Miał być przyszłością w kadrze. Sezon przetrzebiony urazami. Gdzie przepadł Kamil Piątkowski?

Piotr Rzepecki
Piotr Rzepecki
Szymon Starnawski
22-letni obrońca austriackiego RB Salzburg ostatnie lata miał jak z bajki. W teorii. Dwa sezony w Rakowie, które dały mu miano obrońcy o największym potencjale w Ekstraklasie. Transfer do RB Salzburg, idealnego miejsca dla młodego piłkarza. Debiut w kadrze, debiut w Lidze Mistrzów, turniej mistrzostw Europy. Wszystko to jednak przeplatane powracającymi urazami, które nie pozwalają Polakowi się rozpędzić.

Gdy Piątkowski zamieniał Raków na austriacki Red Bull Salzburg wyglądało to na perfekcyjnie zaplanowany kierunek rozwoju. W walce o Polaka zaangażowane były AC Milan i Borussia Dortmund, ale nikt nie był na tyle zdeterminowany jak właśnie Red Bull. Kuźnia talentów, mistrzowie w promowaniu i doskonaleniu piłkarzy, którzy zaraz mają wkraczać na piłkarskie salony.

Miał być następcą Kamila Glika
Zadebiutował w drużynie „Byków” w sierpniu 2021 roku, kilka miesięcy po mistrzostwach europy, na których nie zagrał ani minuty, ale przed turniejem w koszulce z orzełkiem na piersi zadebiutował i wydawał się naturalnym następcą Kamila Glika w kadrze. Tak się jednak nie stało. Kilka meczów w lidze austriackiej, debiut w Lidze Mistrzów i pierwszy długi uraz. Później powrót na boisko po dwóch miesiącach, mecze od pierwszej minuty przeplatane spotkaniami spędzonymi na ławce, mecz z Bayernem Monachium i znów długa kontuzja, która się ciągnie do dziś. Urazy były kijami w szprychy rozpędzającego się co rusz Piątkowskiego, który uzbierał tylko 14 meczów w sezonie w koszulce klubowej. Poza tym był ważnym punktem młodzieżówki Macieja Stolarczyka; zagrał w marcowych meczach z Izraelem i Węgrami.

Na radach Czesława Michniewicza jest. Sam przyznał w wywiadzie dla RedBull.com przed trzema miesiącami: - Są kontakty, na razie jestem powoływany na reprezentację u-21. Krótko mówiąc – mam być gotowy i czekać na nominację do seniorskiej kadry. – Do niej zapewne powróci po katarskim mundialu, bo jasne jest, że na miesiąc przed turniejem Michniewicz nie będzie robił rewolucji. Paulo Sousa na niego postawił, widział nawet duet Piątkowski – Helik na środku obrony kosztem wspomnianego Kamila Glika. Portugalczyk szybko wybił sobie ten pomysł z głowy dochodząc do wniosku, że Glik jest postacią fundamentalną i nie do podważenia.

Nie grał niemal pół roku
- Najtrudniejsze były kontuzje. Pierwszy raz doznałem poważnego urazu. Później nastąpił kolejny – wymieniał Piątkowski w rozmowie z portalem. – Dużo czasu musiałem poświęcić na regenerację i rehabilitację. Łącznie ponad trzy miesiące spędziłem na treningach poza boiskiem. To było najgorsze, co mogło mnie spotkać.

Ostatni raz Piątkowski czuł zapach murawy 27 kwietnia. Była to ligowa porażka ze Strum Graz. Od tego czasu ominął 17 spotkań, w tym mecze Ligi Mistrzów. Przed rokiem wydawało się, że w Austrii wyrośnie solidny kandydat do bycia stoperem w kadrze na lata, a regularna gra w lidze austriackiej i europejskich pucharach pchnie Piątkowskiego do mocnej ligi. W jego piłkarskim CV już znajdują się dwa wywalczone trofea w barwach „Byków” – mistrzostwo i puchar. Nie smakują jednak tak dobrze, bo sporą część pobytu w austriackiej bundeslidze spędził w gabinetach rehabilitacyjnych.

Salzburg występuje w Lidze Mistrzów w grupie z Chelsea, AC Milan i Dinamo Zagrzeb. W lidze po 10. kolejkach są liderem tabeli. Austriaków czeka co najmniej 11 spotkań do mundialu. Powrót do gry Piątkowskiego jeszcze przed turniejem byłby dobrym prognostykiem w kontekście kadry, bo z każdym zgrupowaniem jego nazwisko od drużyny Michniewicza się oddala. Piłkarz, który kilkanaście miesięcy temu miał być przyszłością, dziś jest trochę zakurzony. Potencjał ogromny, ale kuleje przede wszystkim zdrowie.

POLACY ZA GRANICĄ w GOL24

W niedzielę podczas ceremonii losowania we Frankfurcie poznamy grupy eliminacyjne do Euro 2024. Turniej zorganizują Niemcy, bo to oni dwa lata temu wygrali głosowanie z Turcją. Niemcy zapraszają finalistów na dziesięć stadionów w dziesięciu różnych miastach; od Hamburga, przez Zagłębie Ruhry, aż po Monachium. Najmniejsze obiekt pomiesza nieco ponad 46 tys., zaś największy przeszło 80 tys, ale dopuszczonych zostanie 61 tys. miejsc. Na wszystkich w barwach Bayernu i Borussii występował Robert Lewandowski, dla którego to - z racji wieku - potencjalnie ostatnie Euro w karierze. Zobaczcie, jak prezentują się areny niemieckiego turnieju.

Stadiony na Euro 2024 w Niemczech. Jest kilka perełek. Gdzie...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial w Katarze. Polscy kibice przed meczem z Argentyną

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gol24.pl Gol 24
Dodaj ogłoszenie