Restauracja Arkadiusza Milika w akcji Obiady po sąsiedzku ZDJĘCIA Pełnowartościowy posiłek za 5 złotych. Przygotowano ponad 1200 obiadów

Oprac. Tomasz Kuczyński
"Obiady po sąsiedzku" - tak nazywa się społeczna akcja Libero Katowice, której celem było wsparcie branży gastronomicznej w trudnych czasach pandemii, jak i organizacji charytatywnych oraz samych mieszkańców Katowic. W akcji nie mogło zabraknąć Arkadiusza Milika, którego dobre serce, choć często działające w ukryciu, jest wszystkim już dobrze znane. Zobacz ZDJĘCIA z akcji.

Restauracja Arkadiusza Milika Food&Ball w Libero Katowice chętnie przyłączyła się do tego przedsięwzięcia. Kultowy food truck Libero wyruszył z posiłkami. Rozwoził pełnowartościowe posiłki, które mieszkańcy mogli kupić za symboliczne 5 zł.

Zobacz zdjęcia z akcji "Obiady po sąsiedzku"

Jedzenie to zarówno potrzeba, jak i przyjemność. W dodatku, świetna opcja spędzania czasu z przyjaciółmi w wypełnionym obowiązkami codziennym zgiełku. Jednak pandemia zmieniła to w owoc zakazany – chodzenie do restauracji tymczasowo jest zabronione. Właściciele lokali gastronomicznych próbują się ratować sprzedażą na wynos. Wizja zamknięcia interesu coraz częściej zagląda w oczy przedsiębiorców. To trudny czas dla wszystkich. Na szczęście Libero Katowice - galeria, w której działa restauracja Arkadiusza Milika „Food&Ball” zrealizowała akcję społeczną, wspierającą branżę gastronomiczną, ale również mieszkańców Katowic i organizacje, które skupiają się na pomaganiu innym. To w obecnej sytuacji niezwykle ważne. W ramach akcji, Libero skupowało posiłki od „Food&Ball” i innych restauracji działających na terenie galerii, by następnie fioletowym food truckiem dotrzeć z nimi bezpośrednio do mieszkańców Katowic i sprzedawać je za jedyne 5 zł. W ten sposób Libero przybijało symboliczną sąsiedzką piątkę.

Mocne wsparcie napastnika

Właściciel restauracji „Food&Ball” Arkadiusz Milik od razu zaangażował się w akcję społeczną. Wsparcie innych i bezinteresowna pomoc w tym szczególnym okresie jest bardzo budująca.

- Akcja dostarczania dań food truckiem to najlepsza odpowiedź na obecną sytuację. Bardzo zależy nam, aby nasi goście o nas nie zapominali. Pomimo ograniczonych możliwości, wciąż chcemy pracować. Czekamy na gości i chcemy, aby nasze posiłki przypominały o normalności, która, miejmy nadzieję, wkrótce do nas wróci – mówi Krzysztof Ciemiera, prezes spółki Food&Ball – restauracji z Libero Katowice.

Wnętrze restauracji w klimacie piłkarskim z mnóstwem gadżetów: koszulek, szalików, pucharów podczas meczów pękało w szwach podczas meczów reprezentacji. Przez obostrzenia związane z koronawirusem obecnie świeci pustkami. Pracownicy jednak się nie poddają i wciąż przygotowują świetne jedzenie, które mieszkańcy Katowic mogą zjeść w swoich domach. Sam Milik nie mógł osobiście wesprzeć działań Libero i przybić „sąsiedzkiej piątki", gdyż przyjazd z Neapolu podczas pandemii byłby ryzykowany, jednak z Włoch wraz z narzeczoną mocno kibicował akcji.

Fioletowy food truck od poniedziałku do piątku o godzinie 14 meldował się w wyznaczonych i ogłoszonych wcześniej w mediach społecznościowych katowickich dzielnicach. Ofertą zainteresowani byli zarówno młodzi, jak i starsze osoby, a także rodzice z dziećmi. Zdarzało się, że w kolejkach ustawiało się ponad 100 osób, oczywiście zachowując wszelkie środki bezpieczeństwa. W ramach akcji przygotowano ponad 1200 obiadów.

„Food&Ball” pomaga

Piłkarz nie bez powodu na miejsce restauracji wybrał właśnie tę galerię - sam chętnie wspiera i organizuje inicjatywy charytatywne. Libero bowiem poza sprzedażą posiłków za symboliczne 5 zł, przekazywało obiady za darmo dla organizacji pomagających innym. Były to m.in.: Schronisko dla bezdomnych kobiet i kobiet z dziećmi, Stowarzyszenie PoMOC dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej oraz Fundacja Index do Przyszłości. W dodatku kilka miesięcy temu, gdy zmagano się z brakiem maseczek, fioletowym maseczkowozem Libero przekazało ich ponad 10 tysięcy mieszkańcom śląskim miast. Z kolei restauracja Milika już wcześniej angażowała się w podobne akcje. Podczas pierwszej fali pandemii, przygotowywała obiady dla personelu medycznego ze Śląska. Każdego dnia restauracja gotowała dla ok. pięćdziesięciu osób z różnych, śląskich miast. Był to wspólny pomysł piłkarza i osób zarządzających lokalem.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Jerzy Brzęczek zwolniony z reprezentacji Polski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie