Lotto Ekstraklasa. Legia Warszawa wypunktowała Miedź, ale straciła Szymańskiego

Piotr Bernaciak
Legia przy Łazienkowskiej pewnie pokonała Miedź
Legia przy Łazienkowskiej pewnie pokonała Miedź Bartek Syta
Lotto Ekstraklasa. W meczu 24. kolejki Legia Warszawa przełamała złą serię, pokonując u siebie Miedź Legnica 2:0. Swoją pierwszą bramkę dla stołecznego zespołu zdobył Iuri Medeiros. W drugiej połowie groźnie wyglądającej kontuzji nabawił się Sebastian Szymański.

W meczu 24. kolejki Lotto Ekstraklasy Legia Warszawa przełamała złą serię, pokonując u siebie Miedź Legnica 2:0. Swoją pierwszą bramkę dla ekipy gospodarzy zdobył Iuri Medeiros, jednak samo spotkanie zostało przyćmione koszmarną kontuzją Sebastiana Szymańskiego.

Legia była zdecydowanym faworytem spotkania z Miedzią, jednak kibice mogli obawiać się o morale w zespole po kilku fatalnych występach drużyny na początku rundy wiosennej. Porażki z Cracovią i Lechem mocno wpłynęły na grę Legii, co próbował wykorzystać beniaminek z Legnicy, któremu przed tygodniem udało się zdobyć trzy punkty. Co ciekawe, szansę debiutu od pierwszej minuty dostał Luis Rocha, w pierwszym składzie wystąpił również Iuri Medeiros.

Legioniści od pierwszych minut pokazywali, że zależy im na zostawieniu po sobie lepszego wrażenia, niż po ostatnich spotkaniach. Mistrzowie Polski dominowali na placu gry, stwarzali sobie kolejne okazje, pierwszego gola dla nowego zespołu jeszcze w pierwszej połowie strzelić powinien Medeiros, jednak uderzył prosto w Łukasza Sapelę. Doświadczony golkiper wrócił do bramki Miedzi, jednak od następnego spotkania przybędzie mu kolejny konkurent w rywalizacji o miejsce w składzie.

Gospodarze dwoili się i troili, stwarzali zagrożenie pod bramką rywali, jednak długo nie potrafili przełamać swojej serii bez strzelonego gola. Ostatecznie zakończyła się ona za sprawą Carlitosa, który wykorzystał jedno z dośrodkowań z narożnika boiska. Zganić należy także bierną postawę defensywy gości, bo hiszpański napastnik miał zdecydowanie za dużo czasu na oddanie strzału.

Legia dominowała w pierwszej połowie i trzeba przyznać, że jej prowadzenie do przerwy było w pełni zasłużone. Piłkarzy Dominika Nowaka stać było na dwa niegroźne dośrodkowania, z którymi pewnie poradziła sobie obrona gospodarzy. Trener beniaminka musiał przeprowadzić ze swoim zespołem poważną rozmowę w szatni, jeśli chciał uniknąć straty kolejnych goli – wydawało się to bowiem kwestią czasu.

Początek drugiej połowy przyniósł dla Legii najgorszą wiadomość po tym meczu. Nie jest nią stracony gol, a kontuzja jednego z kluczowych zawodników. Wbiegający w pole karne Sebastian Szymański starł się z jednym z obrońców. Faulu nie było, lecz pomocnik mistrzów Polski nabawił się bardzo groźnie wyglądającego urazu, po którym musiał opuścić plac gru na noszach. Decyzja o zmianie została podjęta błyskawicznie, dlatego bardzo możliwe, że uraz jest naprawdę poważny. Na informacje o stanie zdrowia młodzieżowego reprezentanta Polski przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Warszawianie nie zrażali się i próbowali kontynuować swoją taktykę polegającą na dominacji nad rywalem. Przyniosło to efekt po efektownej akcji Iuri Medeirosa. Portugalczyk opanował piłkę przed linią szesnastego metra i pięknym, mierzonym uderzeniem posłał ją do bramki obok bezradnego Sapeli. Legia wyszła na komfortowe prowadzenie, pozwalając kibicom na głęboki wdech i uczucie ulgi, którego dawno przy Łazienkowskiej nie było.

Do końca spotkania Legia spokojnie utrzymywała kontrolę nad wynikiem, w efekcie czego nie oglądaliśmy więcej bramek. Jedyną szansę w końcówce miał Łukasz Garguła, który w doliczonym czasie uderzył z rzutu wolnego w słupek. Pochwalić należy dwóch zawodników, którzy do Warszawy przybyli tej zimy - Medeirosa i Rochę, który udanie zastąpił czeskiego lewego obrońcę. Wygląda na to, że rywalizacja na tej pozycji może stać się nieco ciekawsza po obiecującym meczu w wykonaniu Portugalczyka. Dla Ricardo Sa Pinto to temat dla dalszych rozważań, natomiast obecnie może on w końcu cieszyć się z trzech punktów.

Piłkarz meczu: Iuri Medeiros
Atrakcyjność meczu: 6/10

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

TOP 10 piłkarzy z największą klauzulą odstępnego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Normalny
Szymanski odpływa na pol roku. A wiec zaczynaja się i kartki i kontuzje. Za chwile wyjazd do Arki, puchar z Rakowem. Bardzo slabo to widze. Mecz z Miedzia pokazal ze Legia jest uzależniona od Szymanskiego.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie