sypniewski

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - Igor Sypniewski

Bartosz Michalak

Gol24

Aktualizacja:

Gol24

Igor Sypniewski

Igor Sypniewski ©Krzysztof Szymczak / Polskapresse

Każdy, kto choć w minimalnym stopniu interesuje się polską piłką doskonale zna historię byłego napastnika m.in. ŁKS-u Łódź i Panathinaikos-u Ateny. Rok temu pojawiły się informacje, że popularny niegdyś „Sypek” powoli wychodzi na prostą. Jak jest obecnie?
Igor Sypniewski

Igor Sypniewski ©Krzysztof Szymczak / Polskapresse



- Siedzę sobie w Łodzi, u matuli w mieszkaniu, czasem pomieszkuję też u ojca. Tata ma w domu prawdziwe muzeum piłkarskie, notował wszystko od mojego pierwszego treningu. Czasami siadamy i wspominamy dobre czasy – powiedział w styczniu 2013 roku Igor Sypniewski w wywiadzie dla Super Expresu.

Niegdyś wielka nadzieja polskiego futbolu. W swoim życiu przeszedł naprawdę wiele.
Ciągłe skłonności depresyjne, które prawdopodobnie były efektem popadania w coraz większy alkoholizm, kilkukrotnie zaprowadziły „Sypka” przed sąd. Po zakończeniu piłkarskiej kariery w 2007 roku nietrzeźwy brał udział razem z kilkudziesięcioma kibicami ŁKS-u w ataku na fanów Lecha, wyrywając po drodze kilka krzesełek. Innym razem groził swojej matce i żonie. Wcześniej obrzucał pustymi butelkami przypadkowo napotkaną kobietę pod sklepem spożywczym.

Transfer do Wisły Kraków w 2001 roku miał okazać się dla niego zbawienny. W końcu zapracował sobie na niego świetną rundą jesienną w barwach RKS-u Radomsko (9 meczów/5 bramek), do którego trafił zaraz po powrocie z Grecji. Niestety, mimo wielu zapowiedzi samego zawodnika, po kilku tygodniach wiadomo było, że „Biała Gwiazda” będzie miała z tego gracza bardzo niewiele pożytku. Nie jest tajemnicą, że w tamtym okresie Sypniewski zaczął zmagać się z depresją, której ból zazwyczaj starał się znieczulać alkoholem.

Alkoholem, który całkowicie zniszczył go jako sportowca. Po wyjściu z więzienia po 1,5 rocznej odsiadce, kiedy marzył o powrocie do piłki, nie wykorzystał kolejnej szansy od działaczy ŁKS-u. Przepraszam trenerze, ale nie dałem rady – napisał po kilku dniach trenowania do ówczesnego szkoleniowca łodzian, Grzegorza Wesołowskiego. Mowa o 2010 roku. 3 lata wcześniej Wojciech Borecki dyscyplinarnie wyrzucił go ze zgrupowania ŁKS-u z wiadomych przyczyn…

Poniższe nagranie ukazuje historię piłkarza w pigułce. Najbardziej przykrym momentem jest jego wejście na salę rozpraw w kajdankach i… zachowanie, które świadczy, że w tamtym momencie alkoholizm przejął nad nim kontrolę:



Igor Sypniewski rok temu otwarcie zadeklarował, że skończył z piciem. Pomóc miały mu w tym leki. Zapewne te psychotropowe, ponieważ tylko one mogą okazać się pomocne w walce z tego typu nałogami. Otwarcie przyznał również, że z powrotem jest na utrzymaniu rodziców. Matka do domu przygarnęła go pod jednym, oczywistym warunkiem: koniec z wódką. Na szczęście w słowach Igora Sypniewskiego w końcu można było wyczuć chęć walki o lepsze jutro…

- Marzy mi się prowadzenie szkółki piłkarskiej dla dzieci, z kumplem planujemy coś takiego. Może się uda... – zakończył rozmowę z dziennikarzem Super Expresu.

Od momentu udzielenia krótkiego wywiadu Super Expresowi były reprezentant Polski znowu „zniknął”. Nie wiadomo czy jego marzenia o prowadzeniu piłkarskiej szkółki się ziściły. Nie wiadomo też w jakiej formie obecnie się znajduje. Możliwe, że wiedzie spokojne życie. Możliwe, że zamiast rozgłosu pragnie obecnie tylko spokoju…

Sypniewski pochodzi z szarej dzielnicy Łodzi, Bałuty, w której spędził swoje dzieciństwo.

- Od dzieciństwa miałem wielu kumpli. Pamiętam, że wszyscy zamiast oranżady pili piwo, większość paliła papierosy. Obojętnie, czy mieli po 7 lat, czy po 17. Ja wypiłem swoje pierwsze piwo, gdy miałem 9 lat. A później, to już samo poszło... – otwarcie wyznał „Sypek” w listopadzie 2008 roku.

Znamy wiele przypadków wybitnych sportowców, którzy wychowali się w "trudnych" dzielnicach, ale mimo to potrafili osiągnąć sukces i, co najważniejsze, zrobić wszystko, żeby nigdy nie być zmuszonym do powrotu do życia na szarym osiedlu. Idol kibiców ŁKS-u był tego bardzo bliski. Nie potrafił jednak w pełni docenić talentu, którym został obdarzony. Na boisku potrafił błyszczeć. Niestety również poza nim, tylko, że już w tym negatywnym tego słowa znaczeniu.



CZYTAJ RÓWNIEŻ:


Kontakt z autorem




Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz Ekstraklasy

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 22 46 13 7 2 36-18
2 Legia Warszawa Live 22 42 12 6 4 35-22
3 Jagiellonia Białystok Live 22 39 11 6 5 38-29
4 Korona Kielce Live 22 35 9 8 5 27-24
5 Piast Gliwice Live 22 34 9 7 6 32-25
6 Pogoń Szczecin Live 22 34 10 4 8 32-27
7 Lech Poznań Live 22 33 10 3 9 33-29
8 Cracovia Live 22 33 9 6 7 24-22
9 Wisła Kraków Live 22 32 9 5 8 34-31
10 Zagłębie Lubin Live 22 30 9 3 10 36-33
11 Arka Gdynia Live 22 25 6 7 9 33-33
12 Śląsk Wrocław Live 22 21 5 6 11 29-31
13 Miedź Legnica Live 22 21 5 6 11 21-41
14 Górnik Zabrze Live 22 20 4 8 10 26-40
15 Wisła Płock Live 22 20 4 8 10 30-39
16 Zagłębie Sosnowiec Live 22 15 3 6 13 27-49