Górnik Zabrze: Zaległości płacowe, cisza wokół urodzin i znikająca Barbórka

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Prezes Adam Matysek.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Prezes Adam Matysek.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Rafał Musioł
Najnowsze wieści z Górnika Zabrze: Dlaczego odszedł dyrektor sportowy Łukasz Milik? Czy klub ma zaległości wobec piłkarzy? Dlaczego nie ma obchodów Barbórki? Co z 75. urodzinami klubu?

W Górniku Zabrze znów jest gorąco. Tematów budzących emocje przybywa niemal z dnia na dzień. Jednym z nich jest oczywiście kwestia zaległości finansowych wobec zawodników.

- Mamy sytuację znaną w całej Polsce. To nie jest tak, że w ogóle nie płacimy. Na dziś mamy drobne zaległości. I mam prośbę, by nie pytać o to zawodników - przyznał prezes Adam Matysek. - Mamy czas do 30 marca na uregulowanie opóźnień, bo w przeciwnym przypadku będziemy mieć kłopoty licencyjne. Ta sprawa jest dla nas priorytetem, mocno pracujemy nad jej rozwiązaniem.

Najnowszym wstrząsem w Górniku jest informacja o rezygnacji dyrektora sportowego Łukasza Milika.

- Byłem zaskoczony decyzją Łukasza Milika., Nie było żadnych sygnałów, dużo rzeczy konsultowalismy razem. To była wspólna praca moja, dyrektora i trenera. Nie spodziewałem się tej sytuacji, która nastąpiła. To była wyłącznie decyzja Łukasza, nie ma w tym podtekstów, nie uzasadnił jej w żaden konkretny sposób - stwierdził prezes Adam Matysek. - Zawarliśmy porozumienie. Dziś jest po raz ostatni w klubie. Są w kadrze zawodnicy, którym kończą się kontrakty. Chyba byłaby to niezręczna sytuacja, gdyby dyrektor musiał rozmawiać z menedżerami i piłkarzami, wiedząc, że za chwilę i tak go nie będzie. Będę musiał bardziej zaangażować się w rzeczy, w których do tej pory pomagałem, ale nie chciałem ich robić w szerokim zakresie. Nie chcę składać żadnych deklaracji dotyczących przyszłości stanowiska dyrektora sportowego w Górniku. Mamy zresztą jeszcze pion sportowy, który już wypracował krótką listę zawodników do pozyskania. Na szczęście mamy stabilną kadrę i nie musimy dokonywać licznych transferów.

Zadziwiające rzeczy dzieją się też wokół działań marketingowych. W przeciwieństwie do ostatnich lat klub właściwie nie uczestniczy w sferze Barbórki. Nie ma spotkań z górnikami, nie ma zjazdu pod ziemię, okolicznościowych koszulek, itp.

- Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego tak jest, o to trzeba pytać pana Tomasza Masonia, który odpowiada za te sprawy - skwitował prezes Matysek.

Cisza panuje także wokół 75. urodzin klubu, które przypadają na 14 grudnia.

- Pracujemy nad tym od wielu tygodni, ale chcemy wzmóc oczekiwanie i nie ujawniamy szczegółów. Moim zdaniem zresztą chyba huczniej obchodzi się okrągłe rocznice. Tym razem to będzie inna impreza niż 60-, czy 70. lecie. Mamy na przykład mecz z Wartą, na który warto przyjść - stwierdził prezes Matysek.

Odejście Łukasza Milika odbiło się też echem w szatni.

- Byłem tą informacją bardzo zaskoczony, ale jak rozumiem to decyzja, którą podjął sam Łukasz, więc trudno mi mówić o tym coś więcej - przyznał trener Jan Urban. - To prawda, że zawsze domagałem się, by ta funkcja była w klubie obsadzona, bo to jednak osoba, która ogarnia istotną działkę.

W piątek Górnik o 20.30 zagra z Pogonią Szczecin.

- Są stany grypowe, stany zapalne, a poza tym wszyscy do dyspozycji. Raczej drobne rzeczy. Musimy się zastanowić nad tymi, którzy zeszli z boiska w meczu z Puszczą. Lukas Podolski jest do dyspozycji. Szczerze mówiąc nie wiem jednak na 100 procent, kto znajdzie się w składzie - przyznał trener Jan Urban. - Ogólnie jest duże wk.... Bo to była dobra runda, zaczęliśmy od meczu z Lechem lepiej grać i lepiej punktować. Wszystko się zgadzało do tych dwóch ostatnich występów. Utrzymaliśmy w nich poziom gry, ale przegraliśmy po frajersku. Ja zresztą pierwszy jako trener. To najbardziej boli, bo wiemy, że zasłużyliśmy na więcej. Po Lubinie mogliśmy tylko podwinąć ogon i jechać do domu, a w tych dwóch meczach czujemy tylko wielki niedosyt.

Sami piłkarze twierdzą, że o kwestiach pozasportowych w szatni nie rozmawiają zbyt wiele.

- Jest ok - skwitował Kryspin Szcześniak pytanie o stan zaległości finansowych klubu wobec zawodników.

- Nie chciałbym o tym mówić, skupmy się tylko na meczu z Pogonią. W szatni jest spokój - dodał Daniel Bielica.

Dla Górnika mecz z Pogonią to początek finiszu rozgrywek. Już we wtrorek zabrzan czeka pucharowe wyjazdowe starcie ze szczecinianami, a potem spotkania ligowe z Radomiakiem i Wartą Poznań.

- Z mojej perspektywy chciałbym, żeby po tych meczach przybyło nam co najmniej sześć punktów w tabeli i awans w Pucharze Polski - stwierdził bramkarz Daniel Bielica.

Jan Urban poinformoweał, że w przerwie zimowej zespół ma wyjechać na zgrupiwanie do Turcji, weźmie też udział w dwóch turrniejach halowych w Niemczech i w Katowicach.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Górnik Zabrze: Zaległości płacowe, cisza wokół urodzin i znikająca Barbórka - Dziennik Zachodni

Wróć na gol24.pl Gol 24