PKO Ekstraklasa. Dwa rzuty karne przeciwko Lechowi Poznań. Kolejorz stracił zwycięstwo w końcówce

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Lech Poznań zremisował z Wisłą Płock 2:2 Łukasz Gdak
PKO Ekstraklasa. Lech Poznań wciąż czeka na ligowe zwycięstwo. W meczu kończącym 2. kolejkę Kolejorz przy Bułgarskiej podzielił się punktami z Wisłą Płock. Przyjezdni obie bramki zdobyli po rzutach karnych. Spotkanie obejrzało na żywo 8226 widzów.

PKO Ekstraklasa: Lech Poznań - Wisła Płock 2:2

Lech był zdecydowanym faworytem tego meczu. Wygrał 8 kolejnych meczów z Wisłą u siebie, w ostatnich 9 meczach ligowych w Poznaniu zawsze strzelał Wiśle minimum 2 gole, co więcej jeszcze nigdy nie przegrał z Nafciarzami w ekstraklasie. "Ruszamy pełną parą" - głosił wielki transparent w Kotle, bo przecież Kolejorz przegrał inauguracyjny mecz.

Tymczasem do przerwy było 0:1. Goście nieoczekiwanie objęli prowadzenie w 17 minucie. Po dalekim wrzucie z autu, Uryga główkował niecelnie, ale na jego szczęście trafił w rękę Satki. Była to absolutnie przypadkowa sytuacja, ale arbiter wskazał na wapno. Rzut karny wykorzystał Mateusz Szwoch. Uderzył mocno w środek bramki, a Filip Bednarek rzucił się w lewy róg.

Poznaniacy od początku posiadali inicjatywę, a po stracie gola szybko starali się odrobić straty. Trafili jednak na mur obronny dobrze dysponowanych w defensywie Nafciarzy. Lech próbował akcjo oskrzydlających. Jóźwiak z Puchaczem zawsze byli jednak podwajani lub nawet potrajani, a gdy była okazja do dośrodkowania, w świetle bramki stało trzech piłkarzy Wisły i piłka nie docierała do Ishaka. Kolejorz mógł wyrównać w 27 minucie. Pedro Tiba strzelił ze skraju pola karnego. Krzysztof Kamiński odbił futbolówkę na słupek. Potem dobrą okazję miał Dani Ramirez, lecz z rzutu wolnego trafił w mur.

Po pół godzinie gry, frustracja lechitów narastała, ale nie przekładało się to na tempo akcji. Niestety gospodarze rozgrywali swoje akcje zbyt wolno, często za długo holowali piłkę. A to było wodą na młyn Nafciarzy. Goście też mieli szansę na podwyższenie wyniku. Sheridan wystartował w stronę bramki, ale kąt był ostry i dobrze zachował się Filipa Bednarek. Tuż przed przerwą Lecha od straty drugiego gola uratował Ishak. Znowu przy stałym fragmencie pogubili się nasi obrońcy. Szwed wybił piłkę wślizgiem z linii bramkowej po strzale głową Damiana Zbozienia. Ishak w ostatniej akcji pierwszej odsłony mógł doprowadzić też do wyrównania, kiedy delikatnie trącił piłkę po strzale Ramireza. Bramkarzowi Wisły znów jednak pomógł słupek.

Pierwszą dobrą sytuację po zmianie stron miała Wisła. Dawid Kocyła zakończył kontratak celnym uderzeniem. Z 10 metrów trafił jednak prosto w Bednarka.

Lechici odpowiedzieli jednak w najlepszy z możliwych sposobów. W 56. min. Pedro Tiba wdał się w ryzykowny drybling, założył siatkę obrońcy i w odpowiednim momencie przekazał piłkę Ishakowi. Szwed pokazał swój kunszt. Ładnie się zastanowił i precyzyjnie uderzył w kierunku dalszego słupka, doprowadzając do remisu.

Akcja po jakiej 12 min. później Lech objął prowadzenie była natomiast z gatunku palce lizać. Znakomitym dalekim podanie w pole karne popisał się Jakub Moder. Idealnie do tej piłki wyszedł Jakub Kamiński. W pełnym biegu cudownie złożył się do główki i z 11 metrów trafił pod poprzeczkę. To była bramka stadiony świata, w stylu Thierry Henry'ego lub Denisa Bergkampa!

Lech mógł podwyższyć prowadzenie Kamiński w 86 min strzelił minimalnie obok spojenia słupka z poprzeczką. Potem oglądaliśmy debiut w Lechu Jana Sykora. Czech w swoim pierwszym meczu nie mógł świętować zwycięstwa, bo chwilę później niefrasobliwie zachował się Robert Gumny. Zdaniem arbitra sfaulował w szesnastce Gjertsena i z rzutu karnego wyrównał Patryk Tuszyński.

Lech Poznań - Wisła Płock 2:2

Bramki: Mikael Ishak 56, Jakub Kamiński 68 - Mateusz Szwoch 17 (k), Patryk Tuszyński 88 (k)

Lech: Filip Bednarek - Robert Gumny, Lubomír Satka, Thomas Rogne (75 Djordje Crnomarković), Tymoteusz Puchacz (75 Alan Czerwiński) - Michał Skóraś (54 Jakub Kamiński), Jakub Moder, Pedro Tiba, Dani Ramírez (84 Karlo Muhar), Kamil Jóźwiak (84 Jan Sykora) - Mikael Ishak.

Wisła: Krzysztof Kamiński - Damian Zbozień, Jakub Rzeźniczak (17 Paweł Żuk), Damian Michalski (75 Dusan Lagator), Alan Uryga, Angel García - Dawid Kocyła (65 Torgil Gjertsen), Damian Rasak, Filip Lesniak Mateusz Szwoch (75 Hubert Adamczyk) - Cillian Sheridan (65 Patryk Tuszyński).

Piłkarz meczu: Mikael Ishak
Atrakcyjność meczu: 6/10

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Najdroższe transfery tego okienka w Ekstraklasie [TOP 5]

Polak czempionem UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3